Strona 2 z 24

Anime i Manga

: 29 paź 2016, 19:06
autor: Tomek
Też nucę sobie te pioseneczki do dzisiaj.

I nie powiedziałbym, żeby te anime były dla mnie jakimiś starociami, bo aktualnie, od 10 lat obok oglądania nowych serii nadrabiam starsze serie zwłaszcza z lat 80, czyli mniej więcej 10 lat przed okresem, gdy Slayers zawitało do japońskiej telewizji :) Aktualnie powtarzam sobie Tenchi Muyo! Ryo-Ohki z racji tego, że 30 listopada wydany zostanie pierwszy odcinek czwartej, najnowszej serii OVA (13 lat po trzeciej).
Tenchi Muyo.jpg
Opening pierwszej serii z 1992 roku ^^
https://www.youtube.com/watch?v=8k4yU0CvTy0

Anime również znane trochę w Polsce, ale nie tyle z telewizji, a artykułów i grafik pojawiających się w magazynie o grach komputerowych Secret Service, a także Kawaii i Animegaido. Wspomniane przeze mnie w temacie o Sailor Moon, Planet Manga wydało w Polsce film "Tenchi Muyo in Love" dziejące w pół-kanonie tej serii. Zresztą rozlazły kanon multiwersum tego anime, jak związki rodzinne jego protagonisty to tematy na całe wykłady ;)

Wracając jednak do wątku dla którego się tutaj zebraliśmy ;) Też oglądałem chińskie bajeczki z RTL7, przede wszystkim Dragon Balla, Yaibę - Legedarnego Samuraja, Slayers oraz Dr Slumpa. Jeśli chodzi o Soul Huntera, Wojowniczki z Krainy Marzeń oraz Rycerze Zodiaku już nie za bardzo. Nie ukrywam przy tym, że jako młody młokos miałem co do tych serii swoje głupie uprzedzenia. O ile z Soul Hunterem nie miałem za wiele do czynienia (wyemitowano go chyba raz, jeszcze za czym na dobre zacząłem regulalnie oglądać DB), to Wojowniczek nie znosiłem za tą swoją dziewczęcość, z kolei Rycerze Zodiaku odrzucały mnie samym tytułem ("Rycerze Zodiaku... ale to debilnie brzmi"). Dodatkowo zastąpili oni Dragon Ball po zakończeniu jego drugiej emisji, co rodziło we mnie szczerą nienawiść ;) ("zamiast Super Saiyan oglądać jakieś pseudomitologiczne idiotyzmy... skandal!"). Tak więc o ile mam duży sentyment do anime emitowanych na RTL 7, to prawie połowy z nich podświadomie nie cierpiałem za młodu :D Co ciekawe mimo, że nie lubiłem tych trzech produkcji, to pioseneczki z nich musiałem zawsze przesłuchać - taka hipokryzja. W ten sposób mam do nich ogromny sentyment mimo, że jakoś ich specjalnie nie oglądałem, a czasem unikałem ^^

Dołożę kilka przykładów, skoro robimy subiektywne listy przebojów ;)
https://www.youtube.com/watch?v=da6Es_t4KCU
https://www.youtube.com/watch?v=yJAIygMVRuc
https://www.youtube.com/watch?v=9Dgp474ao7U
https://www.youtube.com/watch?v=iacXLzRFrbY

Co mi się podoba w czołówkach Slayers - wszystkie jej czołówki są śpiewane przez samą Megumi Hayashibarę - piosenkarkę, która jednocześnie była aktorką podkładającą głos pod główną bohaterkę serii :) Istnieje co ciekawe spin-off serii Slayers dziejący się w kosmosie - Lost Universe, gdzie głównym bohaterem, odpowiednikiem Liny Inverse jest facet ^^'
https://www.youtube.com/watch?v=hYl1a3DOc44

Z Yaibą "klonem Dragon Balla" jest ciekawa sprawa, bo jego autor - Gosho Aoyama - jest dzisiaj twórcą bardzo popularnej serii komiksowej - Detective Conan. W formie anime emitowana od 1996 roku i składa się z około 800 odcinków :D
http://www.dailymotion.com/video/x4d33g3
W Polsce wyemitowano 50 odcinków oraz pierwszy film kinowy z 1997 roku na AXN SciFi.

Tak jak swego czasu Dr Slump stał się częścią uniwersum Dragon Balla, tak Yaiba jest częścią świata Detective Conan. Nawet w 2000 roku wyszedł odcinek gdzie bohaterowie się spotykają:
http://www.detectiveconanworld.com/wiki ... ured_Sword!
Detective Conan Yaiba.jpg

Anime i Manga

: 31 paź 2016, 17:54
autor: Tomek
Film anime Kimi no Na wa. (o którym zdążyłem napisać już 3 posty w wątku :lol: ) po 10 tygodniach traci pierwsze miejsce w japońskim box office'ie, spadając na drugą lokatą
http://www.crunchyroll.com/anime-news/2 ... -10th-week

Jego miejsce na najwyższym podium przejmuje się debiutujący film aktorski "Death Note Light up the NEW world" - kontynuacja trzech wcześniejszych produkcji kinowych (Death Note, Death Note: Last Name, spin-off "L - Change The World") z lat 2000 będących adaptacją popularnej mangi Death Note, tworzonej w latach 2003-2006.
Death Note film.jpg
https://www.youtube.com/watch?v=xtXsv90MdGs

Produkcji, która nie ma fabularnie nic wspólnego z komiksem (opowiada o kolejnym pokoleniu posiadaczy notatników śmierci), ale siła marki jak widać robi swoje. Nawet w Polsce manga/anime Death Note była dość popularna - komiks został wydany przez JPF, wersja anime (2006), wyemitowała AXN SciFi, a dwa pierwsze filmy aktorskie - Death Note, Death Note: Last Name (2006) - główny AXN. Obecnie w ofercie Crunchyroll znajduje się za to serial aktorski (który ze względu na sposób gry niektórych aktorów bardziej odbieram jako komedię ;)).
Death Note.jpg
Dla osób, którzy nie wiedzą o czym jest Death Note, fabuła oryginalnego komiksu/anime/filmów aktorskich (wkrótce wyjdzie też amerykańska adaptacja aktorska robiona przez Netflix m.in. z Willem Dafoe)
Death Note opowiada historię genialnego licealisty imieniem Light Yagami, który znajduje tajemniczy notes upuszczony przez shinigamiego Ryūka. Notes ten posiada niesamowite właściwości: jego użytkownik, wpisując do niego imię oraz nazwisko osoby, której twarz zna, powoduje śmierć tej osoby w określonych okolicznościach w ciągu 40 sekund. Jeśli w ciągu tych 40 sekund od zapisania imienia ofiary nie zostanie wpisana przyczyna śmierci, osoba umrze na zawał serca. Light dostrzega w tym szansę oczyszczenia świata ze wszelkiego zła. Pod pseudonimem Kira (od angielskiego killer), który to nadali mu jego zwolennicy, zaczyna wprowadzać swój plan w życie. Na drodze staje mu jednak tajemniczy L – legendarny detektyw, geniusz, postrzegający działania Kiry jako zwykłe morderstwa.
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Death_Note

Osobiście nie jestem wielkim fanem Death Note (nie podoba mi się rozwój postaci - protagonista jak dla mnie za szybko przechodzi do dnia codziennego z tym co robi). Ale samemu oryginalnemu konceptowi i jasno przedstawionym regułom mocy niewiele można zarzucić. Co by nie powiedzieć historia potrafi trzymać napięcie i rywalizacja umysłowa dwóch głównych oponentów daje przyjemność z oglądania :)

Polecam, więc mimo wszystko, jeśli ktoś nie oglądał. Przede wszystkim mangę i anime, bo filmy aktorskie jak wszystkie produkcje japońskie tego typu są na tyle specyficzne, że potrafią odrzucić od ekranu (do tego te CGI), poza tym nie są one wierne komiksowi jak anime.

Pierwszy odcinek z AXN SciFi, jeśli nie przeszkadza wam lektor, jakość i "nieoficjalność" nagrania ;)
https://www.youtube.com/watch?v=XoxrG0yVYpM

Obecnie w Polsce wydawana jest też inna manga twórców Death Note - Tsugumi Ōba (scenariusz) i Takeshi Obaty (rysunki) pod tytułem Bakuman:
http://sklepwaneko.pl/842-Bakuman
O młodych początkujących mangakach pracujących dla magazynu w stylu Shonen Jump (tygodników teoretycznie kierowanych dla "chłopców" wydających mangi typu Dragon Ball, Death Note itd.).

Anime i Manga

: 04 lis 2016, 15:19
autor: Tomek
Tymczasem Kimi no Na wa. (your name.) nie zaszkodził spadek i dalej mknie w historii dochodowości w górę. Ostatni japoński film aktorski pokonany. Na tą chwilę produkcja zarobiła 17,6 milliardów jenów (około 170 milionów dolarów):

Jest ona teraz:
- 4. najlepiej zarabiającym filmem anime na terenie Japonii w historii
- 4. najlepiej zarabiającym filmem japońskim na terenie Japonii w historii
- 7. najlepiej zarabiającym filmem na terenie Japonii w historii

Obrazek

Film powalczy też o nominację do Oskarów. Jego amerykański dystrybutor - Funimation - śpieszy się z premierą w Stanach Zjednoczonych:
https://variety.com/2016/film/asia/japan ... 201901838/

Wielkich szans nie ma patrząc na bezkrytyczne uwielbienie Akademii do animacji związanych z Disneyem (nawet "Spirited Away" Hayao Miyazakiego, gdy dostawało nagrodę w 2001 roku, było dystrybuowane na terenie USA przez te studio).

Anime i Manga

: 08 lis 2016, 15:58
autor: Tomek
Długo ta detronizacja nie trwała...

Film anime Kimi no Na wa. (your name.) w 11. tygodniu wyświetlania powraca na 1. miejsce japońskiego box office'u. Najnowszy Death Note po krótkim tygodniowym pobycie na pierwszej lokacie spada na 2. miejsce. Obecnie zarobił 17,97 jenów (172 milionów dolarów), a do przeskoczenia znanej w Polsce Księżniczki Mononoke brakuje mu 1,33 miliarda jenów.

Wygląda na to, że wytwórnia filmowa TOHO znalazła w Makoto Shinkai-u i studiu CoMix Wave Films substytut Studia Ghibli. Bardzo cennego zamiennika bo nie marnuje tak wielkiego budżetu jak miało to miejsce ze studiem Hayao Miyazakiego (gdy tylko go zabrakło, skończyło się robienie filmów pełnometrażowych pomimo wcale nie tak złych wyników w box office'ie).

Oficjalny animowany klip muzyczny dla "Sparkle" - jednego z utworów, który pojawił w filmie. Wyreżyserowany przez jego twórcę - Makoto Shinkai-a, zaśpiewany przez zespół RADWIMPS, który zresztą jest kompozytorem dla całej ścieżki muzycznej produkcji.
Na koniec zabawna ciekawostka, że tak powiem, bardzo japońska. Na pierwszej stronie tematu wspomniałem o nowym "sportowym" anime, gdzie sztuką walki są pojedynki na piersi i tyłki :rolleyes: Serial nazywał się "Keijo!!!!!!!!", a ostatnio w Akihabarze pojawił się ciekawy billboard reklamujący pierwszy wolumin Blu-ray.

Że zacytuje Crunchyroll - "Get a look at this unique promotion..." :lol:
Keijo.jpg
Keijo anime.jpg
23 listopada... zwykle pierwsze woluminy anime są wydawane 3 miesiące po premierze telewizyjnej. Coś czuję, że producenci kują żelazo, póki gorące, z obawy, że widzom znudzi się wkrótce fabuła ;)

Anime i Manga

: 08 lis 2016, 22:07
autor: AtoMan
Fabularnie nie jest źle, jak na sportowy tytuł - i fanserwis jest raczej skromny w porównaniu z tym, do czego potrafią się obecnie posuwać japończycy ;)

Anime i Manga

: 10 lis 2016, 19:16
autor: Tomek
Fanserwis nie jest dla mnie niczym złym, tak jak zresztą bardziej dosłowne sceny, pod warunkiem, że jest ciekawie (ekhm... Prison School :rolleyes: ). Z Keijo!!!!!!!! widziałem jeden odcinek i ogólnie wynudziłem się na nim. Bohaterki zaczynają akademię i zamieszkują razem - to typowy początek każdego sportowego anime, a skoro pojedynki nie rzuciły mnie na kolana przy pierwszym spotkaniu, to dlaczego miałbym poświęcać czas latającym tyłkom, zamiast jakieś serie opartej na prawdziwej dyscyplinie.

Już wolę udostępniane na Crunchyroll Shakunetsu no Takkyuu Musume, bo wiem o czym bohaterowie mówią (grało się te 6-7 lat w tenis stołowy :)) czy totalnie bez-ambicjonalną serię o codziennym rekreacyjnym jeżdżeniu na rowerze dla żółtodziobów - Long Riders! (za darmo na Daisuki). Bo jest tu trochę odniesień do normalnego świata i pełnią jakąś funkcje promocji sportu.

"Pontakun"
Pontakun.jpg
Pontakun 2.jpg
Pontakun 3.jpg
Według netu jest trochę taniej ;)
PONTAC Firebird.png
Chociaż przyznam, że ten gif z Keijo mnie rozbawił ^^'
Obrazek

Anime i Manga

: 12 lis 2016, 17:11
autor: Tomek
Crunchyroll postanowił podzielić się swoimi danymi na temat najpopularniejszych anime z sezonu jesiennego, jakie są oglądane u nich przez Europejczyków.
Crunchyroll Europa.jpg
Country - Top Anime

Albania - Keijo!!!!!!!!
Andorra - Bungo Stray Dogs
Austria - Keijo!!!!!!!!
Belarus - Keijo!!!!!!!!
Belgium - Keijo!!!!!!!!
Bosnia and Herzegovina - Yuri!!! On ICE
Bulgaria - Yuri!!! On ICE
Croatia - Yuri!!! On ICE
Denmark - Drifters
Estonia - Yuri!!! On ICE
Finland - Yuri!!! On ICE
France - Keijo!!!!!!!!
Germany - Yuri!!! On ICE
Greece - Keijo!!!!!!!!
Hungary - Yuri!!! On ICE
Iceland - Drifters
Italy - Yuri!!! On ICE
Kazakhstan - Keijo!!!!!!!!
Kosovo - Keijo!!!!!!!!
Latvia - Yuri!!! On ICE
Liechtenstein - Izetta: The Last Witch
Lithuania - Yuri!!! On ICE
Luxembourg - Bungo Stray Dogs
Malta - Bloodivores
Moldova - Nanbaka
Monaco - Bungo Stray Dogs
Montenegro - Keijo!!!!!!!!
Netherlands - Yuri!!! On ICE
Norway - Yuri!!! On ICE
Poland - Yuri!!! On ICE
Portugal - Keijo!!!!!!!!
Republic of Ireland - Yuri!!! On ICE
Republic of Macedonia - Keijo!!!!!!!!
Romania - Yuri!!! On ICE
Russia - Keijo!!!!!!!!
Serbia - Keijo!!!!!!!!
Slovakia - Yuri!!! On ICE
Slovenia - Bungo Stray Dogs
Spain - Keijo!!!!!!!!
Sweden - Drifters
Switzerland - TO BE HERO
Turkey - Keijo!!!!!!!!
Ukraine - Brave Witches
United Kingdom - Drifters
Źródło: http://www.crunchyroll.com/anime-featur ... an-country

Dla porównania Stany Zjednoczone:
Źródło: http://www.crunchyroll.com/anime-news/2 ... e-by-state
Crunchyroll USA.jpg
Kanada:
http://www.crunchyroll.com/anime-featur ... eterritory
Crunchyroll Kanada.jpg
Australia:
http://www.crunchyroll.com/anime-featur ... -territory
Crunchyroll Australia.jpg
Warto przy tym zaznaczyć, że nie wszystkie anime są dostępne tak samo wszędzie na świecie. Np. pojawiające się często siatkarskie Haikyu!! w USA nie znajduje się w ofercie serwisu na terenie Europy. W Polsce Occultic;Nine jest jedyne możliwe do oglądania za pośrednictwem Daisuki. Do tego niektóre animacje pojawiają się na kilku serwisach - jak np. Gundam Iron-Blooded Orphans, co niejako zmniejsza ich wyniki - nie każdy musi go oglądać akurat na CR. No i niektóre kraje takie jak Francja, Niemcy, Włochy mają własne streamingowe serwisy językowe, więc ich mieszkańcy nie muszą korzystać z zagranicznego serwisu.

Yuri!!! On ICE jako lider w Polsce... obejrzałem dwa odcinki. Fakt animacja ładna, ale męskie łyżwiarstwo figurowe to ostatni sport, jaki by mnie zainteresował. Do tego denerwuje mnie obleśność jednej z postaci - powiedzmy, że większość japońskich animacji prezentuje homoseksualistów w najbardziej stereotypowy sposób, a dane anime idealnie wpisuje się w te trendy ;). Ogólnie taki wynik tylko potwierdza, że wśród polskich fanów yaoistki stanowią jedną z najbardziej atrakcyjnych komercyjnie grup docelowych - nie bez powodu tyle tego typu wydawnictw mangowych na polskich rynku :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=5u3RGhznctE

Badziewne "Izetta: The Last Witch" popularne jedynie w Europie na terenie Liechtensteinu - co się dziwić, skoro to anime przedstawia niejako alternatywną wersję ich państwa w czasie alternatywnej drugiej wojny światowej :rolleyes:

Bloodivores i Malta - to totalny szczyt braku gustu. Anime produkowane przez Chińczyków, z fatalną animacją, wtórną i zaprzeczającą sobie fabułą. Za to mogę pochwalić Szwajcarię i ich "TO BE HERO" - także anime robione w koprodukcji z Chińczykami, animowana w prosty sposób, ale groteskowo bardzo zabawna opowieść o "superbohaterze" dostającym "swoje moce" z muszli klozetowej :lol: Z wpadającym w ucho chińskim endingiem ...
https://www.youtube.com/watch?v=8dD4rm-Kz0Q

Rosja jak zwykle już bohaterem żartów ;)
Rosja anime.jpg
Ukraina lubi latające dziewczynki "samoloty" w mundurko-strojach kąpielowych z czasów II wojny światowej ;)
https://www.youtube.com/watch?v=nsoNacgzrDI

Anime i Manga

: 13 lis 2016, 7:25
autor: Tomek
Z siódmego odcinka anime Time Bokan 24, który został wyemitowany wczoraj :lol:
vlcsnap-2016-11-13-00h45m09s838.png
vlcsnap-2016-11-13-00h45m27s671.png
vlcsnap-2016-11-13-00h45m33s807.jpg
vlcsnap-2016-11-13-00h45m40s625.jpg
vlcsnap-2016-11-13-00h45m48s558.png
vlcsnap-2016-11-13-00h45m54s353.png
vlcsnap-2016-11-13-00h46m02s175.png
vlcsnap-2016-11-13-00h46m10s359.png

Anime i Manga

: 17 lis 2016, 18:57
autor: Tomek
W sieci pojawił się zwiastun, a raczej teaser filmu aktorskiego na podstawie mangi Full Metal Alchemist :huh:
https://www.youtube.com/watch?v=GvjOn0ucBec

Zawsze, jak widzę CGI w japońskich filmach aktorskich to zapala mi się lampka ostrzegawcza w głowie... tym bardziej jak w trailerach mało się go pokazuje ;)

Manga Full Metal Alchemist została w Polsce wydana przez wydawnictwo J.P.Fantastica. Historia doczekała się także dwóch adaptacji anime. Pierwsza z 2003 roku (z własnym oryginalnym zakończeniem) była emitowana na Hyper i AXN SciFi. Późniejsza z 2009 roku - Full Metal Alchemist Brotherhood (wierna komiksowi) - trafiła na anteny Hyper i AXN Spin. W czasie swojej premierowej emisji była też obecna legalnie na youtube z polskimi napisami :)

A tak poza tym Hayao Miyazaki wrócił po raz setny z emerytury i szykuje na 2019 rok nowy film ze Studiem Ghibli. Oczywiście, jeśli - jak sam przyznaje - "dożyje" tego okresu. Warto przy tym zaznaczyć, że jego pierwszym "ostatnim filmem" była z tego co pamiętam Księżniczka Mononoke ;)
http://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... lm/.108775

Plan produkcji nowego filmu
Lipiec 2016: ukończenie scenariusza
Styczeń-czerwiec 2017: Tworzenie scenopisów obrazkowych
Czerwiec 2017: Walne spotkanie ludzi odpowiedzialnych za tworzenie filmu
Czerwiec 2017 - początek 2019: rysowanie animacji
Środek 2019(?): ukończenie filmu

Tymczasem Kimi no Na wa. (your name.) po 12. tygodniu emisji w japońskich kinach nadal na czele japońskiego box office'u.
http://www.crunchyroll.com/anime-news/2 ... -12th-week

Anime i Manga

: 17 lis 2016, 19:50
autor: AtoMan
Kanał z oficjalnymi odcinkami FMAB jeszcze parę miesięcy temu działał w najlepsze, niestety "coś się popsuło" ;)

Anime i Manga

: 20 lis 2016, 21:51
autor: Tomek
Trochę wieści z kosmosu...

Zapowiedziano na wiosnę drugi sezon Gundam Thunderbolt - internetowego anime powstającego na podstawie mangi autorstwa Yasuo Ohtagaki, który jest również twórcą komiksu Moonlight Mile, który został zaadaptowany na serial animowany o tym samym tytule. Pierwszy sezon tej ostatniej produkcji został wydany w Polsce przez Anime Gate :)

Teaser pierwszego sezonu:
Teaser drugiego dla osób, którzy widzieli pierwszy sezon:
[ Spoiler ]
Gundam Thunderbolt poster.jpg
Gundam Thunderbolt to opowieść dziejąca się podczas tej samej wojny, co pierwszy serial Gundam z 1979 roku (o Gundamach coś tam powspominałem już trochę w temacie o serwisie Daisuki, kiedyś może nawet zrobię osobny temat o japońskich mechowych Gwiezdnych Wojnach ;)). Areną zmagań nie jest jednak centrum, a raczej zadupie tzw. sektor pioruna, w którym występuje ogromna ilość wraków kolonii i statków kosmicznych. Strony konfliktu są te same, co w oryginalnym serialu. Historia kręci się wokół dwóch pilotów-asów: chorążego Io Fleminga z Federacji Ziemskiej i sierżanta Daryla Lorentza z Królestwa Zeonu, których przeznaczeniem jest "zabić siebie nawzajem".

Anime można oglądać bez znajomości innych serii Gundam. Jest to generalnie serial o tym, jak wojna może odczłowieczyć człowieka, klimat jest dość przygnębiający, desperacki i klaustrofobiczny, mimo że historia dzieje się w przestrzeni kosmicznej. Gwarantuje, że trochę zdziwicie się, gdy zobaczycie jak steruje swoim mechem jeden z pilotów :D Wszystko przy akompaniamencie jazzu i innej muzyki nieczęsto spotykanej w mainstreamowych produkcjach anime. Ogólnie atmosfera odpowiada surowemu przedstawianiu konfliktu zbrojnego z pierwszych Gundamów z lat 80, ale tym razem twórcy nie muszę udawać, że robią serię dla dzieci ;)

Jeśli ktoś zainteresowany - pierwszy sezon (4 odcinki po 18 minut):
https://www.shanaproject.com/series/9961/

Innymi seriami, które dzieją się w tym okresie jest
- Gundam 0080: War in The Pocket (przedstawienie wojny z pierwszego Gundama z perspektywy dziecka kolonii kosmicznej nie wciągniętej oficjalnie w konflikt)
- Gundam: The 08th MS Team (gdyby filmy o Wietnamie miały mechy ;))
- Gundam IGLOO (odcinki w pełnym CGI a la Final Fantasy, klimat gier Medal of Honor lub Call of Duty, ale tych pierwszych)

Również polecam :P

Kwestia nr. 2 - pojawił się drugi teaser i materiały promocyjne anime "Uchū Senkan Yamato 2202: Ai no Senshi-tachi" aka "Space Battleship Yamato 2202: Warriors of Love" aka "Star Blazers 2202: Warriors of Love" (bo nie ma to jak spójność marki ;)), czyli sequel space opery Space Battleship Yamato 2199, o której już wspominałem w tym temacie.

Nowy projekt postaci:

Suzumu Kodai
Suzumu Kodai Yamato 2202.png
Yuki Mori
Yuki Mori Yamato 2202.png
Projekt statków:

Autor: Makoto Kobayashi
Yamato 2199.png
Autor: Junichirō Tamamori
Yamato 2202.png
Autor: Yasushi Ishizu
Yamato 2202 design.png
Jakby ktoś był zainteresowany pierwszym sezonem ;)
https://www.shanaproject.com/series/4282/

Anime i Manga

: 28 lis 2016, 14:18
autor: Tomek
Film anime Kimi no Na wa. (your name.) w 14 tygodniu po raz drugi traci pierwsze miejsce w japońskim box office'ie, co nie przeszkadza tej produkcji osiągnąć historycznego sukcesu. Tytuł zarobił do tej pory w sumie 19,49 miliarda jenów (174 miliony dolarów), co oznacza tylko tyle, że wyprzedził w japońskim box office'ie wszech czasów znaną w Polsce Księżniczkę Mononoke :)

Na tą chwilę tytuł jest:
- 3. najlepiej zarabiającym filmem anime (i jednocześnie japońskim) w historii
- 6. najlepiej zarabiającym filmem anime, uwzględniając produkcje zagraniczne
https://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... ke/.109255

Obrazek

W dniu 25 listopada produkcja była wyświetlana w 104 brytyjskich oraz irlandzkich kinach i zarobiła 108372 funtów.
https://www.animenewsnetwork.com/press-r ... on/.109235

Premiera w Polsce? Pewnie za 10 lat na jednowartwowym DVD dołączanym do Pani Domu ;)

Z innych wieści - Studio Fantasia założone w 1983 roku - ogłosiło bankructwo.
https://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... cy/.109136
https://en.wikipedia.org/wiki/Studio_Fantasia

W sumie studio z animacjami nieznanymi w Polsce... chyba, że oglądało się niemiecką Vivę i durny komediowy serial akcji Agent Aika (niedziela, godzina 22.00, jeśli dobrze pamiętam ;)). Anime przy której zawartości znany koneser z dzieciństwa niektórych z nas - Gigi z Polonii 1 poczułby się jak w niebie, po czym wybuchł jak bomba atomowa od nadwyżki energii przekazanych przez "nie" ;)
Chociaż z drugiej strony nie pamiętam, aby któraś z nich nazywała się Ania ;)

Anime i Manga

: 06 gru 2016, 11:44
autor: Tomek
Film anime Kimi no Na wa. (your name.) zanotował kolejny awans w rankingu japońskiego box office'u wszech czasów. Produkcja powiększyła swój zarobek w 15 tygodniu wyświetlania w kinach do 19,9 miliona miliarda (175,8 miliona dolarów), wyprzedzając kolejny film Hayao Miyazakiego - Ruchomy zamek Hauru.
https://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... le/.109516

Produkcja obecnie jest:
- drugim najlepiej zarabiającym filmem japońskim (i jednocześnie anime) w historii japońskich kin
- piątym, jeśli uwzględniać zachodnie produkcje

Obrazek

Dzisiejszego dnia przebiła granicę 2 miliarda jenów, a od 13. stycznia ma trafić na 2. tygodnie do kin IMAX:
https://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... ry/.109559

Znajduje się też na 1. miejscu chińskiego box office'u po pierwszym tygodniu wyświetlania. Podczas tego krótkiego okresu produkcja zarobiła w Państwie Środka 30 milionów juanów (ok. 41 milionów dolarów):
https://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... on/.109485

Co ważniejsze Kimi no Na wa. została uznana przez stowarzyszenie krytyków z Los Angeles (The Los Angeles Film Critics Association) za najlepszy film animowany 2017 roku. Podobny tytuł swego czasu otrzymał Spirited Away - film za którego Hayao Miyazaki dostał potem Oskara w 2002 roku.
https://www.animenewsnetwork.com/news/20 ... lm/.109505

Infografika wszystkich anime, które będą miały premierę zimą (mniej więcej od stycznia) - opisy w języku angielskim
Obrazek

Anime i Manga

: 06 gru 2016, 12:36
autor: AtoMan
Warto tu zaznaczyć, że globalne prawa do streamingu serii Little Witch Academia posiada - tak jak w przypadku filmów - Netflix. I zapewne zobaczymy serię dopiero po jej zakończeniu, za to być może nawet w pełnej polskiej wersji językowej ;) Serwis niedawno udostępnił polski dubbing do pierwszego sezonu Kuromukuro, dostał go również spinoff Magi, jednak na razie... wyłącznie w japońskiej wersji serwisu ;)

Anime i Manga

: 06 gru 2016, 16:27
autor: Tomek
Przesłuchałem próbkę tego dubbingu Kuromukuro na youtube i brzmi całkiem ok. Widać, że starali się dobrać jak najlepiej głosy.
https://www.youtube.com/watch?v=nD0Z6j9wiE0
Niestety dla mnie jako osoby, która przyzwyczajona do japońskiego dubbingu, zawsze będzie to brzmiało jak fanowskie podkłady z youtube :lol:.

Nie podoba mi się za to sposób, w jaki Netflix dystrybuuje anime. Trochę to żałośnie wygląda, że 10 razy bardziej popularny serwis od Crunchyrolla nie może pokazywać japońskich kreskówek na bieżąco, tylko robi to samo, co przy innych, niewłasnych produkcjach - czeka na wydanie DVD/koniec sezonu. Rozumiem, że amerykańskie stacje nie chcą odsprzedawać od razu materiału, ale odcinki Kuromukuro trafiały na japoński Netflix w cztery dni po premierze w tamtejszej TV, podczas gdy reszta świata musiała czekać na pół serii 3 miesiące. Nie widać w tym wielkiego sensu, bo anime w tak krótkim czasie nie doczeka się anglojęzycznego wydania na Blu-ray. Jedyne co mi przychodzi na myśl to marketing w stylu "Patrzcie! Dajemy od razu cały sezon kolejnego serialu!" - co z tego, że ten cały sezon to tak naprawdę połowa anime wrzucona po kwartale od pierwszego odcinka ;)

Inna sprawa, że patrząc ile osób myśli, że Knights of Sidonia to anime produkcji Netflixa, to chyba nawet działa :rolleyes: