Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Najważniejsze wydarzenia z Polski i ze świata.
Jantar
VIP Expert
Posty: 3438
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Jantar » 16 wrz 2018, 22:49

@Paweł, ale zwróć uwagę, że mówię teraz o programach, a nie słuszności bytu czy likwidacji gimnazjów. Podstawa programowa, którą wprowadził rząd PiS jest najgorszą podstawą w historii szkolnictwa po 1989 r. - chwalą ją tylko PiS i kościół.
Awatar użytkownika
Pawel
Activist
Posty: 4866
Rejestracja: 27 maja 2006, 14:50
Lokalizacja: Nysa

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Pawel » 16 wrz 2018, 23:03

SzymonNP pisze:Zlikwidowano i co? Wrócono do dokładnie tego samego, co było wcześniej, co było jeszcze gorsze. Zawsze będę powtarzał. To co wprowadziło AWS, to nie było idealne, ale realną reformą było zmodyfikowanie tego systemu, chociażby przez wprowadzenie rozszerzeń do Liceów.

Wręcz przeciwnie. Wrócono do normalności a nie tego dziadostwa z gimbusami.


@Jantar, nie wiem w jakich latach uczęszczałaś do podstawówki ale obecny program i tak o wiele lepszy od tego co było w latach '90. Jak patrzę na to to niebo i ziemia, oczywiście na korzyść obecnego programu.
[PODPIS USUNIĘTY PRZEZ WOLNE MEDIA WEDŁUG MEDIA2]
Memorex_94
Poster
Posty: 1851
Rejestracja: 09 sty 2017, 12:05

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Memorex_94 » 16 wrz 2018, 23:12

Ja osobiście o ile powrót 8klasowych podstawowek uważam za jakichs plus, tak ostatnio wpadłem w odwiedziny do mojej podstawówki i wychowawczyni, osobiście mam trochę zastrzeżeń. Trochę jednak za dużo gumkowania historii. Widziałem bardzo dużo kościoła w historii, a dużo mniej trudnej bo trudnej, ale naszej historii. Na Polskim zdecydowanie za dużo podejść do Biblii itd. Za przeproszeniem po co to, skoro wtedy z tych podstawowek wychodzą analfabeci. Ale to już problem od dekad, sam pamiętam, że na semestr miałem Maks 2 dyktanda, a masę jakiś bzdetych lektur o pierdółkach. Pomysły są ale realizacja jest marniutka. Jak na razie.
Awatar użytkownika
Pawel
Activist
Posty: 4866
Rejestracja: 27 maja 2006, 14:50
Lokalizacja: Nysa

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Pawel » 16 wrz 2018, 23:18

A ja nie rozumiem tego dowalania się do Biblii. Dla wierzących uważam że to OK sprawa, a dla nie wierzących też. Ot, taka ksiązka fantasy, Gra o Tron albo coś w tym stylu ;).
[PODPIS USUNIĘTY PRZEZ WOLNE MEDIA WEDŁUG MEDIA2]
Awatar użytkownika
SzymonNP
VIP Expert
Posty: 2420
Rejestracja: 27 sty 2010, 14:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: SzymonNP » 16 wrz 2018, 23:24

Ja liceum skończyłem w 2016 roku. Połowa edukacji więc była oparta na podstawie programowej AWS-u, a połowa już na tej z PO. I o ile do programu szkoły podstawowej mogę mieć z perspektywy czasu zastrzeżenia, bo zadań domowych było za dużo, co też wydawnictwa wykorzystywały tworząc osobne książki do domu, które i tak do szkoły do sprawdzenia było trzeba nosić (2 razy większy ciężar), to już w gimnazjum było lepiej, bo i pochwalam wprowadzenie obowiązku nauczania dwóch języków obcych, czy zmniejszenie dublowania się materiału klas 4-6 podstawówki i 1-3 gimnazjum i także poluzowano materiał, gdzie nie było trzeba tak pędzić z materiałem do egzaminu gimnazjalnego, jak wcześniej.

I wreszcie liceum, które tak naprawdę było podzielone na 2 części. 1 klasa, która była tak naprawdę w moim odczuciu 4 klasą Gimnazjum, ponieważ materiał ten był kontynuacją nauki z gimnazjum, a nie wałkowaniem tego od początku (patrz: historia, która w gimnazjum kończyła się na I wojnie światowej, a w 1 klasie liceum kontynuowano materiał i tak historia bez pośpiechu była skończona na wejściu Polski do UE. I przede wszystkim materiał z liceum nie był trzecim dublowaniem tych samych informacji z kolejnym rozszerzeniem tematu. Druga i trzecia klasa to już przygotowanie do matury i też aktywizowanie do tego, by wybrać przedmioty, które chce się zagłębiać, też pod kątem studiów.

Moim zdaniem reformę z 2009 roku można było pociągnąć dalej, bo była ku temu dobra okazja i został przetarty ślad. Wystarczyło tylko zmienić długość nauczania na poszczególnych etapach edukacji i wprowadzić 4+4+4. Teraz (jeszcze) tak naprawdę ostatni rok przerabiamy już 4 klasy gimnazjum (licząc kontynuację nauki w szkole średniej/zawodowej). Trójstopniowa edukacja jest dobra, wystarczyło ją inaczej podzielić i zostawić rozszerzenia w liceum i naprawdę to by wypaliło. Mentalności młodzieży nie zmienimy. "Dziadostwo z gimbusami" zostało, jedynie teraz te dzieciaki nie są w klasach 1-3 Gimnazjum, a 5-8 podstawówki.
Obrazek
Najnowszy wpis - wejdź
27/01/10-18/07/18 Szytr Wielki | Od 18/07/18 SzymonNP
Pozdrawiam, Szymon.
Jantar
VIP Expert
Posty: 3438
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Jantar » 16 wrz 2018, 23:45

Moja polonistka regularnie robiła dyktanda. Była wymagająca pod względem ortografii i interpunkcji - za 3 takie błędy było niezaliczone każde wypracowanie, chociażby było na najwyższym poziomie merytorycznym i na temat. Druga sprawa to czytelnictwo. Przy takim doborze lektur, gdzie jest położony nacisk na tytuły związane z religią i kościołem (dzieła papieża i świętych) to sorry, ale dzieciaki będą czytać jeszcze mniej, niż czytają. Wiele dzieciaków nie chodzi na religię, więc religię wprowadza im się tylnymi drzwiami poprzez polski i historię. Do tego dodajmy zmniejszoną ilość godzin przedmiotów ścisłych na rzecz godzin religii i etyki, które to obydwa przedmioty są prowadzone przez tych samych katechetów przysłanych przez kurie biskupie. Niebawem też z programu szkolnego może wylecieć astronomia, jeśli Gowin wykreśli ją z listy nauk, a wpisze teologię na jej miejsce. Osobiście uważam, że w szkołach zamiast religii i etyki powinna być nauczana filozofia i religioznawstwo. To dałoby dzieciakom jakąś rzeczywistą wiedzę na temat świata. Historia, jak już pisałam, w nowej podstawie jest pozbawiona jakiejkolwiek chronologii, bez której nie da się zrozumieć przyczyn wielu wydarzeń. I to ma być ten wysoki poziom?
Awatar użytkownika
Pawel
Activist
Posty: 4866
Rejestracja: 27 maja 2006, 14:50
Lokalizacja: Nysa

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Pawel » 17 wrz 2018, 0:26

Religia, religia, religia. Już nudna się robisz, bo tylko to widzisz.
[PODPIS USUNIĘTY PRZEZ WOLNE MEDIA WEDŁUG MEDIA2]
Jantar
VIP Expert
Posty: 3438
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Jantar » 17 wrz 2018, 0:47

W przeciwieństwie do ciebie widzę, co się dzieje. Kościół jest obecnie w tak wielkim sojuszu z władzą, jak nigdy w historii - no, może poza średniowieczem, kiedy praktycznie to kościół rządził Polską, bo żaden z królów nie podjął żadnej decyzji bez konsultacji z hierarchami kościelnymi. I nie pisz, że to bzdury, bo taka była rzeczywistość - zapoznaj się z historią świata.

Nie odniosłeś się natomiast do moich zarzutów odnośnie kompletnego chaosu w programie historii. Rozumiem, że to ci w ogóle nie przeszkadza, bo najważniejsze jest, żeby uczeń wykuł na pamięć to, co zaleca partia rządząca. No a jeśli uczeń będzie umiał powiązać wydarzenia z przeszłością i zanalizować je to nici z zafałszowania historii przez obecną władzę.
Awatar użytkownika
Kamilo
VIP Expert
Posty: 2853
Rejestracja: 30 sie 2007, 13:43

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Kamilo » 17 wrz 2018, 0:58

Jantar pisze: Kościół jest obecnie w tak wielkim sojuszu z władzą, jak nigdy w historii - no, może poza średniowieczem, kiedy praktycznie to kościół rządził Polską, bo żaden z królów nie podjął żadnej decyzji bez konsultacji z hierarchami kościelnymi. I nie pisz, że to bzdury, bo taka była rzeczywistość - zapoznaj się z historią świata.

Oczywiście, że tak, bo duchowieństwo przez wieki było jedyną wykształconą klasą społeczną. Nie dziwi więc, że znaczna część dorobku kulturowego to ich zasługa. Wyrzekanie się tego byłoby dopiero zakłamywaniem historii.
Jantar
VIP Expert
Posty: 3438
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Jantar » 17 wrz 2018, 10:47

Dokładnie tak. I przez całe tysiąclecia kapłani różnych religii wykorzystywali zjawiska atmosferyczne (zaćmienia słońca, księżyca, powodzie, trzęsienia ziemi, susze, etc.) do wmawiania ludziom, że to "ich wina, bóg / -owie się gniewają, bo dostali za małe ofiary, albo nie zaakceptowali ofiar czy darów, że trzeba odprawić specjalne i dodatkowe rytuały czy msze, że bóg nie akceptuje takiego czy innego władcy bo występuje przeciwko niemu i lud musi go usunąć z tronu", etc, etc.

Moja babcia, obecnie już ponad 100-letnia osoba, pochodzi ze wsi. Ona, jej rodzeństwo starsze i młodsze, ich rówieśnicy, uczyli się w salce przykościelnej, a jedynym nauczycielem był proboszcz, który kazał się wszystkim dzieciom całować po rękach. Babcia wiele razy opowiadała, jak wyglądały te "lekcje" i czego proboszcz uczył. Pisania i czytania oczywiście, ale czytania tylko biblii i modlitewników. Dziadek dopiero po II wojnie skończył szkołę podstawową już jako dorosły człowiek - także pochodził ze wsi i także tylko takie nauczanie było dostępne. Przed II wojną światową mieliśmy nieliczną warstwę inteligencji w porównaniu z resztą społeczeństwa, którą jeszcze w znacznej części wymordowali zarówno Rosjanie, jak i Niemcy. A dlaczego przede wszystkim inteligencję? Bo niewykształconym ludem łatwo jest rządzić, łatwo go zmanipulować, łatwo mu wszystko wmówić. Ta zasada jest znana od starożytności, dlatego ludzie wykształceni są naturalnym wrogiem każdej religii, każdego władcy, każdej wielkiej samodzielnie rządzącej partii, a kapłani i duchowieństwo popierało i popiera tylko tych rządzących, którzy dają im jak największą władzę nad ludnością.
Awatar użytkownika
SzymonNP
VIP Expert
Posty: 2420
Rejestracja: 27 sty 2010, 14:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: SzymonNP » 17 wrz 2018, 10:51

Oczywiście, tego nie ma co negować, chociaż i w tamtych czasach już zaczynali grać nieczysto robiąc wszystko, żeby każdy spoza stanu duchownego nie dochodził do takiej wiedzy, a nawet większej od nich, stąd wszelkie klątwy, indeks ksiąg zakazanych etc. W wielu wypadkach do dzisiaj widać, że taki stan rzeczy, gdy już większość społeczeństwa ma taką, lub większą wiedzę od nich im nie pasuje, bo przez to stracili swoją strefę wpływów. Stąd może słowa @Jantar, bo ta władza nie tyle nic nie robi, co ułatwia księżom, żeby to oni w szkole byli największym autorytetem od każdej dziedziny, jak za dawnych lat, a to nie tędy droga. Kościół na własne życzenie stanął w miejscu, lub znacznie spowolnił, a nauka poszła mocno do przodu. I przeszłość przeszłością, ale nowe pokolenia uczymy dzisiaj, współczesnymi metodami, a nie kiedyś metodami z ubiegłego tysiąclecia.
Obrazek
Najnowszy wpis - wejdź
27/01/10-18/07/18 Szytr Wielki | Od 18/07/18 SzymonNP
Pozdrawiam, Szymon.
Awatar użytkownika
Kamilo
VIP Expert
Posty: 2853
Rejestracja: 30 sie 2007, 13:43

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Kamilo » 17 wrz 2018, 13:23

Jantar pisze:Babcia wiele razy opowiadała, jak wyglądały te "lekcje" i czego proboszcz uczył. Pisania i czytania oczywiście, ale czytania tylko biblii i modlitewników.

Czyli uczył tego co najlepiej potrafił, to chyba nie jego wina. :) Przedwojenny savoir vivre też był zgoła inny. Ba, mojej babci - nauczycielce, od 15 lat na emeryturze - w głowie się nie mieści, że teraz dziecka nawet nie można dotknąć, bo ktoś zaraz może posądzić o molestowanie.

Z kolei umiejętność krytycznego myślenia kształci się przede wszystkim na studiach, szkoła podstawowa - jak sama nazwa wskazuje - uczy podstaw. Próby wprowadzania filozofii na tym poziomie to sorry, ale kompletne odrealnienie. ;/
Jantar
VIP Expert
Posty: 3438
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontaktowanie:

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Jantar » 17 wrz 2018, 14:42

Jakieś podstawy filozofii i religioznawstwo z poszerzeniem historii nie byłyby złe. Przecież na lekcjach historii starożytnej była mowa o greckich filozofach, więc można to troszkę rozwinąć. Na lekcjach religii dzieci uczą się całych akapitów biblii na pamięć - bez żadnego rozumienia tekstu. Katecheci tylko odpytują każąc wyrecytować z pamięci.

Zgodzę się, że przedwojenny savoir vivre był inny, ale z obecną reformą zmierzamy do jego przywrócenia, a kościelni hierarchowie nawet się z tym nie kryją, że bardzo tego chcą, a nawet tego oczekują od obecnej władzy.

Rolą nauczyciela jest wspomaganie rodziców w wychowywaniu dziecka i nauczanie ich wiedzy. Do tego powinny służyć inne metody, a nie bicie dzieci. Klapsy owszem powinny funkcjonować, ale do tego prawo powinni mieć wyłącznie rodzice. I przede wszystkim powinna być pełna współpraca rodziców z nauczycielami. Jeśli nauczyciele mówią rodzicom, że dziecko zachowuje się tak i tak i jest to złe zachowanie to rodzice są od nałożenia odpowiednich kar, a nie usprawiedliwiania takiego zachowania i twierdzenia, że nauczyciele są źli. Tej współpracy między rodzicem a szkołą praktycznie nie ma i to jest powodem wielu konfliktów rzutujących na pracę nauczycieli.

Wprowadzenie nauki religii już od początku przedszkola uważam za bardzo szkodliwe dla rozwoju dzieci. Moja kuzynka jest po pedagogice i także tak uważa. Dziecko nie jest w stanie zdecydować, czy chce być katolikiem, czy nie, bo nie ma odpowiedniej wiedzy. A cały system szkolnictwa w mniejszym lub większym stopniu tą wiarę narzuca - poprzez program nauczania, poprzez zajęcia dodatkowe, poprzez wszystkie szkolne imprezy i apele, przy okazji różnych świąt. Coraz częściej też słyszy się, że kuratorzy, dyrektorzy szkół, samorządy na skargi rodziców na indoktrynację religijną odpowiadają, że "dzieci niewierzące muszą się dostosować, a jeśli się nie podoba to niech zmienią szkołę", choć w małych miejscowościach jest zaledwie jedna szkoła i tej możliwości nie ma.

I na koniec jeszcze dodam, że nawet papież Franciszek wypowiada się za rozdziałek Kościoła i państwa, świecką szkołą i dostępem do nowoczesnej edukacji dla wszystkich dzieci. A co jest u nas, większość widzi, a pozostali są kompletnie zaślepieni.
Awatar użytkownika
Kamilo
VIP Expert
Posty: 2853
Rejestracja: 30 sie 2007, 13:43

Reforma edukacji. Czy jest potrzebna?

Postautor: Kamilo » 17 wrz 2018, 21:41

Jantar pisze:Na lekcjach religii dzieci uczą się całych akapitów biblii na pamięć - bez żadnego rozumienia tekstu. Katecheci tylko odpytują każąc wyrecytować z pamięci.

Raczej nie Biblii, a katechizmu. Można polemizować nad sensownością tego, ale generalnie znajomość dekalogu jeszcze chyba nikomu - także spoza chrześcijańskiego kręgu - nie zaszkodziła. W odróżnieniu np. od inwokacji „Pana Tadeusza”, która nikomu do niczego nigdy potrzebna nie była.
Dziecko nie jest w stanie zdecydować, czy chce być katolikiem, czy nie, bo nie ma odpowiedniej wiedzy.

Zdaje się, że do wspólnoty kościelnej nie włącza szkoła i wiedza tam zdobyta, ale przyjęcie chrztu. Przeważnie w tej decyzji wyręczają rodzice w pierwszych miesiącach życia.

W kwestii nauczania Franciszka to trochę bardziej skomplikowana sprawa, bo generalnie opinia publiczna, zwłaszcza lewicowa, miewa tendencje do nadinterpretacji, aczkolwiek na pewno zgadzam się, że z polskimi hierarchami najlepiej nie jest.


Wróć do „Headlines”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości