Anime i Manga

Seriale animowane z całego świata :)
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 10 wrz 2018, 15:39

To dobrze, że planują szerszą dystrybucję - nie każdy człowiek dorosły ma szansę zasłonić się jako opiekun dziecka ;).
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 18 wrz 2018, 23:01

Obejrzałem właśnie aktorskiego Bleacha i "ależ głupi ci..." Japońce. Dostali jedną z niewielu udanych adaptacji mangi wymagającej wielkiego budżetu, a olali ją ciepłym moczem, nie idąc do kina :(
Bleach film.jpg
Fani pierwowzoru powinni być zachwyceni. Jestem pod wrażeniem, jak ten film pomimo ograniczonego czasu jest wierny komiksowi - twórcy wzięli kluczowe elementy z około 25 odcinków + OAV-ki (biorąc pod uwagę fabułę anime), poprzestawiali to i owo, robiąc z tego spójną fabułę, nawet bardziej sensowniejszą niż w oryginale (motywacje bohaterów są lepiej zarysowane). Nawet dialogi, pomijając może pierwsze 20 minut do sceny w szkole (tak jakby filmowcy uczyli się kręcenia profesjonalnej produkcji w tym czasie - świadczą o tym także powpychane pewne dziwne efekty wizualno-dźwiękowe), są bardzo dobrze napisane i nie czuć tej sztuczności, której na co dzień czuje się podczas oglądania japońskich dram.

Cud! Japończycy potrafią zagrać dobrze w filmie live action - w taki sposób, że gaijina już nie bolą zęby! :D Postacie są idealnie odwzorowane. Mamy: podchodząca do wszystkiego poważnie Rukię, shonenowego archetypa Ichigo, nobliwego Ishidę (tylko brakowało, aby wyciągnął tą swoją głupią pererynkę i zaczął poprawiać okularki :lol:), martwiąca się cały czas o Ichigo - Orihime, małomównego Chada, na pierwszy rzut oka niezbyt dorosłego ojca protagonisty. Na osobne uznanie zasługuje też Byakuya Kuchiki i Renji Abarai, którzy okazują się większymi skurczybykami niż w komiksie (chociaż ten drugi ma już zadatki na buntownika). W sumie tylko do aktorki, grającej Tatsuki Arisawę można mieć trochę zastrzeżenia, ale to raczej kwestia niekompatybilności z oryginałem, a nie roli drugoplanowej koleżanki z klasy (w tej sprawdza się).

Nawet efekty specjalne robią wrażenie. Wiadomo, że nie będzie tu realistycznego CGI jak u Marvela, ale Japończycy nadrabiają choreografią walk. Aż dziw człowieka bierze, gdy pomyśli się, że czegoś takiego samego nie można było zrobić w aktorskich filmie Attack on Titan, gdzie sceny walk z olbrzymami wyglądały fatalnie. Jedyne do czego można trochę przyczepić się to kulminacyjna scena z Hollowem, która była odrobinie zbyt krótka, ale za to zaraz ma miejsce dogrywka z kimś innym :D.

Niektórym może trochę przeszkadzać przeciągany melodramat pod koniec, ale moim zdaniem chciano jakoś podkreślić wyjątkowość bohatera i motywacje. Twórcy ładnie połączyli swoją wielką chęć stworzenia sequela z daniem zamkniętej historii - lubię te zabawnie pytanie retoryczne rzucane przez Rukię na końcu :D

I jeszcze kwestia tłumaczenia u Netflixa - nie sprawdzałem dubbingu, ale napisy polskie nie mają tych idiotycznych "kosiarzy" z dubbingowanego trailera, tylko po prostu Bogów Śmierci :).
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3092
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 10
x 89
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: AtoMan » 18 wrz 2018, 23:42

Nie ma dubbingu, jest lektor :( Całkiem sporo ludzi było rozczarowanych, bo jakby nie patrzeć, mogło to znacząco podnieść poziom aktorstwa ;)
1 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 19 wrz 2018, 1:35

No jeśli miałby być taki poziom aktorstwa jak w tym trailerze to lepiej nie - najpierw myślałem, że to jakaś parodia wrzucona przez ciebie, aby mnie strollować, dopiero jak mi wyświetlił się ten zwiastun na Netflixie to zrozumiałem, że ta nicość i kosiarstwo to tak na poważnie ;) Najlepsze, że na serwisie streamingowym ten trailer jest pokazywany wraz z polskimi napisami i tam występuje bardziej znany fanom przekład. Wcześniej nawet nie zajarzyłem, że ta nicość to ekwiwalent określenia - pusty :D.

Trochę recenzji Bleacha z polskiego internetu - miło wiedzieć, że nie tylko ja doceniam :)
https://antyweb.pl/bleach-netflix-recenzja/
https://pl.ign.com/bleach-2/18057/revie ... ktorskiego
Zanim przejdziemy do głównej części recenzji, muszę wam coś przekazać. Miała miejsce przedziwna sprawa - Japończycy zrobili film aktorski na podstawie mangi, który okazał się dobry. Chociaż to mało powiedziane, okazał się świetny!
Myśl, która chodziła mi po głowie przez cały seans :lol:.

84% od widzów na Rotten Tomatoes - niby nie tyle, co niektóre przeceniane filmy Marvela, jednak całkiem wysoki wynik, patrząc jak fani mangi i anime są wybredni i czepiają się byle bzdury (a to bohater nie ma takich włosów, a to ominęli 5 rozdziałów komiksu... a to w ogóle film nie jest DOKŁADNĄ ekranizacją mangi z kartki na kartkę) to pozytywne przyjęcie :)
https://www.rottentomatoes.com/m/bleach ... ce_reviews
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3092
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 10
x 89
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: AtoMan » 19 wrz 2018, 2:08

Też mi się nie podobał poziom zwiastuna, i TAKIEGO poziomu w całym filmie nie chciałbym oglądać - ale lektora zdecydowanie też nie. A z napisami mam pokaźny backlog anime do obejrzenia, a Kamen Ridera mam co tydzień, więc... może kiedyś. W kolejce czekają jeszcze aktorskie kinowe Yattaman i Gatchaman :P
0 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 19 wrz 2018, 12:06

Yattamana aktorskiego polecam - to taki wyciągnięty z serialu animowanego bonusowy odcinek ze wszystkimi jego kluczowymi elementami. Produkcja okropna, ale robiona czysto dla beki. Jest nawet kultowa scena :lol:
[ Spoiler ]
Atoman pisze:A z napisami mam pokaźny backlog anime do obejrzenia, a Kamen Ridera mam co tydzień, więc... może kiedyś.
A oglądałeś jedynego "Kamen" Ridera, który wyszedł u nas? Ma nawet polski dubbing ;).

Wybitne dzieło - już pierwszy raz, gdy go widziałem na niemieckim RTL II jako dzieciak, to wiedziałem, że coś nie tak z klimatem tego serialu :rolleyes:. Emisja Masked Rider na polskim Fox Kids tylko mnie bardziej uświadomiła jak to mierna produkcja - slapstickowy, sitcomowo-debilne sceny z życia bohaterów (okropny stworek Furby) + zaskakująco świetnie wykonane sceny walk. Tak mnie to wtedy zaintrygowało, że ostatnio ściągnąłem sobie oryginalną wersję Kamen Rider Black RX (podobno bardziej mroczniejsza od amerykańskiej przeróbki) i planuje sobie obejrzeć ją jako wstęp do tej całej marki i ogólnie japońskiej wariacji tego całego gatunku.

Japoński opening :afro:
Fajna scena porównująca jak przemontowywano serial na potrzebę amerykańskiej widowni - przyznam, że jestem pod wrażeniem :lol:
[ Spoiler ]
Dobry wybór na początek przygody z Kamen Riderem? ;) Od razu mówię, że nie mam zamiaru oglądać produkcji opartych o nieszczęsne, tanie CGI i współczesnego green screena.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3092
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 10
x 89
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: AtoMan » 19 wrz 2018, 15:55

Czy dobry? Cóż, na szczęście w tamtych czasach Fox Kids miało do zaoferowania lepsze VR Troopers, ale obejrzeć się to dało. Poza tym nadal jestem zdania, że fakt, że Piotr Adamczyk dubbinguje Ant-Mana po tym, jak odtwarzał główną rolę w tym serialu, to nie przypadek :P

Nawiasem mówiąc, odtwarzający główną rolę w oryginale Tetsuo Kurata nieźle się trzyma i już kilka razy w ostatnich latach wracał do roli. Liczę, że w tym sezonie również będzie miał ku temu okazję ;)


EDIT: no proszę, a to sprzed paru dni :P
0 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 20 wrz 2018, 4:07

AtoMan pisze:Czy dobry? Cóż, na szczęście w tamtych czasach Fox Kids miało do zaoferowania lepsze VR Troopers, ale obejrzeć się to dało.
Mówiłem raczej o dobrym wyborze w kontekście Kamen Rider Black RX. Masked Rider to taka marność nad marnościami pomiędzy scenami walk, że szkoda tego ruszać po latach.
Kamen Rider Black RX 1.png
Obejrzałem wczoraj wieczorem pierwszy odcinek Kamen Rider Black RX i pomijając fakt, że jest to głupiutka historyjka pod dzieci nie mogłem przez te 25 minut oderwać wzroku od serwowanej akcji. Widać wyraźnie różnicę w budżecie pomiędzy japońską wersją, a przeróbką Sabanu, gdzie co prawda wykorzystano sceny z oryginału, ale wszystko pomiędzy było robione jak najmniejszym kosztem (do tego dodano tego obrzydliwie wyglądające pluszaka oraz między-płciowe duo, będące irytującym odpowiednikiem Czachy i Mięśniaka).

U Japończyków praktycznie nie ma ani jednej powtórki lokacji, główny bohater dostaje łupnia w coraz to nowych miejscach - od sceny z helikopterem przez wesołe miasteczko i miejską drogę po siedzibę antagonistów, nawet trafia w kosmos, ale to akurat słabo wyszło ;). Aktorzy japońscy jak chcą i najdzie odpowiednia okazja potrafią być też charyzmatyczni. Do tego człowiek może się nieźle pośmiać z fabularnych naiwności, absurdu - moja ulubiona scena w całym odcinku to ta, gdy trójka "groźnie wyglądających" złych kosmitów kradnie rowery pozostawione przez dzieci na ulicy i odjeżdża sobie bez żadnego poczucia wstydu na tych dwukołowcach :lol:.
Kamen Rider 1.png
Kamen Rider 2.png
Nie ma to jak oryginalne pobudki złoczyńców ;)
Kamen Rider Black RX.png
Występ gościnny magazynu Weekly Shounen Sunday, na okładce tytułowy bohater mangi "Yaiba - Legendarny Samuraj", której wersja anime leciała na RTL 7 :D
Yaiba Kamen Rider.png
Okładka sekundę później zmienia się na inną ;)
Weekly Shounen Sunday Kamen Rider.png
Niestety muszę teraz przerwać oglądanie tej serii i wrócić do Kamen Rider Black. Jak okazało się RX jest sequelem - nie wymaga on może znania wcześniejszej produkcji (wszystko jest wystarczająco przedstawione w pierwszym odcinku), ale skoro zdecydowałem się na jej oglądanie to wolę zacząć od początku niż cofać się potem niepotrzebnie.

Wreszcie może zrozumie, co ten cały Hideaki Anno i inni twórcy anime drugiego pokolenia widzieli w tych kiczowatych produkcjach ;).
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3092
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 10
x 89
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: AtoMan » 20 wrz 2018, 4:37

Blacka obejrzałem całego swego czasu - i z racji długości wiele odcinków jest dość powtarzalnych, w pewnym momencie potencjał memiczny Kotaro i jego "It's a Golgom plot!" przybiera dość absurdalne wymiary xD Niemniej ogląda się to przyjemnie. RX w tamtych czasach cierpiał na chroniczny niedobór napisów znośnej jakości (chyba nawet Black nie miał jeszcze ukończonego normalnego fansuba), ale z tego, co się zapoznałem...

...seria RX właściwie tylko lekko nawiązuje do poprzedniej. Po przybranej siostrze Kotaro ani śladu, jego zachowania w zasadzie tylko pobieznie pokrywają się z poprzednią serią, tak, że gdyby aktor się nie zgodził na przedłużenie kontraktu, to poza znajomą twarzą pewnie nie byłoby wielu zmian. No i Shadow Moon powracający w pewnym momencie (dzięki czemu załapał się też na adaptację) plus gościnne występy poprzednich Riderów na koniec - tutaj z kolei Saban totalnie pomieszał ich nazwy :P O tym, że serial wykorzystał również sceny z filmów Kamen Rider ZO i Kamen Rider J (ten był z kolei grany przez aktora wcielającego się w TyrannoRangera w znanej skądinąd serii Zyuranger) - obaj mieli bardzo podobne kostiumy, a jednoczesnie licha jakość taśm używanych przez Sabana lekko maskowała inny kostium w części scen. Lekko :P Za to w ten sposób do serii załapał się kultowy wróg z uniwersum, Doras, który również w okolicach serii Decade zaliczył mały comeback.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=wdQmLI0r5EU?t=166[/youtube]

O dziwo, występ Masked Ridera w premeirze 3 sezonu Power Rangers wypadł o wiele lepiej niż we własnym serialu - mielismy nie tylko choreografię walk na poziomie, ale i jakąś sensowną fabułę. Miało to niby zapowiadać nowy serial... ale ten z kolei do crossovera nie nawiązywał wcale i "robił swoje" ;)

Z innych ciekawostek - Ferbus miał ewidentnie uszczknąć część rynku, jaki podbiły maskotki Furby, a jednocześnie był zwiastunem tego, czym kilka lat później stał się Jar Jar Binks - gdyby George Lucas obejrzał ten serial, może by się zastanowił :D
0 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 20 wrz 2018, 12:04

AtoMan pisze:O dziwo, występ Masked Ridera w premeirze 3 sezonu Power Rangers wypadł o wiele lepiej niż we własnym serialu - mielismy nie tylko choreografię walk na poziomie, ale i jakąś sensowną fabułę. Miało to niby zapowiadać nowy serial... ale ten z kolei do crossovera nie nawiązywał wcale i "robił swoje" ;)
To akurat mnie nie dziwi. Z tego, co wiem Kamen Rider Black nigdy nie spotkał się w swojej czy innej serii z japońskimi odpowiednikami pierwszych Power Rangers (w końcu inne czasy nadawania), więc Amerykanie musieli te całe spotkanie nakręcić sami - mieli więcej swobody twórczej w dobieraniu scen ;).

A co takich crossoverów, widziałem kiedyś Forever Red - stary odcinek rocznicowy Power Rangers z wszystkimi czerwonymi wojownikami, a tam łotrzy wyglądali jak protagoniści (herosi) Beetleborgs - inne, średniawej serii od Sabanu, emitowanej na Fox Kids (dla odmiany nieco lepsza fabuła od Masked Rider, za to gorsze sceny akcji z japońskiego oryginału niż te z Kamen Rider) :lol:. To nazywa się cięcie kosztów ;)
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=b0qlRQ3EZLI&t=267s[/youtube] "Shit in the Turbo" :P
Atoman pisze:Z innych ciekawostek - Ferbus miał ewidentnie uszczknąć część rynku, jaki podbiły maskotki Furby, a jednocześnie był zwiastunem tego, czym kilka lat później stał się Jar Jar Binks - gdyby George Lucas obejrzał ten serial, może by się zastanowił :D
Tyle, że Furby to taki interaktywny "kawaii" gruby, mały misiek przypominający sowę, tutaj mamy gremlina czy innego skrzata o wielkości 10-letniego dziecka. Jakby coś takiego weszło do domu amerykańskiej rodziny to zostałoby zastrzelone z giwery w ciągu 5 sekund po zauważeniu ;)

Typowe amerykańskie podejście do marketingu - zróbmy na siłę stworka, aby 5-letnie dzieci mieli kogo lubić. Albo wrzućmy irytującego nastolatka, aby młodzież miała się z kim utożsamiać (Jubilee z X-men, "Shut up!" Wesley ze Star Trek The Next Generation). Z drugiej strony... Japończycy robią to samo z mangowymi laskami, aby fani kupowali poduszki z naszywkami... w sumie to już wolę licealistki z wielkimi oczami ;).

A co do VR Troopers to jeden z dwóch moich ulubionych serii od Saban z dzieciństwa. Dzisiaj myślę, że byłbym rozczarowany, ale podobał mi się ten dziwaczny klimat pseudowirtualny, tak inny niż reszta tych przebierańcowych seriali - nawet dzisiaj ta cała czołówka daje radę ;).

Drugą serią jest... Power Rangers - Time Force. Produkcja, którą "obserwowałem", mając już te dobre kilkanaście lat. Produkcja pod pewnymi względami kiczowata jak wszystkie PR, więc oglądałem to raczej w ciemno - raz na jakiś czas, ALE zaskoczyło mnie, że jest tu jakaś metamorfoza bohaterów, motywacje (zemsta), nawet zakończenie jest jak najbardziej zaskakujące. Podobno to wszystko kwestia dość wiernego jak na PR klimatu japońskiego oryginału oraz faktu, że Saban wtedy był w trakcie sprzedania marki do Disneya, więc twórcy mogli mieć więcej swobody. No i intro wpada w ucho i nie chce z niego wyjść ;)
My jednak off-topic, a tu nadchodzi nowy, jesienny sezon anime. Rozpiska wszystkich tytułów, jakie będą emitowane :)
https://static.livechart.me/fall-2018.jpg

Jak na razie jedynym tytułem, który na pewno będę oglądać to drugi sezon anime na podstawie serii gier Ace Attorney (Gyakuten Saiban: Sono Shinjitsu Igiari). Niektórzy twierdzą, że seria ssie na tle visual novel, ale OBJECTION!... ja nie grałem w nie i nie czuję się dyskomfortu obserwując te wszystkie absurdalne potyczki sądowe.
Ace Attorney Objection.jpg
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3092
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 10
x 89
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: AtoMan » 21 wrz 2018, 20:22

Tymczasem na polskim Netfliksie można już obejrzeć w pełnej polskiej wersji językowej anime "Smocza pilotka: Hisone i Masotan". Jakby nie patrzeć jest to pierwsze anime z netfliksowym dubbingiem w tym roku (…), ale na liście realizatorów znalazły się znajome nazwiska :P
Tłumaczeniem zajmowali się Paweł Musiałowski, Małgorzata Gajderowicz oraz Michał Żmijewski.
0 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 24 wrz 2018, 0:31

Zapowiedziano drugi film kinowy Macross Delta - będzie miał w pełni oryginalną historię :)
Macross Delta film.jpg
Jakieś tydzień temu obejrzałem pierwszą część - "Macross Δ Movie: Gekijou no Walküre" i jest o wiele lepszy od wcześniejszego serialu TV.

Kinówka dość zwinnie streszcza całą dotychczasową historię, usuwając wszystkie nieprowadzące donikąd wątki, nieumiejętnie prowadzony trójkąt miłosny, wizerunek Mirage Jenius jako chodzącego nieszczęścia. Historia jest nadal dziwna dla osoby, która nigdy nie oglądała wcześniejszych Macrossów (w sumie dla niektórych fanów marki także ;)), ale za to bardziej spójna. Film przede wszystkim dostarcza czystej blockbusterowej rozrywki w wersji japońskiej (ogromne bitwy z myśliwcami zmieniającymi się w roboty i idolkami pop śpiewającymi piosenki :lol:). Żadnego silenia się na jakąś głębie jak w pierwotnym materiale, czysty fun.

Mój ulubiony fragment to walka Messera z Keitha - trochę zmodyfikowana względem wersji telewizyjnej (taki efekt "wow" w jednej chwili, jeśli pamięta się wcześniejszą wariacje :D). Generalnie ogromna ilość scen dzieje się tu w innej kolejności niż w edycji TV, a nawet ma inny kontekst. Ogólnie jestem zadowolony - powtarza się sytuacja z Macross Frontier, gdzie serię średnio przyjąłem, za to na filmach (Itsuwari no Utahime i Sayonara no Tsubasa) naprawdę dobrze bawiłem się. I tu i tu - bohaterowie są bardziej sympatyczni niż na ekranach TV.

Cały czas jednak liczę na bardziej klasycznego Macrossa - z dzisiejszej perspektywy wygląda na to, że stare obietnice właściciela marki - Big West ("nowa seria TV w 2018") nie dojdą do skutku.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3092
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
x 10
x 89
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: AtoMan » 24 wrz 2018, 18:21

Tymczasem kolejna karuzela śmiechu na rodzimym poletku mangowym. Myśleliście, że skargi na mangę DBZ "wydrukowaną odwrotnie" to najśmieszniejsze, na co stać rodzimy fandom? Otóż nie, jak mawiał Tadeusz Sznuk:
Tak - ludzie autentycznie wyrzucali kopertę z dodatkami myśląc, że to tylko usztywnienie :D
0 x
dość
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 24 wrz 2018, 19:22

Ty śmiejesz się, a ja kupiłem właśnie ten pierwszy tom Battle Angel Alita w grubej oprawie i nawet przez myśl mi przeszło, że ta koperta to tylko usztywnienie :D.

Są tylko dwie małe różnice:
1. Ja nie sprawdzałem informacji, czy będą jakieś dodatki (mnie zadowala zazwyczaj sam zakup tomu).
2. Nauczony skromnymi, ale jednak bonusami od CD Japan i faktem, że jest to wydanie limitowane doszedłem do konkluzji, że coś w tej kopercie może się jednak znajdować :lol:.
Battle Angel Alita JPF.jpg
Plakaty od JPF świetne i lepsze od tych, które dostawałem od Japończyków - normalne ilustracje na płaskim papierze (idealne do oprawienia w ramkę i powieszenia na ścianę jako obrazy), nie jakieś nippońskie ruloniki, które trzeba pomału rozpakowywać, aby przypadkiem nie zerwać kawałka rysunku z naklejką zabezpieczającą (już wspominając, że człowiek ma potem problem z ich wyprostowaniem). W ten sposób zrobiłem krzywdę Altair z anime Re:Creators (dobrze, że za nią i całą serią nie przepadam ;)).

EDIT:
Przeczytałem komentarze pod wpisem i szczęka mi opadła - ja osobiście wstydziłbym się przyznawać do takiej wtopy, a tutaj jeszcze mają niektórzy pretensje do wydawcy (co miał zrobić? oznaczyć napisem kopertę jak dla małego 3-letniego dziecka? :lol:).

W ogóle nie rozumiem, jak można być kolekcjonerem (trochę ten tom kosztował np. na tle woluminów takiego Naruto) i nie być pedantem podczas otwierania paczek. No chyba, że to jakieś dzieci, którzy nie kupują mang za własne zarobione pieniądze.
0 x
HENSHIN!
Awatar użytkownika
Tomek
VIP Mod
Posty: 4595
Rejestracja: 24 maja 2006, 22:01
x 34
x 140
Kontakt:

Anime i Manga

Post autor: Tomek » 27 wrz 2018, 11:41

Trailer "Nicky Larson et le Parfum de Cupidon" - francuskiego filmu na podstawie mangi City Hunter ("Nicky Larson" to podobno nazwa lokalna tego komiksu).
Coś mi mówi, że Oskara nie będzie ;).

Wygląda to momentami jak tani (nie)fanfilm: nie wiem po co postawiono na te ubrania i charakteryzacje z mangi - w stylu 80 (które wyglądają jak tani cosplay), skoro akcja dzieje się raczej współcześnie, co chyba nawet potwierdza ten obrzydliwy utwór grany podczas zwiastuna. Do tego ten obrzydliwy budżetowy bullet-time ze słabego akcyjniaka i Kaoru, która chyba tak średnio podchodzi do zbereźnych zachowań Ryou wobec niej i innych bohaterek (w mandze protagonista był trochę zbokiem, ale miał anioła stróża - partnerkę, która pilnowała go).

W ogóle poziom tych żartów jest tak niski - szczyt zażenowania poczułem podczas "pocałunku" dwóch gości w momencie walki. Wygląda to jak zła parodia - typowy kiczowaty film komediowy, jaki co roku trafia do jakiegoś lokalnego kina na Zachodzie czy w Polsce :rolleyes:.

Francuzi też są "zachwyceni", chociaż te 1,4 tys robi wrażenie ;)
Nicky Larson et le Parfum de Cupidon.jpg
Nicky Larson et le Parfum de Cupidon.jpg (5.22 KiB) Przejrzano 462 razy
0 x
HENSHIN!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Animacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość