[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

W tym dziale można zakładać ankiety.

Lektor, dubbing czy napisy?

Lektor
14
42%
Dubbing
11
33%
Napisy
8
24%
 
Liczba głosów: 33
Frontowiec
VIP Expert
Posty: 4435
Rejestracja: 18 sty 2017, 13:24
Lokalizacja: Szczecin / Kamień Pomorski
x 41
x 153
Kontakt:

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Frontowiec » 24 sie 2018, 22:17

Co jest waszym zdaniem lepsze - lektor, dubbing czy napisy?

Zapraszam do głosowania oraz dyskusji w tej sprawie.
0 x
#StopNienawiści (nawet tutaj!)
Awatar użytkownika
kacper3100
Thinker
Posty: 5153
Rejestracja: 06 lut 2016, 9:13
x 170
x 210
Kontakt:

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: kacper3100 » 24 sie 2018, 22:20

Różnie. W niektórych filmach lektor pasuje bardziej niż dubbing, w niektórych na odwrót. Wybrałem lektora.
0 x
Awatar użytkownika
Lupus28
VIP Expert
Posty: 1632
Rejestracja: 23 lut 2012, 19:47
Lokalizacja: Biecz/Kraków
x 631
x 162

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Lupus28 » 24 sie 2018, 22:28

Wybrałem napisy, ale lektor też jest ok. Dubbing tylko w filmach animowanych.
0 x
Tradycjonalista
Thinker
Posty: 5371
Rejestracja: 01 mar 2011, 15:04
Lokalizacja: Katowice
x 19
x 26

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Tradycjonalista » 24 sie 2018, 22:29

Dubbing bardziej na dziecięcych produkcjach, chociaż wiem jak sytuacja wygląda w Niemczech. Ja się wychowałem na Lektorze.
0 x
Awatar użytkownika
Pawel
Thinker
Posty: 5721
Rejestracja: 27 maja 2006, 14:50
Lokalizacja: Nysa
x 81
x 197

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Pawel » 24 sie 2018, 22:52

Najlepsze są napisy. Lektor jako mniejsze zło. Dubbing głównie w bajkach czy ogólnie w produkcjach dla dzieci.
0 x
Będę pisał to co chcę.
PRECZ Z CENZURA!!!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4945
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 50
x 242
Kontakt:

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Tomek » 24 sie 2018, 23:08

Zdecydowanie napisy, lektor jak (jakimś cudem) włączę TV do robienia posiłku.

Dubbing to wynalazek dla analfabetów, którzy mają trudności z czytaniem (niechęć do czytania to żadne niewytłumaczenie w temacie czynności, którą wyedukowany człowiek powinien robić automatycznie, bez nawet pomyślenia, że ją wykonuje). Przede wszystkim taka forma usuwa oryginalny element produkcji, co jest brakiem szacunku dla ludzi odpowiedzialnych za serial/film.

Do tego wyraźna sztuczność w produkcjach aktorskich, gdzie wyraźnie widać, że układ ust nie odpowiada wypowiadanym słowom.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Jacko09
Junior
Posty: 1331
Rejestracja: 21 lis 2010, 15:51
Lokalizacja: Sopot
x 1

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Jacko09 » 24 sie 2018, 23:50

Dla mnie tylko napisy. Dubbing tragiczny szczególnie w Polsce.
0 x
Pozdrawiam Jacko09
Sashenka
Obserwator
Posty: 280
Rejestracja: 27 maja 2017, 15:48
x 104
x 4

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Sashenka » 25 sie 2018, 16:06

Napisy lub lektor.
Napisy pomagają w nauce języków i fajnie słyszeć dokładnie prawdziwy głos aktora, ale lektor jest wygodny, jeśli nie mogę lub nie chcę cały czas patrzeć na ekran.

W animacjach dubbing w ogóle mi nie przeszkadza, ale w filmach aktorskich już tak. Oczywiście dla dzieci dubbing jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem, bo przeważnie nie nadążają z czytaniem napisów.
0 x
Awatar użytkownika
Direct
VIP Mod
Posty: 8934
Rejestracja: 10 maja 2009, 18:09
Lokalizacja: Śląsk
x 112
x 241

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Direct » 25 sie 2018, 17:42

Zasadniczo najlepsze są napisy, ale jak zostało wyżej wspomniane, napisy wymagają nieustannej uwagi skupionej na ekranie, na co nie zawsze można sobie z różnych przyczyn pozwolić. Głos ode mnie dla lektora, czym sam jestem nieco zaskoczony :).
0 x
Pozdrawiam, Direct
Awatar użytkownika
Pzet
Obserwator
Posty: 615
Rejestracja: 24 sty 2011, 9:54
x 43

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Pzet » 25 sie 2018, 21:37

Lektor - jak dla mnie to najlepszy kompromis. Słychać oryginalny dźwięk i można skupić całą uwagę na filmie. Na szczęście najpopularniejsi lektorzy w większości potrafią wtopić się w tło i nie zagłuszyć filmu.

Napisy - tylko do posiłkowania się tłumaczeniem w filmach w języku, z którym jestem osłuchany. Jeżeli film jest w języku, którego kompletnie nie znam i trzeba cały czas śledzić napisy, nie ma szans żeby coś nie umknęło. Poza tym takie oglądanie jest dla mnie męczące, więc najczęściej i tak wybieram lektora.

Dubbing - tylko animacje i nieliczne filmy aktorskie, które nazywam "kreskówki z żywymi aktorami" (czyli mocno przerysowane komedie, np. "Asterix i Kleopatra"). W animacjach ruch ust postaci jest kwestią umowną, a poza tym pokazują sztuczny świat, więc sztuczność dubbingu najczęściej dobrze się komponuje. W poważnych filmach dubbing niestety bije po uszach - częsta zbyt radiowa jakość dźwięku, niepokrywający się ruch ust, dysonans gdy znany zagraniczny aktor "mówi" głosem znanego polskiego aktora.
0 x
Awatar użytkownika
Pawel
Thinker
Posty: 5721
Rejestracja: 27 maja 2006, 14:50
Lokalizacja: Nysa
x 81
x 197

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Pawel » 25 sie 2018, 22:55

Pzet pisze: Napisy - tylko do posiłkowania się tłumaczeniem w filmach w języku, z którym jestem osłuchany. Jeżeli film jest w języku, którego kompletnie nie znam i trzeba cały czas śledzić napisy, nie ma szans żeby coś nie umknęło.
A ja się z tym do końca nie zgodzę. Przy lektorze często potrafię nie być w 100% skupiony, natomiast przy napisach zawsze jestem skupiony i więcej z filmu zapamiętuję. Bez znaczenia czy film jest anglojęzyczny, który to język w jakimś tam stopniu znam i napisami tylko się posiłkuję, czy w kompletnie dla mnie obcym np. języku hiszpańskim czy koreańskim.
0 x
Będę pisał to co chcę.
PRECZ Z CENZURA!!!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3220
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 27
x 235
Kontakt:

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: AtoMan » 26 sie 2018, 13:31

Co to, lata 90? :P
Lektor - jak dla mnie to najlepszy kompromis
I jako kompromis łączy wady obu pełnoprawnych form tłumaczeń nie oferując nic w zamian. Poza tym - idąć tym tropem dalej, obecnie mamy TV cyfrową i możliwość wyboru ścieżki, więc "kompromis" powinien zniknąć na wieki.
Pzet pisze:W animacjach ruch ust postaci jest kwestią umowną, a poza tym pokazują sztuczny świat, więc sztuczność dubbingu najczęściej dobrze się komponuje.
Nah.

Przy dubbingu aktorskim ciągle słychać te same "argumenty" o "pozbawianiu elementu gry aktorskiej", a przy animacjach jakoś nikt nie ma skrupułów odebrać jej całość :P Zawsze mnie to bawi.
Pzet pisze:W poważnych filmach dubbing niestety bije po uszach - częsta zbyt radiowa jakość dźwięku, niepokrywający się ruch ust, dysonans gdy znany zagraniczny aktor "mówi" głosem znanego polskiego aktora.
To była prawda może 20-30 lat temu, obecnie jakość dźwięku jest identyczna z oryginałem i miksowana w DOKŁADNIE taki sam sposób, co oryginał, nierzadko po prostu powstaje wzorzec miksu dla oryginału, a lokalne wersje po prostu są pod niego podpinane - robi tak Disney, który na dodatek bardzo skrupulatnie pilnuje jakości i brzmienia nagrań. Tak więc - bzdura.

Pokrywanie się ruchu ust ma tak naprawdę drugorzędne znaczenie, bo w filmach nie patrzymy na usta postaci; ale w przypadku filmów kinowych z wysokobudżetowym dubbingiem jest to również dość mocno pilnowane. Owszem, nie zawsze jest to idealne, ale nie stanowi jakiegoś wielkiego problemu dla widza.

Z tym dysonansem to tez prawda tylko po części. Inaczej nikt nie potrafiłby oglądać "Samych swoich" (chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego) czy "Ekstradycji", gdzie wszystkie dialogi dograno w postsynchronach i rzuca się to znacznie bardziej w uszy, niż przy przeciętnym dubbingu kinowym; synchronizacja leży, gra faktycznie brzmi radiowo, a w drugim planie nadal są kurioza typu Jacek Lenartowicz mówiący kompletnie innym, zupełnie niepasującym głosem.


Także - sorry, ale nie. Ponad sześć lat po pierwszych Avengers i corocznym biciu rekordów zdubbingowanych filmów aktorskich, przy kolejnym zapowiedzianym dubbingu filmu z kategorią R (Predator) stosowanie przestarzałych argumentów podkreśla tylko fakt, że dyskutant widział jakiś film z dubbingiem kilkanaście lat temu i na tej podstawie opiera swoje osądy. Nawet porównując wspomnianych Avengers z tegorocznymi filmami Marvela skok jakościowy jest ogromny i nie da się temu zaprzeczyć.
0 x
dość
ThePinkFin
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 26 sie 2018, 14:46

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: ThePinkFin » 26 sie 2018, 14:53

Jako osoba wychowana na lektorze i okazjonalnym dubbingu nienawidzę tego pierwszego całym sercem. W pierwszej kolejności sięgam po dubbing, jak go nie ma, biorę napisy. Zrobię wszystko, żeby tylko nie słuchać więcej partackiej wersji z Knapikiem lub jego przyjaciółmi spod budki z piwem, która także cierpi na złe tłumaczenie i montaż.
0 x
Awatar użytkownika
N-O-R-O-N
User of the Year 2014!
Posty: 8147
Rejestracja: 31 paź 2014, 16:55
x 441
x 609

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: N-O-R-O-N » 26 sie 2018, 17:01

Moim zdaniem powinna być jeszcze opcja "oryginalna ścieżka dźwiękowa". A tak, to bym się skłaniał ku opcjom Napisy/Lektor. Dubbing przemilczę.
0 x
#TVPZaMurem :twisted:
Awatar użytkownika
Pzet
Obserwator
Posty: 615
Rejestracja: 24 sty 2011, 9:54
x 43

[ANKIETA] Lektor, dubbing czy napisy - co jest lepsze?

Post autor: Pzet » 26 sie 2018, 18:24

AtoMan pisze: Przy dubbingu aktorskim ciągle słychać te same "argumenty" o "pozbawianiu elementu gry aktorskiej", a przy animacjach jakoś nikt nie ma skrupułów odebrać jej całość :P Zawsze mnie to bawi.
No właśnie. Odbieramy jej całość i zastępujemy nową, a nie zabieramy jeden jej element i wstawiamy nowy nie do końca dopasowany.
AtoMan pisze:
Pzet pisze:W poważnych filmach dubbing niestety bije po uszach - częsta zbyt radiowa jakość dźwięku, niepokrywający się ruch ust, dysonans gdy znany zagraniczny aktor "mówi" głosem znanego polskiego aktora.
To była prawda może 20-30 lat temu, obecnie jakość dźwięku jest identyczna z oryginałem i miksowana w DOKŁADNIE taki sam sposób, co oryginał, nierzadko po prostu powstaje wzorzec miksu dla oryginału, a lokalne wersje po prostu są pod niego podpinane - robi tak Disney, który na dodatek bardzo skrupulatnie pilnuje jakości i brzmienia nagrań. Tak więc - bzdura.
Dlatego napisałem "częsta zbyt radiowa jakość dźwięku". W dużych, kasowych produkcjach faktycznie rzadko są z tym problemy.
AtoMan pisze: Pokrywanie się ruchu ust ma tak naprawdę drugorzędne znaczenie, bo w filmach nie patrzymy na usta postaci; ale w przypadku filmów kinowych z wysokobudżetowym dubbingiem jest to również dość mocno pilnowane. Owszem, nie zawsze jest to idealne, ale nie stanowi jakiegoś wielkiego problemu dla widza.
Chyba że oglądasz film w kinie na dużym ekranie, gdzie wszystkie odstępstwa widać wyraźnie.
AtoMan pisze: Z tym dysonansem to tez prawda tylko po części. Inaczej nikt nie potrafiłby oglądać "Samych swoich" (chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego) czy "Ekstradycji", gdzie wszystkie dialogi dograno w postsynchronach i rzuca się to znacznie bardziej w uszy, niż przy przeciętnym dubbingu kinowym; synchronizacja leży, gra faktycznie brzmi radiowo, a w drugim planie nadal są kurioza typu Jacek Lenartowicz mówiący kompletnie innym, zupełnie niepasującym głosem.
"Ekstradycja" (i inne seriale z tamtego okresu) to dla mnie idealny przykład jeśli chodzi o "zbyt radiową jakość dźwięku".
W polskich filmach jeśli wyłapię sytuację, że aktor mówi cudzym głosem, to mimo że ruch ust się pokrywa, też czuję dysonans. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że reżyser może uznać, że głos aktora nie pasuje do granej postaci. Ale już sytuacja, że zatrudnia się zagranicznego aktora tylko po to, by go zdubbingował polski aktor (np. Christoph Waltz w filmie "Życie za życie") jest dla mnie czymś kuriozalnym.
AtoMan pisze: Także - sorry, ale nie. Ponad sześć lat po pierwszych Avengers i corocznym biciu rekordów zdubbingowanych filmów aktorskich, przy kolejnym zapowiedzianym dubbingu filmu z kategorią R (Predator) stosowanie przestarzałych argumentów podkreśla tylko fakt, że dyskutant widział jakiś film z dubbingiem kilkanaście lat temu i na tej podstawie opiera swoje osądy. Nawet porównując wspomnianych Avengers z tegorocznymi filmami Marvela skok jakościowy jest ogromny i nie da się temu zaprzeczyć.
Dla twojej informacji: ostatni film aktorski z dubbingiem jaki oglądałem to "Łotr 1" z 2016 r.
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ankiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości