Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 15 sty 2019, 19:08

Temat poświęcony nowemu anime na podstawie mangi autorstwa Aka Akasaki. Animację przygotowuje studio A-1 Pictures, a pierwszy odcinek wyemitowano nocą 13 stycznia lub w kolejnych dniach na antenach stacji MBS, Tokyo MX, BS11, Gunma TV, Tochigi TV, Chukyo TV i TV Niigata. Serwisu streamingowego na Polskę nie stwierdzono, więc trzeba kierować do innych, mniej pochlebnych źródeł ;).
Kaguya-sama Love is War anime.jpg

Opening:
"Miłość to gra, kto pierwszy powie kocham... przegrywa" - takie "głębokie", złote myśli ukazywały się w opisie na Gadu Gadu za czasów, gdy byłem jeszcze młody :rolleyes:.

Te anime najwyraźniej bierze sobie do serca podobne morały, bo to absurdalna komedia romantyczna o dwójce członków szkolnego samorządu uczniowskiego - przewodniczącym Miyuki Shirogane i jego zastępczyni - Kaguya Shinomiyi. Para ma się wyraźnie ku sobie i całą historię miłosną można byłoby zakończyć w dwie minuty. Problemem jest to, że ich wielkie zakochanie jest wprost proporcjonalne do posiadanej przez nich wielkiej dumy, a w grę wchodzą nawet pragnienia pseudo-sadystyczne - dominacji nad drugą stroną.

Zamiast więc normalnie wyznać swoje uczucie próbują nawzajem zmusić "konkurenta" do miłosnej deklaracji, wykorzystując różne przypadkowe okoliczności czy własne, skrycie pieczołowicie wymyślone plany. Cały pierwszy odcinek to taka podniosła rywalizacja na rozum, niczym ta, którą prowadzili Light i L w Death Note'ie :lol:.
Kaguya-sama wa Kokurasetai.png
Ogólnie polecam do pośmiania się, chociaż moim zdaniem całość nieco niszczy wszechwiedzący narrator, który gada, gada, zamknąć nie potrafi się. Rozumiem, że miał wzmacniać uczucie patosu w kreskówce, ale obawiam się, że z każdym odcinkiem będzie bardziej irytujący z tym swoim tłumaczeniem jasnej jak słońce sytuacji (jak wiadomo - kawał, który wyjaśnia się, staje się mniej zabawny).

Na plus za to trzecia z postaci, przyjaciółka wiceprzewodniczącej - pogodna, szczera sekretarz Chika Fujiwara, która nie zdaje sobie sprawy z wojny prowadzonej pod jej nosem i faktu, że czasem sama podgrzewa ogień, bądź jest wykorzystywana do ofensywy ;). W drugim odcinku chyba dołączy kolejna osoba.
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3255
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: AtoMan » 15 sty 2019, 19:40

Swego czasu czytałem mangę, więc kojarzę jeszcze kilka postaci - np. siostrę Shirogane czy jego późniejszą kontrkandydatkę z wyborów na przewodniczącego. Generalnie jestem jeszcze przed pierwszym odcinkiem, ale manga to była konkretna komedia, a dalej jeszcze się rozkręcało :P
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 22 sty 2019, 22:21

Ending serii - nie wiem, dlaczego, ale końcówka kojarzy mi się z Ghibli ;)
[ Spoiler ]

No drugi odcinek jeszcze lepszy niż pierwszy :D. Aż trudno mi wybrać która z trzech historyjek (kupienie komórki, planowanie wakacji, doradztwo miłosne wobec osoby trzeciej) była lepsza. Chyba pierwsza lub druga, chociaż te przekręcanie słów wypowiadanych przez koleżanki proszącego o pomoc "kouhai-a" były złotem :D.

Ogólnie wydaje mi się, że tytułowa Kaguya-sama dużo lepiej przygotowuje się do starć - ta skrupulatność przy opracowywaniu odpowiedzi na każdy argument Shirogane. W sumie zazwyczaj to jej udaje się zaszachować chłopaka, tylko zawsze zdarzy się jakaś mała głupotka, bądź jej plan zostaje pokrzyżowany przez jej najlepszą, niezbyt kapującą otaczający klimat przyjaciółkę :lol:.
Kaguya-sama 2.png
Najbardziej lubię w tym koncepcje ten absurdalny kontrast - chłopak i dziewczyna mają uchodzić za inteligentnych i walczyć na rozum, jednocześnie jednak nie mają doświadczenia w sprawach uczuciowych, więc ich wyobrażenia ograniczają się do romansowej sztampy z jakiś mang. Taka parodia w realu :D.

Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to 3-minutowe przypomnienie "o co chodzi w serii" przez narratora, w dużej części sprowadzające się do tego, co było w pierwszym epizodzie. Aż zacząłem się obawiać, że wzorem tanich tasiemców (Black Clover) będzie to robił co odcinek. Jednak potem na internecie doczytałem, iż to takie zabawne nawiązanie do mangi. Myk polega na tym, że na pewnym etapie tworzenia komiks został przeniesiony z magazynu Mirage Jump do Weekly Joung Jump, gdzie seria na wstępie dostała właśnie takie ponowne wprowadzenie historii dla nowych czytelników.

Nawet drugi tom wydania zbiorczego potem dał wyjaśnienie, dlaczego czytelnik dostaje nagle ponowne wytłumaczenie fabuły i żeby tym nie martwić się, bo to nadal ta sama manga.
Kaguya-sama wa Kokurasetai new.png
W anime po prostu zrobiono taki sam ponowny wstęp dla żartu - zrozumiałego tylko dla znających oryginał :D.
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3255
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: AtoMan » 22 sty 2019, 23:11

Przyznam, że to było kawał czasu temu i zupełnie o tym zapomniałem - nawet z numeracją rozdziałów było zamieszanie. Eheheh.
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 26 sty 2019, 23:10

Trzeci odcinek też miał wprowadzenie do fabuły z poprzedniego odcinka, ale powiedzmy, że ekspresowo zaprezentowane. A tak poza tym... seria ma nowy, słodziutki ending :lol:.
Pewnie tymczasowy ;).

Epizod bardzo fajny, bo dla odmiany jedna z jego części - ostatnia - nie była tak bardzo komediowa, za to służyła przedstawieniu świata, w którym żyje jedna z postaci. Ta sytuacja ładnie łączy się w sumie z fabułą pierwszej części traktującej o "pierwszym razie" w liceum :rolleyes:. Uprzednio mówiłem, że bohaterowie nie mają żadnego doświadczenia w relacjach romantycznych, teraz okazało się, że w przypadku jednej postaci idzie to o wiele dalej - przyznam, że w pewnym momencie sam nie pojmowałem, o czym toczy się rozmowa. Ogólnie schemat się tu sprawdził - tyle dobrych zagrań Kaguyi, a wyłożenie się na jakieś drobnostce :lol:.
Kaguya-sama anime.png
Nie można za to powiedzieć tego o środkowej "westernowej" części, gdzie tym razem protagonista musiał się wybronić od niecnie zastawionej pułapki dziewczyny :lol:.
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 31 sty 2019, 14:48

Tymczasem Crunchyroll walnął tekstem o prawdziwych miejscówkach z anime Kaguya-sama: Love is War :D
https://www.crunchyroll.com/anime-featu ... ove-is-war
Kaguya-sama prawdziwe miejsca.png
Kaguya-sama prawdziwe miejsca 2.png
Kaguya-sama prawdziwe miejsca 3.png
No i porównanie tańca Chici Fujiwary z drugiego endingu do kadrów z mangi / stylu bycia bohaterów :D
Kaguya-sama ending chica.jpg
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3255
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: AtoMan » 31 sty 2019, 15:09

To porównanie mnie rozłożyło na łopatki, nie tylko hipnotyzująca animacja, ale i masa nawiązań? Good job.

Chyba muszę w wolnej chwili wrócić do mangi (i czterdziestu innych :P)
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 01 lut 2019, 14:59

To seria ma swoje momenty, gdzie widać, że animatorom chce się :). W trzecim odcinku pojawia się pewna postać, które ma swoje pokrętłe podstawy z wątku, ale jest widziana dosłownie przez ułamek sekundy, przez co śledzącego widza to takie nagłe WTF :D
[ Spoiler ]
Było coś takiego w mandze, w sensie jakiegoś jednego kadru, które mimo wszystko robiłoby mniejsze wrażenie niż takie przelecenie przez ekran? :rolleyes:

Serial na twitterowym koncie pochwalił się endingiem z samym key framing / klatkami kluczowymi :)
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 10 lut 2019, 1:05

Luty, a ja mam już pretendenta do animowanej komedii roku :). Obejrzałem odcinki 4-5 i doszło do tego, że w miłosnej kulminacji z parasolkami (najlepiej dopracowany diaboliczny plan Kaguyi :D), zamiast chłonąć klimat słodziutkiego, niewinnego romansu, nadal śmiałem się z tego, co było chwilę wcześniej :lol:.
Kaguya-sama parasolki.png
No i Chica stała się o wiele bardziej dominującą postacią niż dotychczas. Myślałem, że będzie to głupiutka, mało pojęta różowo-włosa blondynka, a ma swoje 5 minut glorii w grze na rozum - niby wiedziałem, że coś knuję, ale i tak jej występ i wyznanie w 4. epizodzie (w każdej legendzie jest element prawdy ;)) to majstersztyk :D.
Obrazek
Hehe... ;)
https://www.pixiv.net/member_illust.php ... d=72979876
Chica rap.png
Taki wspólny art z Sakurą Minamoto z Zombieland Saga - od razu mi się skojarzyło i wiedziałem, że jakiś Japoniec będzie musiał je sprzęgnąć ;)
https://www.pixiv.net/member_illust.php ... d=73095500
Chika Fujiwara Sakura Minamoto.jpg
Event z francuską szkołą i przede wszystkim beka z fetyszu kocich uszu też była dobra :)
Kaguya-sama neko.png
Ogólnie czwarty odcinek był najlepszy jak dla mnie do tej pory. W piątym parasolka i trening siatkarski były śmieszne, ale powracający wątek drugorzędnej pary wyszedł jakoś tak średnio, na siłę z normalną puentą, tylko po to, aby Kaguya musiała się zarumienić "na poważnie" na widok Shirogane (na plus nadal czająca się za rogiem koleżanka - chodzący mem :D).

Przyznam, że to nawet ciekawa sprawa - niby mam już świadomość, że wszystkie historyjki dzieją się w losowej kolejności względem mangi, ale jednocześnie mam wrażenie, że twórcy jednak starają się jakoś połączyć to w sensowną, opowieść romantyczną.

Także natrafiłem na informację, że seria imionami i jakimiś innymi elementami nawiązuje do "Opowieści o zbieraczu bambusu":
https://pl.wikipedia.org/wiki/Opowie%C5 ... zu_bambusu
Ta historię w 2013 roku zekranizowało studio Ghibli pod tytułem "Kaguyahime no monogatari", ale raczej nie należy jej łączyć z tym, co mówiłem wcześniej o pierwszym endingu, bo tam chodziło mi skojarzenia z Ruchomym Zamkiem Hauru czy teledyskiem "On Your Mark" - ogólniej jakimiś elementami steampunku, a nie niecodziennym stylem nieżyjącego już dzisiaj Isao Takahaty.
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 21 lut 2019, 7:01

Miła(?) wiadomość z samego rana - wygląda na to, że czeka nas jeszcze więcej "Kaguya-sama wa Kokurasetai"... w formie aktorskiej. Ogłoszono, że 6 września do japońskich kin trafi film bazujący na mandze. Główne role zagra Shō Hirano (Miyuki Shirogane) i Kanna Hashimoto (Kaguya Shinomiya).
Kaguya-sama wa Kokurasetai film kinowy.jpg
Reżyserem będzie Hayato Kawai (aktorskie My Love Story!!, Nisekoi), za skrypt odpowie Yūichi Tokunaga (aktorskie Tonde Saitama, Princess Jellyfish). Zdjęcia do filmu będą nagrywane od marca do kwietnia.

A teraz coś przyjemnego dla uszu :).

Opening anime "Kaguya-sama: Love is War" w wersji live od Masayuki Suzuki.

No i jeszcze pierwszy ending - Sentimental Crisis śpiewany przez piosenkarkę halca podczas muzycznego eventu "LisANI! LIVE 2019" (27 stycznia):

Co do ostatnio wyemitowanego szóstego odcinka to wreszcie w anime zadebiutował czwarty "niewidoczny" członek samorządu szkolnego :D. Podoba mi się, jaką jest przeciwwagą wobec Chici, też kompletnie nie łapie się w stosunkach między przewodniczącym i jego zastępczynią (kto normalnie by się domyślił, że prowadzą między sobą jakąś absurdalną grę :lol:). O ile jednak różowa tryska optymizmem i lekką głupkowatością, nie widząc złowieszczej min swojej koleżanki Kaguyi, o tyle on bierze wszystko do siebie - z mrożącą powagą.
Kaguya-sama smutek.png
Jeden odcinek obecności, a on padł już ofiarą szantażowania, odkrył w sobie patologiczny stan psychiczny i poczuł brak zrozumienia przez innych. Rozczuliła mnie ta smutna, operowa muzyczka w chwili porażki życiowej :lol:.
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3255
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: AtoMan » 21 lut 2019, 16:57

Dodam na marginesie, że ta akurat postać ma dość dramatyczną przeszłość, które w mandze poznajemy dopiero około 90 rozdziału - niedawno powoli zacząłem wracać do paru mang i przypomniałem sobie o tej historii, która dość drastycznie odbiega od tego, co oglądamy obecnie w anime… ale nie uprzedzajmy faktów ;)

(Trzeba też oddać, że przewodniczący też nie ma lekko, ale ten wątek jest traktowany raczej komediowo :P)
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 21 lut 2019, 21:46

Na tą chwilę raczej mało prawdopodobne, aby seria w ogóle tym zajęła się, skoro sobotni, siódmy odcinek ma być adaptacją rozdziałów 26, 29 i 27 :D. Pomijając poprzestawianie wydarzeń anime dość konsekwentnie trzyma się mniej więcej początku.

Tutaj "fotoski" z najbliższego epizodu:
Przewodniczący ma chyba fajnego ojca ;). Co do zmiany tonu historii to coś tam mi mrugnęło, że w mandzie jest teraz więcej dramy z różnicą statusu społecznego u Miyukiego i Kaguyi.

Z kolei dla filmu kinowego jest to nawet dobra wiadomość, bo nie wyobrażam sobie, aby w pełnometrażówce wyglądało to tak jak w serialu. Z drugiej strony widzę, że reżyserem jest autor aktorskiego Nisekoi, więc można się spodziewać czegoś kiczowatego i głupiego ;)
[ Spoiler ]

PS Drugi sezon plissss :rolleyes:.
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 23 lut 2019, 23:45

Okładka pierwszego woluminu wydania Blu-ray:
Kaguya-sama Blu-ray.jpg
Najnowszy siódmy odcinek Kaguyki wziął mnie totalnie z zaskoczenia. Spodziewałem się, że te 25 minut to będzie standardowy humor znany z poprzednich tygodni, a tutaj w 1/3 epizodu serial pod względem stylu komedii zamienia się w bardziej rozdmuchane bez względem gagów Asobi Asobase, bądź Chio's School Road.

Okazuje się, że Ishigami to naprawdę ma nawalone w główce - podoba mi się, jak opisał powody istnienia szkolnych klubów w Japonii, czy jak niewybrednie paplał o fizyczności swoich koleżankach. Już nie mogę doczekać się poznania jego dramatycznej przeszłości, bo... przyszłość to rzecz niepewne, biorąc pod uwagę jak za każdym razem naraża się wiceprzewodniczącej ;).
Kaguya-sama wa Kokurasetai anime.png
Jednak prawdziwe cudo to ostatnia historyjka, w której okazuje się, że tytułowa bohaterka ma pewne odruchy warunkowe, o których niestety dowiaduje się niestety jej różowa przyjaciółka, ta potrafi być dla rozrywki diaboliczna i postanawia zabawić się jej kosztem :lol:.
Kaguya Odruch warunkowy.png
Aż zapomniałem o czym była pierwsza część. Musiałem po obejrzeniu przewinąć sobie odcinek do tyłu, żeby zobaczyć, co tam działo się :lol:. W sumie nawet pierwsza historyjka, gdzie niewinny prawiczek doradza niewinnemu prawiczkowi w sprawach uczuciowych była urocza. Sytuacja i rozwiązanie przewodniczącego to ekwiwalent konceptu tego całego anime - główny wątek serialu mógłby się zakończyć w dwie minuty, gdyby Miyuki i Kaguya porozmawiali się raz normalnie o swoich uczuciach. Ewentualnie, gdyby Fujiwara była bardziej bystrzejsza, jeśli chodzi miłość, która dzieje się pod jej samym nosem ;)
Chika Fujiwara Detektyw.jpg
W tym konkretnym wypadku mamy Shirogane, doradzającego swojemu kouhai-owi w pewnej miłosnej drobnostce. Rozwiązanie problemu, którego załatwienie powinno zająć ostatniemu chłopakowi jakieś trzy sekundy, zostało wydłużone przez przewodniczącego do kilku lat :lol:
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 03 mar 2019, 23:48

Dzisiejszego dnia (3 marca) swoje fikcyjne urodziny obchodzą dwie postacie z mangi/anime Kaguya-sama wa Kokurasetai - Yuu Ishigami i Chika Fujiwara :D.
Yuu Ishigami Chika Fujiwara.jpg
Źródło: http://music-book.jp/video/news/news/225906

Opening w wersji eurobeat :D

Taniec Chiki z 2. endingu wykonywany przez Matsumurę Sayuri - piosenkarkę (girlsband Nogizaka46) i modelkę.
Czemu akurat ona? Skąd mam wiedzieć... najwyraźniej Kadokawa uznała, że jest potrzebna do promocji serialu :rolleyes:.

Rozumiem, że to takie wideo na siłę. Mimo wszystko nie wiem, skąd do niego/niej taka niechęć. Jakieś animozje między Nogizaka46, a innym, bardziej znanym masowym girlsbandem - AKB48? :o
niechęć.jpg
niechęć.jpg (2.81 KiB) Przejrzano 976 razy

Ósmy odcinek za mną - moim zdaniem trochę mniej śmieszny niż poprzednie epizody, może dlatego, bo już zdążyłem się przyzwyczaić do tego, jak w danej sytuacji zachowają się postacie.

1. Debiut siostruni głównego bohatera. Myślałem, że będzie kolejną ekscentryczną postacią w tym serialu, a na razie jest najbardziej normalna.
Kei Shirogane Chika Fujiwara.png
2. Najzabawniejszy jak dla mnie moment w epizodzie, czyli typowe, ekspresowe "kobieta zmienną jest" w wykonaniu Kaguyi :lol:.
Kaguya-sama rage.png
3. Dostałem jasne wyjaśnienie, co Chika robiła w 7. odcinku podczas sceny z Colą - nic dziwnego, że nie załapałem, bo beznadziejnie jej ta czynność wychodzi :D
Chika Fujiwara.png
4. No i są pierwsze detale, jeśli chodzi o przeszłość Yuu Ishigami - znowu seria zapuszcza jakiś zdawałoby się losowy, głupawy, gagowy chapter, a kończy się to jakimś postępem w fabule :)
Day 3.png
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 5096
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
Kontakt:

Kaguya-sama wa Kokurasetai (Kaguya-sama: Love is War)

Post autor: Tomek » 12 mar 2019, 0:45

Dwa tygodnie temu w siódmych odcinku...
Benis.jpg
W tą sobotę w dziewiątym ;)
Shame.png
Tak mi się skojarzyły elementy fabularne z tymi memami... anime pomału idzie w kulminacje, a cały czas bawi. Pięknie jest to, jak postacie siebie uzupełniają, nie ma lepszych czy gorszych oferm, w zależności od sytuacji każdy może każdego dokopać - nieświadomie i świadomie :lol:.

Opening Kaguya-sama na wiolonczeli i gitarze :rolleyes:.
HENSHIN!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości