Opowiadania

Bardzo nieaktualne tematy z naszego forum.
Jania
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 15 lip 2006, 13:52
Lokalizacja: rawicz
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Jania » 17 lip 2006, 12:49

Działo sie to w małym miasteczku, gdzieś w Polsce. Byli normalnymi nastolatkami uczącymi się przeciętnie. Ich miłość kwitła każdego dnia, a rodzice mimo ich młodego wieku, snuli marzenia i w myślach układali date ślubu. Wszystko było by pięknie, gdyby nie nic nie znacząca dla nikogo zła przeszłość Mateusza. Ktoregoś dnia przez przypadek ojciec Sary podczas jedenej z domowych uroczystości po paru drinkach dowiedział sie od szaleńczo zakochanego w jego córce chłopaka o szarej przeszłości jej ukochanego. Nie chciał uwierzyć, bo wydawał mu się bardzo w porządku. Od czasu tamtego wieczoru ta myśl nie dwała mu spokoju. Prónował rozmawiać o tym z Mateuszem, ale on unikał tego. Po dłuższym nękaniu go tym tematem, przestał przychodzić do Sary. Nie chciał o tym rozmawiać, bał sie. Ona o tym wszystkim wiedziała, mimo tego bardzo go kochała. Bała sie tak samo jak On, bo znała swojego ojca. Tak bardzo kochał swoja jedyna pocieche, że był zdolny, dla jej dobra zniszczyc ich miłość. Spotykali sie ukradkiem, bez wiedzy jej rodziców. Bardzo ich to męczyło, ale nie potrafili bez siebie żyć. Mijały miesiące a ich coraz bardziej męczyło ukrywanie się. Myśleli o ucieczce, ale wiedzieli ze to nie ma najmniejszego sensu. Z każdym dniem było coraz ciężej, nie potrafili sobie z tym poradzić. Podczas jedej z ich rozmów doszli do wniosku, że mają tylko jedno wyjście. Zakończyć ich miłośći, życie nie mające sensu na ziemi, zadające tylko ból i uwiecznić na tym drugim, lepszym świecie. byli pewni swojej decyzji. Ojciec Sary już zniszczył ich miłość i to co było piękne, ogromne uczucie jakim się dażyli. Nie czuli strachu przed śmiercią. Codziennie przed snem błagali Boga by zabrał ich i ich prawdziwą miłość od ludzi którzy nie potrafią jej zrozumieć. Kochali sie tak bardzo, że wierzyli iz nawet śmierć nie jest w stanie ich rozłączyć. Nie zważając na nic, chwycili się za ręce i szli prosto przed siebie. Doszli za miasto. Ujżeli tory kolejowe. Powoli zaczęli iść wzdłuż metalowych szyn. Gdy zauważyli nadjeżdżający pociąg, stanęli na przeciwko siebie, wyznali sobie swoją szczerą, głeboką i prawdziwa miłość, spojrzeli sobie głeboko w oczy, pocałowali się poraz ostatni i wtulili się w sowje ramiona. Ostatnie spojrzenia, słowa, ciepły dotyk i wieczna ciemość...

Zmodyfikowałem Trochę Tytuł /RaPi
0 x
Awatar użytkownika
Witu
VIP Expert
Posty: 1798
Rejestracja: 24 maja 2006, 18:37
Lokalizacja: Tuchów (Małopolska)
x 1
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Witu » 17 lip 2006, 14:58

To ty to wymyśliłaś Jania? Jak tak to gratuluję:) Sam kiedyś pisałem sobie opowiadania ale o innej tematyce.
0 x
Platforma N:
N-box HDTV Recorder pakiety: hity filmowe, dzieci, sport i motoryzacja, kultura nauka świat, HBO
Obrazek
Obrazek
Jania
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 15 lip 2006, 13:52
Lokalizacja: rawicz
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Jania » 17 lip 2006, 15:20

Tak ja to napisałam:) Nie tylko to ... ja duzo pisze.. nawet ksiazki ale ich wydawac nie bede to jest pewne ...
0 x
Awatar użytkownika
Karol
Administrator
Posty: 15870
Rejestracja: 24 maja 2006, 15:29
x 406
x 2229

Opowiadania

Post autor: Karol » 17 lip 2006, 17:02

Podoba mi się ten tekst. Oczekuję kolejnych.... :)
0 x
Jania
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 15 lip 2006, 13:52
Lokalizacja: rawicz
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Jania » 17 lip 2006, 17:46

jest jeszcze jeden:D a temat to "zdradzony..." pozdro Y O :):)
0 x
Jania
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 15 lip 2006, 13:52
Lokalizacja: rawicz
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Jania » 18 lip 2006, 11:11

Ból, ból który zjada, wyżera do krwi szczęscie z przeszłości. Nie pozwala myśleć o lepszych dniach.Wchodzi w dusze i wypełnia każdy dzień, zastępuje nadzieje i radośc, nie pozwala o niej myśleć. Zabiera wszystko. Brak akceptacji, jakiejkolwiek nadzieji na lepsze jutro. Niechce odejśc. Przykleja sie a potem ciągnie przez całe życie. Wciąga jak bagno, każdy ruch jeszcze bardziej pogrąża i wciąga na dno. Brak sensu. Ciągłe myśli o tym co mogło się zrobić lepiej, co można było zmienić.Przeszywający strach przed życiem i przed śmiercią. Dlaczego tak trudno go pokonać?A gdy odchodzi powraca jak bumerang. Szczęscie trwa tylko chwile i znow cierpienie. Nie pozwala ujżeć dobrej strony świata. Czy to sprawdzian wytrzymałości Pomału zabija od środka. Gdy nadzieja powraca, robi wszystko by ją zniszczy. Zabiera siły do życia. Dlaczego tak upokarza Dlaczego Nie ma litości. Gardzi marzeniami. Smieje sie z nich. Smieje sie z Nas. Niechce dac zyc, Jak go pokonac Jak Ciągłe pytania bez odpowiedzi. Nikt niechce pomoc. Podać ręki i pomóc wyjsc z ciemności. Pokochać, przytulic i uwolnic. Może nie widzi tego, choc jakby chcial to by zauwazył. Wystarczy uwierzyc, ale trudno zrobić krok gdy otacza ciemność. Rodzi sie złość i nienawiść. Potem strach i upokożenie. Brak sensu i miłości zabija nadzieje. ZABIJA...
Ale może odejść. Wystarczy podać dłon, wyciągnąć i mniej boli, strach i nienawiść. Ale kto pomoże Nikt nie chce....
0 x
Awatar użytkownika
RaPi
VIP Expert
Posty: 1874
Rejestracja: 24 maja 2006, 15:38
Lokalizacja: Poland
x 2
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: RaPi » 18 lip 2006, 12:40

Przeniosłem tutaj twoje poprzednie opowiadanie pt. Zdradzony... Jeżeli chcesz przedstawiać nam kolejne opowiadania to umieszczaj je w tym temacie.
Jania pisze:Chcialabym pokazac swiatu swoja tworczosc. Moze nie jest ona na najwyzszym poziome, ale jestem ciekawa waszej opini!

Kiedy spotkałam Cie pierwsz raz i spojrzałam w Twoje oczy, zauwazylam przenikający smutek i gleboki strach.Nie musialam pytac, odrazu wiedzialam co sie stalo. Spotkala Cie najwieksza krzywda. Milosc cie zdradzila, a ty nie potrafiles sobie z tym poradzic.Nic nie mogles zrobic, odeszla razem z zachodem slonca, ktory kiedys razem ogladaliscie. Łzy krecily sie pod zmecznonymi powiekami, lecz nie mialy sily spod nich splynac. Za duzo ich wylales. Gdy patrzylam na Ciebie, zdawalo mi sie, ze Twe serce przestalo na moment bic. Nie mialo sily, zostalo zlamane, bez skrupulow, jak sucha galazka w czasie suszy. Brak sensu malowal sie na Twojej twarz, wysceniete usta, zdawaly sie wolac o wode, lecz serce potrzebowalo zrozumienia, ktore moglo by w magiczny sposob zaspokoic pragnienie duszy.
Ciagle powracajace wspomnienia meczyly cie, wbijaly sztylet w resztki uczucia i bolaly jak nic. Slowa wypowiadane przez, ktore kiedys cieszyly, teraz byly powodem rozpaczy.. Miales nadzieje, ze wkoncu odejda, razem z nia, lecz bales sie, ze zabiora i Ciebie pograzonego w nienawisci do swiata, do Niej i do siebie. Wierze Ci, zenie bedziesz potrafil juz nikomu zaufac, pokochac. Lzy splywajace po Twych delikatnych policzkach, byly jak krew wyplywajaca z ran Twojej duszy. Kazda kropla przepelniona bolem i cierpieniem.
Mialam ochote plakac razem z Toba, widzac jak cierpisz. Choc iskierka nadzieji mienila sie w twych oczach, wiem ze wszystko stracilo dla ciebie sens.Nic juz nie bylo takie samo.Kazda, nawet najmniejsza rzecz przypominala Ci ja... Ta, niegdys usmiechnieta, mowiaca o szczesciu w Twoich ramionach, o milosci do konca zycia, po przyszlym wspolnym zyciu, domie, rodzinie. Ale i ta placzaca i wsciekla, odwracajacą sie od Coebie, trzymajac za rękę innego.. Pytales co zrobiles lub robiłes zle, dlaczego im bardziej sie starałeś , tym bylo gorzej, a ja nie wiedzialam, co odpowiedziec. Chcialam cie jakos pocieszyc, lecz wiedzialam, ze cokolwiek powiem to i tak nic niczego nie zmieni. Jedyne co mogłeś zrobic to czekac. Czas leczy rany, choc blizny zostaja, czasem bola nawet cale zycie i bardziej niz sam zadany cios. Najgorszy był dzien rozstania, przynajmniej wyczuwałam to, gdy opowiadaleś... Jak stała na przeciw Ciebie, patrzyla w Twe oczy i drwiacym glosem wysmiewala Twoja milosc, mowiac, ze to byla tylko gra, ze tylko bawila sie Toba. Wykorzystala, zeby zblizyc sie do Twojego przyjaciela. Zabila Cie, zabrala wszystko to , co bylo najwazniejsze w Twoim zyciu. Milosc, wiare w nia i przyjaciela. Zamknales sie w sobie i nikomu nie ufasz, poprostu nie potrafisz. Bog znienawidzil Cie, przestales w Niego wierzyc. Juz nie wierzysz w lepsze jutro, chcialbys zeby w ogole nie nastapilo. Zasnac i juz poprostu sie nie obudzic...
0 x
Awatar użytkownika
Poland
VIP Expert
Posty: 12466
Rejestracja: 24 maja 2006, 18:59
Lokalizacja: Trzciana k. Bochni
x 13
x 150
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Poland » 18 lip 2006, 12:44

... - zgineli z miłości (do pierwszego opowiadania Janii)
0 x
Od 24.05.2006 do 27.08.2014 jako kisiel205 / Od 27.08.2014 jako Poland
Aktywnie najlepszy na forum już od 12 lat! Na moim koncie już ponad 10,000 postów!
Awatar użytkownika
przemkob
VIP Expert
Posty: 536
Rejestracja: 26 maja 2006, 9:06
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: przemkob » 18 lip 2006, 13:37

Widzę ,że rosnie nam nowa Wisława szymborska.

Mnie się wiersze Jani podobają.
0 x
PRZEMKOB
gosc
VIP Expert
Posty: 2139
Rejestracja: 24 maja 2006, 17:54

Opowiadania

Post autor: gosc » 18 lip 2006, 13:39

przemkob pisze:Mnie się wiersze Jani podobają.
Kolega ma elementarne braki z j.polskiego...
0 x
Awatar użytkownika
przemkob
VIP Expert
Posty: 536
Rejestracja: 26 maja 2006, 9:06
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: przemkob » 18 lip 2006, 13:41

gosc pisze:
przemkob pisze:Mnie się wiersze Jani podobają.
Kolega ma elementarne braki z j.polskiego...
A jakie na przykład ?
0 x
PRZEMKOB
Jania
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 15 lip 2006, 13:52
Lokalizacja: rawicz
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Jania » 18 lip 2006, 13:49

Czyli co podobają wam sie moje wpisy?? :D:D
" to wszystko płynie z mojej duszy, serca wciąż krwawiącego i głowy przepelnionej bólem i cierpieniem" autor: Jania :P:P:P :D
0 x
gosc
VIP Expert
Posty: 2139
Rejestracja: 24 maja 2006, 17:54

Opowiadania

Post autor: gosc » 18 lip 2006, 14:12

przemkob pisze:
gosc pisze:
przemkob pisze:Mnie się wiersze Jani podobają.
Kolega ma elementarne braki z j.polskiego...
A jakie na przykład ?
Np. nie odróżnia się wiersza od opowiadania....
0 x
Awatar użytkownika
RaPi
VIP Expert
Posty: 1874
Rejestracja: 24 maja 2006, 15:38
Lokalizacja: Poland
x 2
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: RaPi » 18 lip 2006, 14:17

@przemkob jeżeli jeszcze nie zdawałeś matury to powinieneś się bać... Jak można pomylić wiersz z opowiadaniem :lol::lol:
0 x
Jania
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 15 lip 2006, 13:52
Lokalizacja: rawicz
Kontakt:

Opowiadania

Post autor: Jania » 18 lip 2006, 14:18

Wiecie co mnie denerwuje?? Ze zamiast oceniac moje opowiadanie to sie kłócice... :( :( :(
0 x
Zablokowany

Wróć do „Archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości