Dr. STONE

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 17 lip 2019, 18:39

Chyba właśnie znalazłem swojego faworyta, jeśli chodzi o tegoroczny sezon wakacyjny anime, a może nawet jesienny, bo produkcja studia TMS Entertainment (jej podstudia 8PAN) ma mieć aż 24 epizody :D. Serial jest emitowany od 6 marca na antenach Tokyo MX, KBS, SUN, BS11, TVh, TBC, TVA, TVQ, z kolei licencję na udostępnianie w Polsce posiada serwis Crunchyroll.
Dr. STONE anime.jpg
Warto wspomnieć, że produkcja powstaje na podstawie mangi Riichiro Inagaki (scenariusz) i Boichi (rysunki) publikowanej w magazynie Weekly Shonen Jump. W Polsce będzie ona wydawana w postaci tomów od 15 listopada 2019 roku dzięki Waneko :).

OPENING:

FABUŁA:
Historia, która ma swoją genezę w czasach współczesnych. Pewnego dnia, bez żadnego ostrzeżenia cały glob ziemski zostaje oplatany nieznanym promieniem światła, a cała ludzkości w wyniku tego wydarzenia "zamarza" w kamieniu.

Mijają tysiąclecia podczas których znikają istniejące miasta, Ziemia zostaje opanowana przez lasy i zwierzęta, a o istnieniu dawnej, rozumnej cywilizacji przypominają głównie tylko leżące tu i ówdzie posągi. Pewnego dnia z wiecznego, kamiennego wiezienia wydostaje się Taiju Ooki - nadpobudliwy licealista. Wkrótce odkrywa, że niewiele wcześniej w nowym realiach budzi się też jego przyjaciel ze szkoły - młody genius Senkuu. Podczas, gdy pierwszy chłopak chce przede wszystkim uratować swoją miłość, Senkuu ma większe ambicje - uratować ludzkość i odbudować wielką cywilizację.
Dawno żaden shounen z typowymi dla tego gatunku bohaterami mnie tak nie zainteresował na początku. Nawet lubiane przeze mnie "Boku no Hero Academia" wciągnęło mnie naprawdę dopiero na etapie drugiego sezonu (zrobienie turnieju "sztuk walki" trwającego mniej niż 10 odcinków, walka ze Stainem).

Podoba mi się sam koncept świata - brak tu jakieś wielkiej katastrofy, żadnego wyginięcia ludzkości, tylko wprowadzenie jej w hibernację i pozwolenie naturze robić sobie co chce z ich dorobkiem. Sytuacja przypominającą te z "naukowych" filmików na youtube, które wyjaśniają, co by było, gdyby nagle ludzie zniknęli z naszej planety. Dzięki takiemu podejściu zamiast patosu, związanego z walką o przetrwanie w typowym apokaliptycznym świecie, jest dość lekki klimat niczym z czasów plemiennych :D. "Spoko, niektórzy stoją, niektórzy leżą, innym coś odpadło, ale ogólnie nie jest źle z homo sapiens jak na tyle tysiącleci. Można spokojnie wziąć się za odkręcanie tego wszystkiego".

Odbudowa świata też wywołuje napływ świeżości. Ostatnio pisałem, że "Dumbbell Nan Kilo Moteru?" to jedna z bardziej edukacyjnych serii ostatnich lat. Dr. Stone metaforycznie prosi o memiczne "Hold my beer" i dla odmiany w pierwszym odcinku przedstawia, jak wytworzyć alkohol (na tyle, ile seria shounen może sobie pozwolić), w drugim za to wyjaśnia zastosowanie "Węglanu wapnia" w gospodarce ludzkiej. Wygląda na to, że tytuł serialu zobowiązuje i będzie tutaj trochę zabawy z chemią :D. Nawalanie po mordzie też chyba epizodycznie znajdzie się - drugi odcinek jest świadectwem, że produkcja nie będzie trzymać się realizmu na siłę.

Trochę słabym elementem są bohaterowie - zastosowano tu pewne schematy, czyli głośny narwaniec i arogancki mądrala. Nie można za to powiedzieć, żeby źle uzupełniali się. Do tego już w drugim epizodzie pojawia się kolejna postać, która dodaje kolejnego, możliwie ciekawego wątku do historii - spór o wygląd budowania ludzkiego świata.

Podsumowując:
- cały świat do eksploracji
- element edukacyjny
- szczepowy klimat
- multum możliwości do pchnięcia fabuły do przodu (jakby mangaka chciał to może wymyśleć wątek kosmitów i będzie to tu pasować)
- tajemnica stojąca za wszystkim
- możliwy konflikt "ideologiczny" między postaciami

Polecam - dwa pierwsze epizody to idealny i świeży sam w sobie "start-up" na bardzo interesującą, rozrywkową serię anime :D.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 04 wrz 2019, 18:20

Po 9. odcinków mogę śmiało powiedzieć - Dr. Stone to dla mnie najlepsze anime obecnego sezonu letniego. Z perspektywy człowieka po 30-stce, który oczekuje od mangi czegoś więcej niż tylko mordoklepki - to dla mnie najbardziej wciągająca historia, jaką magazyn Weekly Shonen Jump miał na swoich łamach od lat. Mógłbym to oglądać codziennie po kilka odcinków na raz, jak kiedyś Dragon Balla :D.
Science Bitch.jpg
Mem nieprzypadkowy... jeśli jaraliście rzadkimi rozprawami Waltera White'a z Breaking Bad nad chemią to oglądając Dr. Stone'a poczujecie się, jak ryba w wodzie :D.

Zazwyczaj, gdy mamy serial z gatunku science fiction to dominuje w nim mimochodem fiction, tymczasem tutaj dzięki mykowi fabularnemu z cofnięciem technologicznym autor ma dostęp do całego, dotychczasowego dorobku naukowego ludzkości i optymalnie to wykorzystuje. Główny bohater prezentuje jakiś koncept maszyny, substancji, a potem z resztą ferajny próbuje go wcielić w życie na różne pokrętne, czasem zabawne sposoby :D Wszystko oczywiście utrzymane w ramach większej historii, której celem domyślnym jest odbudowa cywilizacji i pokonanie antagonisty, który choć jest psychopatą-mordercą, ale też ma swoje racje i pokrętny honor.

Ogólnie zamiast serii walk, gdzie trzeba nakopać przeciwnikowi, tutaj są wyzwania, w któtych decyduje mózg - wiedza i wyobraźnia postaci. Jest to cholernie świeże. Moim ulubionym odcinkiem jest na razie dziewiąty, gdzie postacie biorą się za wytwarzanie elektryczności. Zwłaszcza ostatnia scena mnie naprawdę wzruszyła pomimo, że nie miała w sobie żadnej dramatycznej kliszy typu smutna przeszłość, śmierć postaci, czy wręcz jakiś happy end. Nazwałbym to raczej podświadomą dumą z osiągnięć ludzkości - świadomość, że byli kiedyś ludzie, którzy tak jak tutaj bohaterowie potrafili pchnąć ten gatunek do przodu :).
Dr Stone światło.jpg
Dodam do tego, że wady, które wspomniałem w pierwszym poście w pewnym sensie już załatwiono. Senkuu - nieco urósł w moich oczach - dzięki odrobinie retrospekcji i jednej z akcji, dzięki której powraca ze zaświatów (w praktyce nigdy tam nie był). Trochę to było naciągane, ale powiedzmy, że protagonista ma w sobie hazardzistę. Nie było to też wprowadzone na chama, bo autor po cichu wspominał wcześniej o pewnych fizycznych właściwościach petryfikacji, jaka dotknęła ludzkość, a główny bohater z braku lepszych opcji musiał zawierzyć swojej teorii bez wcześniejszych testów ;).

Idealnie także rozwiązano problem z drugim, nadpobudliwym, przez co coraz bardziej irytującym protagonistą. Autor mangi zamiast silić się na jakieś głupoty po prostu wyautował go (przynajmniej na jakiś czas) z fabuły, tak samo jego dziewczynę, dzięki czemu teraz w wersji anime pozostawiono nas z samym Senkuu, do którego dołożono multum nowych, dużo bardziej sympatycznych postaci :). Tak, więc jeśli kogoś denerwuje Taiju, to gwarantuje, że od 6. odcinka seria funduje odpoczynek od niego. Zamiast tego jest sporo fajnych ludków, interesujących choćby z tego względu, że są potomkami ludzi, którzy wcześniej wybudzili się :).
Dr. Stone animacja.jpg
PS Piosenka z openingu w wersji pełnej :)
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 13 wrz 2019, 22:31

Serwis Crunchyroll zrobił dokument o tworzeniu anime Dr. STONE - są angielskie napisy :D

Dość ciekawy materiał o powstawaniu (nie tylko tego) anime. Na największy szacunek zasługuje Shusuke Katagiri - producent i główna postać udzielająca się w nagraniu. Tłumaczy widzom dość dokładnie, jak powstaje jedna sekwencja serialu, a na końcu jeszcze wyciąga zebrane w studiu materiały poglądowe i czuć w nim taką samą, jeśli nie większą pasję niż u postaci z Shirobako.

Netflix powinienem uczyć się od Crunchyrolla, jak się robi dokumenty o własnych anime (ostatnio podobno u nich z tym cienko ;)). Jeszcze mała uwaga warta wzmianki: jest tu trochę drobnych, fabularnych spoilerów, więc warto najpierw zobaczyć ostatni odcinek.

Co do 11. epizodu - w tym tygodniu protagonista został m.in. okulistą ;)
Dr Stone.png
Trochę przy tym wzruszyłem - mały dramacik ludzki w battle shonenie, który nie jest typową smutną przeszłością typu "straciłem rodziców", ale czymś o wiele bardziej przyziemnym. Jako człowiek, będący bez bryli ślepcem błądzącym w tle, potrafią się utożsamić z występującym tu problemem.

Dodatkowo animatorzy mają szacunek i nie nadużywają tej łzawej sceny, tylko od razu przechodzą do następnego etapu historii. Druga część odcinka jest zabawna - pojawia się w końcu ten stary "mistrz" z openingu i jego "sztuka walki" jest zupełnie inna niż czołówka sugeruje - szacunek za poczucie humoru ludzi stojących za nią ;).

Coraz bardziej doceniam też tą ścieżkę dźwiękową ze szkockimi dudami(?) - dodaje niesamowicie klimatu historii.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 01 paź 2019, 21:23

Nowy trailer drugiej połowy pierwszego sezonu Dr. STONE - anime, którego darzę podobną miłością, co kiedyś Dragon Balla :-*
Ma wszystkie składniki, które miała seria Akiry Toriyamy (uczucie przygody, lubiące postacie, wielkie marzenia, specyficzny shounenowy humor), jednocześnie brakuje tu tego, co w perspektywy osoby dorosłej może być nieznośne - jak wcześniej pisałem przesyt bezsensownej mordoklepki i dłużyzny. Zamiast tego widz dostaje ciekawy koncept, tajemnice... uproszczoną wiedzę.

Ostatni, 13. odcinek ma fajną, emocjonującą, z pomysłowym zwrotem akcji walkę i nowy wątek do rozwiązania. Do tego prezentuje zabawny sposób uzyskania jednego ze pośrednich składników potrzebnych do powstania antybiotyku. Typowo Toriyamowski humor przełożony tutaj na język nauki ;)
[ Spoiler ]

Utwory słyszane w zwiastunie:
- drugi opening: "Sangenshoku" śpiewamy przez PELICAN FANCLUB
- drugi ending: "Yume no Youna" wykonywany przez Yusukiego Seaki
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 07 paź 2019, 23:09

Drugi opening Dr. Stone - od 14 odcinka :)

I ending:

Myślałem, że ten cały turniej sztuk walki trochę potrwa, a tu góra trzy odcinki i koniec rywalizacji. Najbardziej rozbawia praktyczny udział Senkuu w tym całym planie.
[ Spoiler ]

Biedny Chrome :lol:.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 12 paź 2019, 9:28

Plakat zapowiadający nowy rozdział historii :)
Dr. Stone kosmos plakat.jpg
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 22 paź 2019, 20:01

Piosenka z najnowszego 16. odcinka Dr. Stone, do której zatrudniono brytyjską aktorkę teatralną Laurę Pitt-Pulford.
Jak domyślam się, aby nadać autentyczności fabule, i działa - spodziewałem się, że engrishu, a tu czysty angielski. Jakość głosu też spoko, widać, że nie wzięli człowieka z ulicy. :D

Tymczasem Dr. Stone nadal robi wszystko, aby stać się definitywnie moją ulubioną adaptacją mangi z Weekly Shonen Jumpa. Po dającym wiele wątpliwości początku (co jak już pisałem - musiał zauważyć autor komiksu i wywalił zaraz drugiego, wnerwiającego protagonistę) przyszła fajna "saga" o Wiosce, a teraz czas na tematykę około-kosmiczną i zapowiada się jeszcze bardziej fenomenalnie. Można zobaczyć początek serii z zupełnie innej perspektywy - ładnie też te retrospekcje powpisywano w obecną rzeczywistość. Nie jakieś nagłe cofanie się do wydarzeń z przeszłości, bo akurat w tym momencie scenarzysta czy też reżyser chcą nam zdradzić pewną rzecz.

Pomimo, że przewidziałem mniej więcej rozwój sytuacji przez dotychczasową fabułę, opening i ending, jest to dużo tutaj maluteńkich drobnostek przez które polubi się postacie i będzie się chciało wiedzieć, co dalej - zwłaszcza 16. odcinek pozostawia taki cliffhanger, że potencjał na rozbudowę dalszej fabuły jest głęboki jak rów mariacki (można byłoby zrobić spin-off). Na pewno na koniec "sagi" będzie bardzo wzruszająco, biorąc pod uwagę, jak niektórzy, dawni znajomi wyminęły się o tysiące lat.

Szanuję autora mangi, jak bawi się pewnymi kliszami nie tylko z shonenów, nie tylko z anime, ale teraz jeszcze z kina, przez co cały czas uśmiecham się.
[ Spoiler ]

Podoba mi się też ten fragment z głównym bohaterem - pokazuje, że ta cała petryfikacja nie wzięła się nagle z tyłka, tylko jej objawy występowały wcześniej. To wyjaśnia, dlaczego protagonista tak szybko doszedł do pewnych konkluzji (że cała planeta stała się ofiarą, a nie tylko Japonia).

Na koniec "Find A Way" - wokalny utwór "wewnętrzny" ze ścieżki dźwiękowej Dr. Stone w innym klimacie, autorstwa Tatsuya Kato:
[ Spoiler ]

Ale ja najbardziej lubię BGM-y :D Gdy oglądam anime, jestem zbyt zajęty fabułą, aby zwracać uwagę na każdy pojedynczy utwór. Jednak w tym wypadku odkrywanie na nowo tych wszystkich podkładów sprawia mi niesłychaną przyjemność. :)

0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5027
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 56
x 260
Kontakt:

Dr. STONE

Post autor: Tomek » 08 lis 2019, 20:01

Opinia porównująca anime Dr. STONE do Minecrafta.
I coś w tym jest. Ta dowolność, nieprzewidywalność, wyobraźnia w rozwijaniu świata przez Senku. Nawet jeśli to durnowate to daje mnóstwo radości, zupełnie jak te wszystkie konstrukcje, które swego czasu wypływały z gry. :)

Technika walki używana przez Hyogę w 18. odcinku (od 1:53) :)

Ogólnie co do ostatnich odcinków (17-19) to trochę zawiodłem się, jak bardzo szybko przeminęła ta saga z astronautami (trwała dwa epizody - 16-17). Liczyłem na bardziej rozbudowane przedstawienie historii wioski Ishigami, a w sumie nic o niej nie było, tylko czasy zaprzeszłe. Jest jednak w tym jakaś zaleta patrząc na to, w jak naiwny - nawet jak na poziom Dr Stone - sposób przedstawiono pochodzenie ludności z wioski.

[ Spoiler ]

Dlatego dopowiadam sobie, że po drodze potomkowie astronautów napotkali jakieś obudzone wcześniej okazy (w końcu Senku i Taiju sami opuścili kamienne wiezienie). Jest też nadzieja, że autor może kiedyś jeszcze do tego powróci...

Co do pozostałych wątków seria nadal jest super. Podoba mi się, jak seria o siedzeniu i wynajdowaniu różnych przedmiotów ma więcej zwrotów akcji niż shonen z typowymi walkami. Kto by spodziewał się takich widoków...
Dr Stone samuraj.jpg
Dr Stone samuraj 2.jpg
Oczywiście jest sporo naciągania (ta różowa-włosa antagonistka to mogła po prostu zrobić rzeź w wiosce), ale to typowe dla gatunku. Ubóstwiam zwłaszcza te zabawne poruszanie się Suiki w środku tej swojej dynki - skacze, jak zwierzęcy przeciwnik w jakieś grze platformowej. :lol:

Wreszcie także zostaje zabity ktoś, kto nie siedzi w kamieniu. Trochę mnie mierzi przez kogo, ale najwyraźniej autor mangi (no chyba, że to kwestia anime) nie chciał w jakikolwiek sposób obarczać winą Suiki, no i pokazać, jak to Hyoga jest bezwzględnym antagonistą-mordercą. Nawet nie było zbliżeń na ciała :rolleyes:

Tymczasem już za tydzień :)
komórki.jpg
0 x
HENSHIN!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość