Tensei Shitara Slime Datta Ken (That Time I Got Reincarnated as a Slime)

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 3861
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Tensei Shitara Slime Datta Ken (That Time I Got Reincarnated as a Slime)

Postautor: Tomek » 04 paź 2018, 17:11

Anime z gatunku fantasy emitowane od 2 października na antenie telewizji Tokyo MX, BS11, tvk, MBS, a poza Japonią - udostępniane na serwisie Crunchyroll. Materiałem źródłowym jest jedna z najpopularniejszych obecnie wychodzących powieści "light novel" autorstwa Fuse (scenariusz) i Mitz Vah (ilustracje).
Tensei Shitara Suraimu Datta Ken.jpg
Opening:

Fabuła:
37-letni Satou Mikami ginie tragicznie podczas napadu rabunkowego i na skutek pewnej wypowiedzianej w duchu prośby odradza się w alternatywnym świecie fantasy jako zwykły "szlam" (ang. slime - jakby ktoś nie wiedział - zwykle najniższa forma przeciwnika w japońskich grach RPG). Uwolniony od wcześniejszego żywota i z pewnymi unikalnymi zdolnościami rozpoczyna swoją przygodę w świecie pełnym różnych potworów.
Nie miałem wielkich oczekiwań wobec tej historii przed jej premierą - spodziewam się taniej komedii ze zbereźnymi żartami ("szlamy" poza byciem bezmózgimi stworami zaprojektowanymi do podnoszenia umiejętności nowicjuszy w grach mają też jeszcze jedną reputację w... hentajcach - tych z gatunku tentacle ;)). Tymczasem, jak na razie opening i pierwszy odcinek dają nadzieję na bardziej rozrywkową historię pełną walk, być może z ciekawymi umiejętnościami głównego bohatera.

Podoba mi się, jak bohater zaczyna od (dosłownie) dołu hierarchii, aby pnąć się w górę. Także humor prezentowany w pilocie jest całkiem niezły: ubawiłem się słuchając ostatniej woli skierowanej do przyjaciela przez protagonistę. Lubię też przyczynę przybrania tej konkretnej formy egzystencji ( [ Spoiler ] :lol:), slapstickowy sposób poruszana się i wyrażania emocji przez bohatera jako maź. Do tego już w pierwszym odcinku Satou znajduje sobie ciekawego towarzysza niedoli - z perspektywy przedstawiana bossów w grach zachowującego się absurdalnie, ale jak popatrzy się na jego sytuację z logicznego punktu widzenia - to jego desperacja ma sens :lol:. Niby jest masa anime wyśmiewająca bezsens w komputerowych RPG (świetna Konosuba), ale kolejne takie dobrze skonstruowane żarty nie są złe :).

Ogólnie dobry start dla rozrywkowej serii, a potencjał chyba jakiś jest, skoro producenci już teraz zapowiedzieli 24 odcinków w pierwszym sezonie :).
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 3861
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontaktowanie:

Tensei Shitara Slime Datta Ken (That Time I Got Reincarnated as a Slime)

Postautor: Tomek » 17 lis 2018, 18:24

Pierwsza tyłówka serialu (ostateczna forma, która pojawiła się w 5 odcinku):

Po siódmym epizodzie powiem, że zazdroszczę osobom, które kiedyś zapoznają się z tym anime w całości. Oglądanie każdego odcinka tej przyjemniej serii mija mi bardzo szybko, a historia płynie tym samym konsekwentnym, średnim tempem. Widać, że producenci anime nie muszą się śpieszyć, tylko korzystają z dobrodziejstw 24 tygodni emisji ;).
Slime anime.jpg
Najlepszy w tym serialu jest jak dla mnie główny bohater. Nie dość, że wygląda oryginalnie i zabawnie (taka mała niepozorna, słodka piłeczka turlające się tu i tam :rolleyes:) to nawet brzmi sympatycznie - taki mądraliński, ale nie przemądrzały 13-latek. Z charakteru człowiek odpowiedzialny z głową na karku - cały czas "myśli", analizuje co nowsze zdobyte informacje o nowym świecie i próbuje zamienić je w wartości dodatnie dla swoich poddanych - protagonista w zaledwie kilka odcinków został bóstwem/władcą dla różnych ras. Anime głównie skupia się na razie na zarządzaniu nimi - jak w jakieś grze typu Settlers ;).

Generalnie seria poza nim nie wywołuje we mnie jakiś fabularnych "ochów" i "achów", jednocześnie trudno mi jej cokolwiek zarzucić. Jest kilka postaci, którym poświęcono więcej czasu i ich historia jest opowiadana/ była opowiedziana dobrze (król, rzemieślnik i jego antagonista), ale generalnie wydaje mi się, że główny wątek będzie kręcić się raczej wokół panny, którą główny bohater trzyma na zamieszczonej przeze mnie w poprzednim poście ilustracji - w 6. odcinku zdradzono, o co chodziło z tą sceną, którą pokazano na początku serialu i dlaczego widz powinien jakoś troszczyć się o jej los (przypomniał mi się pewien film ze studia Ghibli i emocje temu towarzyszące ;)).

Generalnie produkcja na razie unika zbytniego zaszufladkowania do jednego gatunku jak akcja czy humor. Walki stanowią mały procent tego anime i nie jest im podporządkowana fabuła (jak w wielu battle shonenach), nie ma tu też pajacowania czy dziwnego stylu bycia jakieś postaci tylko po to, aby było zabawnie. Było już kilka momentów, z których mało ambitny mangowy pisarz toczyłby do cna idiotyczną, wielogodzinną bekę (w stylu "hahaha... teraz ma cycki"), jednak w tym wypadku protagonista jak na 37-latka przystało bardzo szybko przechodzi z tym wszystkim do porządku dziennego, a za nim cała fabuła (w przeciwieństwie do niektórych widzów - widziałem pewne graficzne porównania do Goblinów z emitowanego też w tym sezonie Goblin Slayer ;)). Nawet motyw "miłosny" - choć został jasno przedstawiony, przynajmniej dla głównego bohatera - nie zaczyna się od romantycznych uniesień z jego strony, bo na głowie ma opiekę swoim ludem.

Ciekawe, czy teraz, gdy główny bohater [ Spoiler ]
HENSHIN!

Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości