Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Hakyuu Houshin Engi / Soul Hunter)

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Hakyuu Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 31 lip 2017, 17:05

Myślę, że parę osób może zainteresować się tą informacją, choćby z nostalgii :)

Swobodna adaptacja klasycznej chińskiej powieści pt. "Feng-szeng Yan-yi" z czasów dynastii Ming, zaliczanej do "czterech wielkich dzieł literackich Państwa Środka". Tło akcji oparto na przekazach historycznych, wprowadzając wątki fantasy. Tajemniczy żeński demon uwodzi cesarza Chou z dynastii Yin i przejmuje władzę nad ludem. Kraj chyli się ku upadkowi. Aby zapobiec dalszym nieszczęściom, nieśmiertelni z góry Konron sporządzają listę demonów, których dusze mają być zamknięte w świętym miejscu. Mistrz Genshi Tenson powierza tę misję Taikobo - nicponiowi, przez wszystkich uważanego za lenia...


Temat poświęcony mandze autorstwa Ryu Fujisaki wydawanej w latach 1996-2000.
Soul Hunter manga.jpg

Serialowi anime z 1999 roku nadawanego u nas na RTL7.
Łowca Dusz anime.jpg


I prawdopodobnie kompletnie nowej adaptacji w postaci serii TV, która dzisiaj została zapowiedziana w ostatnim, podwójnym wydaniu Weekly Shonen Jumpa :D
http://www.crunchyroll.com/anime-news/2 ... oul-hunter

Soul Hunter nowe anime.jpg
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 29 wrz 2017, 23:35

Nowa adaptacja mangi Łowca dusz (Soul Hunter) ma mieć miejsce w styczniu 2018 roku :)

Zmieniona obsada:
Makoto Furukawa jako Nataku (wcześniej tą rolę grał Kōki Miyata).
Yuichi Nakamura jako Yozen (wcześniej Susumu Chiba).
And KENN jako Ko Tenka (wcześniej Isao Yamagishi).

Źródło: http://www.crunchyroll.com/anime-news/2 ... in-january
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 30 paź 2017, 20:27

Zaprezentowano projekty postaci dla nowego Łowcy Dusz

Taikōbō
Taikōbō Soul Hunter.jpg

So Dakki
So Dakki Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Shinkōhyō
Shinkōhyō Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Yōzen
Yōzen Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Kō Tenka
Kō Tenka Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Bunchūō
Bunchūō Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Shū Būō
Shū Būō Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Nataku
Nataku Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Fugen Shinjin
Fugen Shinjin Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Sūpūshan
Sūpūshan Soul Hunter Łowca Dusz.jpg

Otenkun
Otenkun Soul Hunter Łowca Dusz.jpg
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 01 lis 2017, 11:50

Pierwszy zwiastun nowego anime Hakyuu Houshin Engi / Łowca Dusz - premiera: 12 stycznia :)

Ogólnie animacja jest dobra (studio C-Station). Muzyka może mniej, ale podejrzewam, że wyciągnięto po prostu jeden z losowowych już gotowych BGM-ów, aby było po prostu trochę bardziej intrygująco dla nowych widzów.

Nowy rysunek promocyjny:
Houshin Engi Łowca Dusz.jpeg
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 16 gru 2017, 13:04

Nowy trailer anime Hakyū Hoshin Engi z piosenką, która będzie w openingu:

Utwór nazywa się "Keep the Heat and Fire Yourself Up" i jest grany przez 5-osobowy zespół "Fear, and Loathing in Las Vegas". Wyjawiono także nazwę i wykonawcę endingu - piosenka "Madoui Mirai" (Odległa Przyszłość) będzie śpiewana przez Nagi Yanagiego.

Premiera odbędzie 12 stycznia na kanałach Tokyo MX, Sun TV, KBS Kyoto i BS11 oraz 13 stycznia na AT-X (streaming w Japonii na AbemaTV). Problemem wydaje się za to długość serii - 23 odcinki + special na Blu-ray. Manga składa się z 23 tomów, więc... 1 odcinek na 1 tom? :lol:

Inna sprawa, że oglądam ostatnio stary serial (26 odcinków) i jest tam wiele niepotrzebnego materiału, przedłużania. Jednak i on skończył się podobno dużo wcześniej niż manga oraz podobno różni się sporo od pierwowzoru pod względem charakterystyki niektórych postaci.
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 11 sty 2018, 21:33

Właśnie skończyłem oglądać starą wersję Łowcy Dusz z RTL7 (ripy z japońską fonią i angielskimi napisami - nieco lepsza jakość od nagrań pochodzących z polskiej stacji). Ależ ta seria jest nierówna.

Pierwsze kilkanaście odcinka to męczarnia - fabuła wlecze się pomału, jeśli chodzi o głównego bohatera i jego przydupasów. Jeśli chodzi o pozostałe postacie to ich zachowanie i decyzje potrafią denerwować ze względu na ich niedzisiejszą mentalność. Ogromna ilość gadania o honorze i wierności do dynastii Yin - gdyby bohaterowie myśleli trochę bardziej trzeźwo, nie kierowali się kodeksem wartości, to połowa problemów zostałaby tu załatwiona w ciągu minuty jednym pociągnięciem miecza, a tona ludzi - ważnych, epizodycznych, no-name'ów - nie poszłaby w głupi sposób do piachu. Najbardziej w tych momentach denerwuje postawa Bunchūō, którego oddanie dla dynastii jest idiotyczne. Do tego dochodzą elementy komediowe a la lata 90, które niestety w tym wypadku wypadają bardzo słabo, zwłaszcza na tle ówczesnej konkurencji z RTL 7 - Dragon Balla, Yaiby, Slayers. Niby widz ogląda historię dziejącą się w zamierzchłych czasach "na serio", ale w niektórych odcinkach twórcy wrzucają do scen takie starożytne ozdobniki jak głośniki, a w pewnym momencie Dakki - główna villain'ówna serii - ubrana jak korpo babka :D Od tak bez wyjaśnienia, jakby było to normalne dla tej epoki. Jak dla te parodystyczne motywy często kłócą się z poważną, dość mroczną, ociekającą trupami fabułą, jaka kreuje się w tym anime. Nawet, jeśli taki dystans do siebie jest czasem zabawny.
Soul Hunter fanservice.jpg

Potem następują odcinki powiedzmy... 14-25. Tutaj historia zaczyna być naprawdę wciągająca :D Trupy też ścielą się mocno, ale wreszcie czuć ten klimat z klasycznych chińskich legend, gdzie ludzkość zmaga się/pada ofiarą nadprzyrodzonych sił natury. Opowieść staje bardzo pesymistyczna, dość złożona i ogólnie dziwię się, że coś takiego poleciało w dzień na RTL7, a nie w nocy na jakimś Hyperze. Charaktery i motywy postaci zaczynają być świetnie zarysowywane. Nawet przesadna wierność Bunchūō zostaje satysfakcjonująco wyjaśniona i zaczyna się mieć go żal jako postać, która poniosła sromotną, życiową klęskę.

Niestety potem przychodzi ostatni odcinek i wszystko się krzaczy. Wiadomo, że manga nie była wtedy ukończona i trzeba było zmyślić jakieś oryginalne zakończenie, ale naprawdę trudno o bardziej rozczarowujące, na odwal rozwiązanie całej opowieści. Główny bohater wychodzi na hipokrytę ze swoimi przekonaniami - z jednej strony odmawia się walki z głównym "złym" i próbuje go przekonać słownymi argumentami, z drugiej - marionetce - niejako też ofierze - już nie daje takiej szansy i wszystko kończy się rozwiązaniem siłowym. Po wysłuchaniu wielkiej mowy sprowadzającej się do morału, że "każdy jest kowalem swojego losu", nie próbuje z tą postacią dość do konsensusu. Strasznie to irytujące, biorąc pod uwagę, że z każdym odcinkach historia/intryga zaczynała być ciekawsza, a tutaj wyszło "w sumie to masz rację", .

Ogólnie rozumiem dlaczego seria nigdy nie zdobyła takiego wysokiego statusu jak miało to miejsce z Dragon Ballem, Slayersem, Rycerzem Zodiaku, Wojowniczkami z Krainy Marzeń czy nawet Yaibą. Pomijając już powyższe kwestie jakości czy braku jakości.
1. Serial był zbyt krótki.
2. Trudno wejść do historii od środka. Jest to historia, którą trzeba śledzić od początku do końca. Dużo tu gadania.
3. Nie licząc lamerskiego zakończenia, masa tu słabego shonenowego humoru i postaci (Kō Tenka, irytujący Raishinshi), jednocześnie nie jest to miła bajeczka dla dzieci, gdzie wszyscy żyją długo i szczęśliwie na końcu, a zło zostało zabite (nawet, jeśli uwzględni się durny happy end dla którego poświęcono kozła ofiarnego :rolleyes: ). Może z tego ostatniego powodu RTL7 bał się bardziej promować ten serial. W sumie nie pamiętam, żeby go powtarzano w późniejszym okresie.

Ulubiona postać? Mimo wszystko Dakki - czysta diablica, niby taki śmieszek robiący śmiechy-hihy, ale przy tym zdolna robić ze "siostrami" bardzo okropne rzeczy. Podobno w mandze miała bardziej rozbudowana osobowość/historię niż w anime.
Dakki Soul Hunter.jpg

No i ending jest miły dla ucha :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 14 sty 2018, 4:24

Opening Hakyuu Houshin Engi (2018) :)
Seria legalnie udostępniana w serwisie Crunchyroll.

Zacznę od przypuszczalnych minusów - pierwszy odcinek to podobno jakieś 9 rozdziałów mangi, więc wszystko tutaj dzieje się bardzo szybko. Mnie osobiście to odpowiada, bo poprzednia adaptacja była bardzo ślamazarna, co więcej oglądałem ją ostatnio, więc wyłapuje wszystkie fakty, jakie zawarto w tych 23 minutach. Jak odbierają to osoby, które nigdy wcześniej nie oglądały Łowcy Dusz z RTL7? Trudno mi powiedzieć.

Drugą kwestią jest animacja. O ile rysunki samo są bardzo dokładne i ładne (może poza 1-2 kadrami), to są one dość sterylne, a sceny przedstawiają się dość statycznie. Te elementy oddaje nawet powyższa czołówka, która składa się z masy przesuwających się sprajtów 2D. Zaskakująca jest dla mnie kolorystyka w sali "tronowej" - w starej wersji te sceny zawsze były okryte mrokiem, tutaj jest jak na razie jasno, co w sumie pasuje do pierwszego spotkania Taikobou z Dakki :D. Ogólnie seria jest jak najbardziej poprawnie zrobiona, ale nie należy się tutaj spodziewać jakiś wodotrysków.

Niemniej bardzo dobrze bawiłem się oglądając pierwszy odcinek. Jeśli oglądało się poprzednie anime to można mieć jeszcze więcej radochy z tego epizodu, bo pojawia się tu masa nowych elementów uprzednio zignorowanych. W tamtym przypadku serial mógł uchodzić w momencie premiery za bardzo głupawą komedię, co mocno gryzło się z poważnymi momentami. Tutaj jest to bardziej wypośrodkowane - nawet, jeśli są tu sceny humorystyczne, to są tak meta jak wcześniej (kuriozalna scena, gdzie Shinkohyou wita się z widzami). Zamiast tego animatorzy od razu pokazują, że w tym świecie fantasy nie ma przebacz i krew leje się strumieniami. Dakki pomimo, że teraz ma bardziej różowe wdzianko nadal jest czystym wcieleniem zła i wykorzystując swoją pozycję pierniczy się z urządzaniem wielkich masakr.
Hakyuu Houshin Engi Dakki.jpg
Dodatkowo jak na razie twórcy nie zaszczycili nas gadką o jakimś wielkim honorze i oddaniu dla dynastii Yin. Hiko Kou nie bawi się w jakieś dziwne rozważania, tylko ma poważne powody, aby nie przeciwstawiać się Dakki. Jeśli chodzi o głównego bohatera - Taikobou, to jego przeszłość od razu została poruszona (w oryginale trzeba było czekać do 24 lub 25 odcinka). Można to uznać zarówno za wadę i zaletą. Z jednej strony retrospekcje z jego życia są niestety przedstawione bardzo ogólnie i nie mają tego wydźwięku jak na RTL-u 7. Z drugiej strony - skoro to tylko przebitki i to dopiero początek historii, to może twórcy wrócą do nich, ukazując wydarzenia w szerszych zakresie. Najważniejsze, że protagonista jest od razu przedstawiany poważnie - jako ktoś, kto ma konkretne, poważne motywy, a nie jak w przypadku poprzedniej wersji - jako naczelny klaun serialu - obibok zmuszony do pracy przez przełożonego z nieba.

Podsumowując - nadal nie jestem pewien, czy będzie to dobre anime, ale początek jest lepszą reklamą dla mangi niż pierwszy odcinek z 1999 roku. Generalnie obydwie serie są obecnie na tym samym etapie fabularnym, ale tutaj chyba nie ucięto początku (ewentualnie odwrotnie - dodano). Szukanie sprzymierzeńców przez Taikobo nie jest teraz brane jako zwykłe, shonenowy zapychacz typu "zbieram paczkę przyjaciół", coś robionego na siłę. Ma to większy sens. Chłopak ma motywy, bo od razu spotyka się ze swoją nemesis. W sumie to już w tym momencie ma więcej interakcji z Dakki niż to miało miejsce w serii 1999 roku, gdzie poza ostatnim ich spotkaniem, zawsze był gdzieś "obok", a prym wiódł w tym aspekcie Bunchuu :lol: .
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 2890
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Łowca dusz (Senkaiden Houshin Engi / Hakyuu Houshin Engi / Soul Hunter)

Postautor: Tomek » 08 lut 2018, 23:20

Ending anime "Hakyuu Houshin Engi" :)

Po czterech odcinkach nadal mi się to lepiej ogląda niż starą wersję. Co prawda akcja w nowej adaptacji Duszy Dusz pędzi na złamanie karku (koniec 4 odcinka Hakyuu Houshin Engi to, jeśli dobrze pamiętam, początek 15 epizodu Senkaiden Houshin Engi), może wszystko mogłoby być bardziej szczegółowo wytłumaczone, jak to niektórzy mówią - głębiej, ale jednak twórcy, dysponując ograniczonym czasem, mimo wszystko postarali dobrze zawiązać całość.

Co więcej dzięki temu usunięto to co było najsłabsze w starej wersji: nadmiar mocno przeciętnego humoru oraz - to co mnie najbardziej cieszy - prawdopodobnie Raishinshiego:
Raishinshi Łowca Dusz.JPG
Postać, które nie znosiłem w starej wersji - połączenie najgorszych cech typowych dla shonenowego protagonisty. Tymczasem w nowym anime nie pojawił się jak dotąd nawet na chwilę - jego dołączenie do grupy Taikōbō zostało całkowicie pominięte, nawet go nie ma w openingu czy endingu 8) .

Paradoksalnie dzięki skondensowaniu historii widać jeszcze lepiej jaką psychopatką i manipulantką jest Dakki, a że serial jest także emitowany w nocy to animatorzy pozwalają sobie przy tym na więcej krwi niż poprzednio. Nawet nie zawsze pokazywane są te charakterystyczne wystrzelenia dusz po zgonach, dzięki czemu śmierć ma tu mocniejszy akcent. Pojawiło się nawet kilka postaci nieznanych z wcześniejszych wersji, a niektóre sceny - na przykład walka Hiko Kou i Chou Yin - prezentują się lepiej niż poprzednio.

Troszkę mnie zmieszała ta scena z robieniem hamburgera w czwartym odcinku. Nie lubiłem wpychania współczesnych elementów w poprzedniej serii i tutaj mam takie same zdanie - to nie jest w większości przypadków zabawne. Mimo wszystko daruję twórcom tym razem, bo chcieli osiągnąć coś innego niż mdły humor z anime lat 90 - ta konkretna scena i następująca po niej miała pokazać, jak bardzo Dakki jest szatanem w ludzkiej skórze. Jak jej piękna słodka buzia jest fałszywa, osobowość nieobliczalna.
HAKYU HOSHIN ENGI Łowca Dusz.jpg
Troszkę martwi mnie też brak pojawienia się Yinhong i Yinxiao w dotychczasowych odcinkach. Chociaż za bardzo nie przepadałem za królewiczami z dynastii Yin, to z jednym z nich jest związany najlepszy moment w starym Soul Hunterze. Idealnie domykający jej główną sagę.

Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: tvp2 i 1 gość