X-Men: The Animated Series (1992)

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4853
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 44
x 215
Kontakt:

X-Men: The Animated Series (1992)

Post autor: Tomek » 09 cze 2019, 16:43

Amerykański serial animowany bazujących na komiksach z mutantami emitowany oryginalnie w latach 1992-1997 w amerykańskim bloku dziecięcym Fox Kids. W polskim, cało-kanałowym odpowiedniku produkcja nadawana była bodajże od jesieni 1998 roku - w jednej godzinie wraz z wcześniej obecnym na TVP2 - Spider-man: The Animated Series (z którym był nawet jeden crossover).

Niezapomniany opening :D

Kreskówka, którą bardzo jarałem się za młodu. Podobało mi się, jak świetnie oddano formułę typowego amerykańskiego on-goingu komiksowego (niewiele wcześniej w Polsce wychodziły podwójne zeszytówki Marvela od TM-Semic :D). Ta ciągłość fabularna objawiającą MASĄ wieloodcinkowych historii. Można było to oglądać od środka i czerpać z tego przyjemność, a jednocześnie te opowieści miały swoje konsekwencje w dalszych odcinkach, dzięki czemu cały serial to taka jedna długa seria komiksowa.

Do tego - chociaż istniało co prawda ugrzecznienie niektórych wydarzeń, pewna infantylność (groteskowe sceny nienawiści ludzkiej - pamiętam Nightcrawlera uciekającego w Niemczech przed ludźmi z pochodniami - jak w jakimś Średniowieczu :D), to wydaje mi się, że mimo wszystko twórcy traktowali poważnie młodych widzów. Kulminacje opowieści nie zawsze miały pozytywny wydźwięk, było tu sporo wartkiej akcji, czasem z podróżami w czasie (lubiłem te odcinki z Cable'em), masa miłości do materiału źródłowego. Wersja "Days of The Future Past" moim zdaniem wcale tak źle nie prezentuje się na tle wersji aktorskiej, z kolei saga Mrocznej Phoenix jest 100 razy lepsza od tego, co zaprezentowano w kinowym X-Men: Ostatni bastion :rolleyes:.

Jedynym problemem z dzisiejszej perspektywy - dorosłego człowieka - mogą być tandetne dialogi (zwłaszcza z polskim, średniackim dubbingiem, o czym przekonałem się z rok temu, jak obejrzałem pierwsze epizody), ale powiedzmy, że ówczesne komiksowe wersje tego dzieła nie prezentowały także zbyt wysokiego poziomu - to co było "cool" i "trendy" lata temu, dzisiaj potrafi być sucharem, zwłaszcza jak nie zna się / nie pamięta się czasem kontekstu.

Niemniej nostalgia została... i podobno serial ma szansę powrócić :).
X-Men - kultowy serial animowany powróci? Twórcy chcą kontynuacji

Zespół twórców odpowiedzialny za kultowy w latach 90. serial X-Men: The Animated Series, pragnie stworzyć kontynuację animacji o bohaterach Marvela.

Według informacji podanych przez The Hollywood Reporter, twórcy serialu animowanego X-Men z lat 90. pracują obecnie nad podjęciem współpracy z Disneyem, który posiada obecnie prawa do postaci mutantów. Portal cytuje Larry'ego Houstona, twórcę serialu, który przekonuje, że celem jest kontynuowanie serialu od momentu, w którym kultowa produkcja się zakończyła.

X-Men: The Animated Series zawiera łącznie 76 odcinków i opowiada historię tytułowej drużyny. Była to jedna z pierwszych dużych kreskówek Marvela, która odniosła sukces nie tylko w liczbie widzów, ale też przenoszeniu materiału źródłowego na mały ekran. Pierwsza seria została sfinansowana przez Saban Entertainment.
Źródło: https://naekranie.pl/aktualnosci/x-men- ... 1560066238

Co mnie cieszy i martwi, bo X-Men TAS przy swoim wzniosłym moralizującym patosie stosował zawsze alegorię - nienawiść dotyczyła mutantów i nikogo innego (były tam jakieś niejasne przebitki o przeszłości Magneto). Była to jakaś taka subtelność w grubej mniej subtelnej skorupie, dzięki czemu można temu serialu wiele wybaczyć i patrzeć na jego tematykę jako coś ponadczasowego. Obawiam się, że lewicująca Ameryka może teraz włożyć w tą produkcję bardziej współczesne problemy, co tak nachalnym moralizowaniu może być nieznośne. Oczywiście, jeśli nowy X-Men TAS będzie bardzo mocno wzorował się na budowie scenariuszów z lat 90.

PS Japoński opening (z własną, niedostępną nigdzie indziej animacją) zrobiony na potrzebę emisji w TV Tokyo w połowie lat 90 :lol:
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3184
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 20
x 202
Kontakt:

X-Men: The Animated Series (1992)

Post autor: AtoMan » 09 cze 2019, 17:07

Pomysł może i ciekawy, ale wątpię, czy cokolwiek z tego wyjdzie. W końcu mieliśmy po drodze odmłodzoną Ewolucję, a także zignorowane u nas (a będące w kanonie pomiędzy wydanymi u nas "Hulk vs Wolverine" a "Potęgą i Mocą") "Wolverine and the X-Men", które było nieco bardziej uwspółcześnioną wariacją na temat niektórych wątków. Z kolei oryginalny serial i tak był dłuższy niż zakładano - ostatni sezon tworzono jakby poza główną fabułą, animacja się pogorszyła ze względu na ogólną "taniość" i w ogóle było to z lekka próba reanimacji trupa, mimo, że ten odszedł w blasku chwały. No cóż, klasyczny Saban :P

Niemniej chętnie obejrzałbym jakiś sensowny serial animowany od Marvela w tym temacie, a jeśli w polskiej wersji ktoś by się postarał o klasyczną obsadę, to już w ogóle :P
0 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4853
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 44
x 215
Kontakt:

X-Men: The Animated Series (1992)

Post autor: Tomek » 09 cze 2019, 20:32

AtoMan pisze:
09 cze 2019, 17:07
ostatni sezon tworzono jakby poza główną fabułą, animacja się pogorszyła ze względu na ogólną "taniość"
Pamiętam tą zmianę designu parę odcinków przed końcem, nagle wszyscy dostali trochę inne fryzury niż wcześniej :D W sumie pamiętam z tego okresu tylko dwa epizody - jeden ze względu na fakt długich włosów u Jubilee (utyka ona chyba z jakimiś dziećmi w jaskini i opowiada im się jakąś bajkę wykorzystując osobowości i wygląd swoich kolegów z drużyny jako postacie fantastyczne :D). Był to chyba pierwszy odcinek w nowej animacji. Drugim epizodem jest ten ostatni, gdzie Xavier ma umrzeć ("może nie ciałem, ale duszą/umysłem zawsze będę z wami" - patetyczny tekst wypowiadany z patetycznym tonem, która zapamiętałem na całe życie :lol:).

Wiem, że kilka lat temu Marvel wydał dwie serie komiksowe pod nazwą X-Men '92 (jedną związaną z eventem "nowego" Secret War i potem jakąś regularną), które miały niby kontynuować TAS-a, ale z tego, co pamiętam było to bardzo anemiczne, na siłę robione na modłę lat 90 (prześmiewczo) i chyba nie zgadzało się z finałem serialu. Generalnie przestałem to szybko obserwować i nawet nie pamiętam w tej chwili, co tam działo się. Taka pustka w głowie :lol:. Dlatego liczę teraz na jakiś prawdziwy sequel.

Ogólnie TAS-a bardzo dobrze pamiętam. Może dlatego, że Fox Kids, a potem Jetix do obrzydzenia powtarzał ten serial (porównałbym to do dzisiejszego statusu Kiepskich i Rodziny Zastępczej w stacjach Polsatu). Zresztą już za czasów pierwszej emisji stacja miała jasny styl nadawania wszystkich serialu u siebie. Najpierw nadawali jeden sezon, a potem wszystko powtarzali jeszcze raz od początku kilka razy. Tak samo było z Spider-Man TAS (reszta miała w zasadzie tak mało sezonów, że w sumie nie dało się tego tak odczuć). Miało to też plusy, bo dla porównania tą ostatnią serię TVP 2 wyemitowała chyba tylko raz - od początku do końca - w tygodniu, i o bardzo zmiennych porach.

Zawsze bawiła ta komputerowa, pierwsza tyłówka, która miała chyba być "cool" w tamtym czasie (tak samo, jak wieżowce w 3D w kilku odcinkach i pierwszej czołówce Spider-Man TAS). Ja jednak oglądałem ją z innego powodu - aby przekonać się, czy po raz kolejny zignorują chamsko Jubilee na samych końcu ;).
Ogólnie na Spider-man TAS i X-men TAS bardzo czekałem, bo wcześniej widziałem ich emisję na jakimś niemieckim kanale (także "Spider-Man and His Amazing Friends" z lat 80 i Fanastic Four z lat 70 + jeszcze aktorski Batman z lat 60 :D). Z tego samego źródła dowiedziałem się o Power Rangers - jakie to było fajne, dopiero z Polsatu dowiedziałem się, jakie to jest fajne, a zarazem... bardzo durne ;).

X-Men Evolution obejrzałem też (przynajmniej te trzy pierwsze sezony emitowane w polskim Cartoon Network / Toonami). Nawet 12 lat temu jak wróciłem na krótko do czytania komiksów Marvela ściągnąłem sobie jakieś kilka zeszytów komiksowych odnoszących się do tej animacji. Przedstawiały one, jak do zespołu dołączyły postacie, które w serialu już w nim byli.

Nie powiem, w tamtym czasie bardzo fajnie to się oglądało (doceniam, że na początku nikt na świecie nie wie o mutantach - w sumie ten sam myk, co w filmie X-men - First Class), aczkolwiek wątki licealne mnie trochę denerwowały - typowe przedstawienie szkoły z amerykańskich seriali, takie pod 10-latki.

Dla porównania dużo ciekawszym doświadczeniem w tamtym czasie była dla mnie seria/serie komiksowe New Mutants vol. 2 / New X-men - Academy X / New X-men vol. 2 (tak to mniej więcej szło.. ;)), która narodziła jako takie Evolution (wykorzystując do tego zupełnie nowo stworzone postacie), a potem przeszła w nieco bardziej poważniejszy ton. Szkoda, że nikt nie pamięta o tej drużynie/drużynach złożonych z młodych mutantów, bo tych na początku było kilka (poza X-23).

O obejrzeniu "Wolverine and the X-Men" kiedyś myślałem, ale zazwyczaj nie mogłem znaleźć torrentów, albo odstraszał mnie fakt anulowania (pewnie niektóre wątki nie mają zakończenia), albo po prostu miałem inne anime na liście rezerwowej do odhaczenia :D.
0 x
HENSHIN!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości