HANEBADO!

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 3618
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

HANEBADO!

Postautor: Tomek » 08 lip 2018, 12:28

Sportowe anime o dziewczynach grających w badmintona - na podstawie mangi Kousuke Hamady. Za animację odpowiada studio LIDENFILMS, a emisja rozpoczęła się 2 lipca na antenach japońskich stacji Tokyo MX, KTV, BS11 i AT-X. Poza granicami Japonii serial streaminguje serwis Crunchyroll.
Hanebado.jpg
Trailer:
Bardzo przyjemny dla oczu i uszów opening :D
Na razie (po pierwszym odcinku) trochę przedramatyzowana seria sportowa o nastolatkach - "nieutalentowanej" dziewczynie, co chce wygrywać i jej nemesis - uzdolnionej młodszej licealistce, na której własne umiejętności i triumfy nie robią wrażenia.

Mimo wszystko twórcy wychodzą z tego obronną ręką dzięki:
- bardzo dobrze zrobionej animacji
- charakterom czołowych postaci - pomimo dużego dramatyzowania można nadal utożsamiać się z dziewczyną na obrazku po prawej - brak efektów wynikający z pracy potrafi być frustrujący, zwłaszcza dla młodego człowieka
- wysypowi dużej ilości postaci drugoplanowych (m.in. ta analogia z klubu tenisa ziemnego)
- szybkiemu reflektowaniu się jednej z tych postaci (bez przeciągania dramy do kilku odcinków) - podoba mi się przede wszystkim, jak uświadomiono jej, że świat innych osób nie kręci się wokół jej wielkiej misji, a wszystko przez nietypowe spotkanie na korcie przeciwniczki
- jednemu z bohaterów, który skutecznie obniża natężenie powagi historii.

Ogólnie zadziwiająco świetnie to się ogląda i to chyba na razie mój ulubiony serial z tego sezonu (spróbowałem na razie cztery). Ciekawe, czy przyszły odcinek pójdzie utartą ścieżką shonenów ;) Pewnie wyjdzie z tego zwykłe anime sportowe, ale jakoś mi to nie przeszkadza - na tą chwilę czuć w niej trochę tego uroku, którą charakteryzowało anime Yawara z lat 1989-1991. Aczkolwiek pewnie mam takie skojarzenia głównie przez to, że jest to seria o dziewczynach z góry postawionym celem końcowym, jakim ma być złoto na Igrzyskach Olimpijskim :lol:.
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 3618
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

HANEBADO!

Postautor: Tomek » 01 sie 2018, 15:17

Z tym porównaniem do Yawara to srogo pomyliłem. Hanabado - anime podczas którego oglądający zastanawia się, kiedy któraś z postaci zacznie mordować :lol:.
Handebado.jpg
Seria ma trochę takich minek i bardzo przesadzony momentami dramatyzm. Oglądając tą produkcję można dojść do wniosku, że wszyscy utalentowani gracze w badmintona muszę mieć coś nierówno z głową :lol:.

Seria dopiero miała 5 odcinków i w sumie można naliczyć się już pięciu takich indywiduów:
- wysoką kapitan w pierwszych epizodach, której drama kończy się zaskakująco prędko porównując do tego, jaki duży ból tyłka miała na początku, generalnie teraz przedstawiana jest jako rumieniącą się "kawaii girl", co trochę kłóci się z jej wcześniejszym wizerunkiem
- protagonistkę, mająca kompleks zbitego psa z powodu porzucenia jej przez własną mamusię (podczas przeziębienia, żeby było bardziej tragicznie :lol:)
- różową psychopatyczną, arogancką sadystkę - jeszcze bez większego tła biograficznego, ale za to z fajną dziecięcą scenką z główną bohaterką w schowku na sprzęt sportowy :lol:
- blond psychopatyczną, arogancką sadystkę - z kompleksem córeczki zazdrosnej o mamusie (kolejna postać ze "smuuuutną przeszłością" :lol:)

Na koniec wyrodna mamuśka i zabieganie o jej miłość - motyw, która ma napędzać cały serial (antagonizm między dwoma bohaterkami - protagonistką, a blond... sadystką). Wywołuje to uczucie oglądania jakiegoś paradokumentu na Polsacie, bądź marnej telenoweli (podejrzewam, że autor mangi wyjaśnił/wyjaśni całe jej zachowanie jakąś głupotką: "ta cała matula to w sumie nie była taka zła")

Do tego dochodzi ta sugerowana na pewnym etapie fabuły chora atmosfera w obydwu dotychczas zaprezentowanych drużynach . Zwłaszcza rozbawiło mnie udawanie, że jedna z koleżanek protagonistki ma jakieś wyjątkowo niezdrowe podejście do niej (te rzuty minek na jej twarz w czwartym epizodzie).

Po czwartym odcinku chciałem rzucić ten serial, bo był nieznośnie smętny, jednak piąty ponownie nieco obniżył ton opowieści. Ogólnie w całym anime dużo grania pozorami: rzuca się psychopatyczne minki, chamskie zachowania niektórych bohaterek, tanie traumatyczne retrospekcje - historia ogólnie gęstnieje, po czym okazuje się, że w sumie to tak źle nie jest, te dziewczyny to "w sumie fajne laski są", a nie jakieś chodzące wariatki. To tylko taki styl graficzny :lol:. Dzięki takiemu nagłemu zbiciu temperatury da się to nawet oglądać z pewną przyjemnością i zaintrygowaniem :D.
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 3618
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

HANEBADO!

Postautor: Tomek » 13 sie 2018, 23:09

Po 7. odcinku daję sobie spokój z oglądaniem tej serii. Co z tego, że jest tu ładna animacja, jak cały ostatni mecz był prowadzony w takim klimacie, jakby reżyser i scenarzyści cierpieli podczas produkcji na zatwardzenie. Nie ma takiego drugiego bezsensownie i bez umiaru melodramatycznego anime.

Ponura, irytująca muzyka i debilne miny. Oto, jaką gębę miała bohaterka przez 95% ostatniego epizodu. Tylko czekać, kiedy zacznie "slasherować" przeciwników na śmierć :lol:.
Hanebado smile.jpg
I żeby to było robione dla beki, jak w jakiś shonenach, ale teraz już twórcy biorą swoją historię jak najbardziej serio. Nie ma ani jednej postaci w tym serialu, która byłaby do końca zrównoważona psychiczne, powiedziałaby: "To tylko sport. Następnym razem będzie lepiej, na przykład na studiach". Ktokolwiek tutaj przegra mecz to zaraz wpada w dołek, jakby mu matka umarła. I nie dotyczy to jakiś talentów, ale także zwykłych zdawałoby się grających dla przyjemności postaci, które nigdy nie miały szansy na osiągnięcie szczytów w badmintonie.

A jak już przychodzą te dąsy, to już nikt nie potrafi z nikim normalnie porozmawiać. Nawet nie ma tu ani jednej drużyny, gdzie panowałaby zdrowa atmosfera, zawsze ktoś wewnątrz musi być dla kogoś chamski.

Doszedłem nawet do interesujących wniosków - ta seria mogłaby być ciekawą odskocznią pod względem klimatu od wszystkich sportowych anime, gdzie uprawianie dyscypliny jest przedstawiane jako coś pozytywnego. Tyle, że nie z tak głupią fabułą. Akcja powinna dziać się raczej w jakieś szkółce sportowej, gdzie od wyselekcjonowanych nastolatków oczekuje się wyników (w zamian np. jakieś czesne na studia), a trenerzy to gbury. Wtedy by to działało. A tak wyszły "Trudne Sprawy"... razy 10 :rolleyes:.


Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość