Strona 2 z 2

Oświadczenie

: 15 lis 2014, 20:37
autor: Direct
Powiedz mi jedno: jak sobie ten IRC wyobrażasz? Że dwóch userów na krzyż, którzy akurat mają czas, będzie ze sobą pisać nie wiadomo o czym? Jak ktoś chce pisać prywatnie z kimś konkretnym - ma do dyspozycji sto innych sposobów, a jeśli w miarę merytorycznie o mediach - lepiej dyskutować poprzez posty na forum, aby inni mieli szanse poczytać.

Oświadczenie

: 15 lis 2014, 20:38
autor: STARYWYGA
Ice pisze:@STARYWYGA - to nowe forum z prawdziwego zdarzenia zakładasz juz kilka lat.. Świetnie Ci idzie. :)
1
Karol przepraszam za to posty nie zauwarzyłem


2
Czekam na jakiś cud
czyli jakomś fuzje i powstanie mocnego irca

Oświadczenie

: 16 lis 2014, 22:03
autor: Dz
Trzeciak pisze:Umówmy się, że to nie jest nasza (a na pewno nie moja) sprawa, tylko Twoja i @Karola i powinieneś ją wyjaśnić z nim spokojnie.
Karol sam dobrowolnie zrezygnował ze spokojnego załatwiania ze mną jakichkolwiek spraw i sam jednoznacznie zamanifestował, że nie jest poważnym partnerem do rozmowy. Jak więc wyobrażasz sobie "spokojne wyjaśnianie" po dwumiesięcznej, bardzo spokojnej, wymianie PM? ;-)

Jedyne co chciałem zrobić, to przestrzec użytkowników przed tym, w jaki sposób zachowuje się administracja tego forum – jest zbyt strachliwa, by egzekwować regulamin wobec swoich współpracowników i przez to okazuje wszystkim pozostałym, jak bardzo ma ich gdzieś. Jest za to wystarczająco bezczelna, by nagiąć reguły pod swoje zdenerwowanie i chęć dokopania komuś.

Udało się. I, mówię to autentycznie z ciężkim sercem, aż za dobrze. Nie dość, że dalsze zachowanie Karola zdemaskowało go do końca, to jeszcze – prawdopodobnie – on sam narobił sobie kłopotów. Smutne, bo nie o to chodziło. W tym momencie wszelkie poprzednie animozje straciły jakiekolwiek znaczenie. Dziś już nie chodzi o to, co się działo wtedy. Weszliśmy, niestety, na całkiem inne rejestry rozmowy – być może nie do wszystkich dociera powaga tego, co się stało – ale sytuacja, w której ktoś kogoś oskarża o złamanie prawa, które nawet nie mogło mieć miejsca, nie jest już tematem dla forumowej społeczności. Nie zrozumcie mnie źle. Mi też nie zależy na tym, by psuć komuś życie z takiego głupiego powodu – stąd przecież ten topik, w którym pokrótce tylko nakreśliłem (dla jasności) ramy tego, co działo się wcześniej... Nie mam jednak mocy cudownego zmuszania do samorefleksji.

Oświadczenie

: 17 lis 2014, 11:21
autor: Karol
Dz pisze:Karol sam dobrowolnie zrezygnował ze spokojnego załatwiania ze mną jakichkolwiek spraw i sam jednoznacznie zamanifestował, że nie jest poważnym partnerem do rozmowy. Jak więc wyobrażasz sobie "spokojne wyjaśnianie" po dwumiesięcznej, bardzo spokojnej, wymianie PM? ;-)
W bardzo spokojnej. Jak wysuwałeś żądania wobec mnie. O ile pamiętam, nie zamieniliśmy się miejscami. To ja jestem adminem, a Ty użytkownikiem.
Dz pisze:Jedyne co chciałem zrobić, to przestrzec użytkowników przed tym, w jaki sposób zachowuje się administracja tego forum – jest zbyt strachliwa, by egzekwować regulamin wobec swoich współpracowników i przez to okazuje wszystkim pozostałym, jak bardzo ma ich gdzieś. Jest za to wystarczająco bezczelna, by nagiąć reguły pod swoje zdenerwowanie i chęć dokopania komuś.
Boję się swoich współpracowników? Po prostu nie ukarałem moderatora, podobnie jak nie robię tego w tej chwili z Tobą, bo skoro masz jakieś prywatne wycieczki do mnie, powinieneś to pisać via PW, a nie na forum publicznym. Naprawdę strasznie boli Cię to, że otrzymałeś dwa ostrzeżenia, a @Tomek żadnego. Wiedz, że za pierdołowate przewinienia moderatorzy na tym forum nie będą karali, bo przez lata zbyt dużo włożyli w rozwój tego forum, bym musiał im to teraz odbierać. Żałuję jedynie, że nie napisałem Ci tego na samym początku wymiany prywatnych wiadomości. Tak przy okazji - osoby zainteresowane znają treść naszych PW i widziały, że usiłowałeś wymusić na mnie pewne decyzje. Moim błędem było zbyt długie zwlekanie z konkretną odpowiedzią - fakt.
Dz pisze:Udało się. I, mówię to autentycznie z ciężkim sercem, aż za dobrze. Nie dość, że dalsze zachowanie Karola zdemaskowało go do końca, to jeszcze – prawdopodobnie – on sam narobił sobie kłopotów.
Jakich?

I ostrzeżenie. Temat widzę, że powoli się wyczerpuje. Jeśli nie stworzysz w nim miejsca do merytorycznej dyskusji - póki co, to tak naprawdę rozmawiasz sam ze sobą - to zmuszony będę go zamknąć :)