Strona 10 z 57

Zarząd TVP

: 08 mar 2011, 14:45
autor: wislok
Jeszcze a propo tych rzekomych pieniędzy jakie miał otrzymać Jan Pospieszalski.
Warto Rozmawiać - 40 minutowy program, emitowany przed północą raz w tygodniu, okazał się takim zagrożeniem, że zmobilizowano wszystkie siły aby go zlikwidować. Przez dwa miesiące, mimo zapewnień tymczasowego prezesa TVP Bogusława Piwowara jakoś nie znalazł się w wiosennej ramówce Jedynki. Gdy wrócił poprzedni zarząd z Romualdem Orłem i wstawił Warto Rozmawiać do ramówki, zrobiono wszystko, żeby nie dopuścić do kontynuacji cyklu: od znikania decydentów na urlop, przez udostępnienie Gazecie Wyborczej dokumentów, aż do blokowania procedur wewnątrz korporacyjnych, przez tych w TVP, co zawsze wiedzą skąd wieje wiatr.

Przywrócenie poprzedniego zarządu, potem odwołanie go przez nowa radę nadzorczą, gry PO wobec SLD w telewizji i w Krajowej Radzie, zawiązujące się i po kilkudziesięciu godzinach upadające koalicje – wszystko to działo się przy akompaniamencie Gazety Wyborczej. Jak dobosz który wybija rytm, Wyborcza nie odpuszczała nawet na moment, tworząc wrażenie, że byt instytucji na Woronicza – ba cały porządek w kraju, zagrożony jest powrotem na antenę Pospieszalskiego.

Stosując metaforę premiera Tuska - dzierżący wajchę na Czerskiej użyli tym razem sprawdzonej, populistycznej metody: ile społeczeństwo zapłaci za podpisanie przez TVP umowy z Pospieszalskim. Gazeta w piątek ujawniła wysokość rzekomego kontraktu - 1,868 mln. Oburzony red. Czuchnowski w tekście „Za ile Warto Rozmawiać“ przyznaje się do uczuć jakie miotają nim po przeczytaniu tej informacji.

Z jego tekstu chyba tylko jedno jest prawdą - Czuchnowski czyta gazetę w której pracuje. Rozumiem jego oburzenie. Wielu Polaków czytając Gazetę Wyborczą, doświadcza takich uczuć. To co w Gazecie Wyborczej jest nie do zniesienia, to szczucie i manipulacja. Mam dla Wojciecha Czuchnowskiego radę: albo jego gazeta zrezygnuje z tych praktyk, albo niech jej nie czyta. Niestety sprawa jest beznadziejna, ponieważ Czuchnowski musiałby ponownie zaprzeć się samego siebie.

Dziś kłamiąc na potęgę – posługując się nieprawdziwą kwotą - przelicza ją na euro. Słaby to zabieg. Należało przeliczyć na emerytury, czesne w żłobku i zasiłki dla bezrobotnych. Radzę mu jednak, żeby tę kwotę przeliczył na swoje pensje, które otrzymywał w porządnej gazecie („Czasie krakowskim”) i zestawił z dochodami, jakie za pracę „dla idei” (nie brzydząc się żadnym zajęciem) po pragmatycznej zmianie frontu otrzymuje w „Wyborczej”.

Autor przyznaje, że cisną mu się na usta wulgarne słowa. Sądzę jednak że na ustach Czuchnowskiego pojawia się także piana i to obfita, bo zalewa oczy, a to utrudnia przeczytanie prostych dokumentów z wynoszonych z TVP. Podana kwota została w jego tekście znacznie i to znacznie przesadzona, a to narusza dobre imię producenta i twórców programu. Program „Warto rozmawiać" należy do najtańszych tego typu programów w TVP. Walenie na oślep, bez sprawdzenia rzetelności wynoszonych z tvp dokumentów, ujawnianie poufnych danych, manipulacja kwotami tak, by pasowały do z góry założonej tezy, to praktyki, które Wyborczej nie wyszły na zdrowie.

Kłamstwa o odprawach przyznanych przez Bronisława Wildsteina w TVP, Gazeta już raz musiała prostować. Jak widać tylko groźba prawnych konsekwencji jest w stanie przywołać Wyborczą do porządku, dlatego po konsultacji z prawnikami żądać będziemy przeprosin i wycofania sie z publikowanych o Warto Rozmawiać kłamstw.
Rzeczpospolita
Radzę nie czytać GW.

Zarząd TVP

: 08 mar 2011, 15:51
autor: lotuss
Czy dobrze zrozumiałem zarząd wrócił na jeden dzień żeby podpisać umowy na nowe programy Pospieszalskiego? o to tu chodziło. :)

Zarząd TVP

: 10 mar 2011, 12:33
autor: wislok
Intratny kontrakt i własny program w telewizji publicznej, VIPowska przepustka i od czasu do czasu samochód z szoferem. To wszystko w przeciągu niespełna dwóch miesięcy otrzymał od TVP 25- latek z Wrocławia. Wydaje się to niemożliwe, a jednak. Wystarczyło, że napisał jeden fałszywy e-mail od... Kancelarii Prezydenta - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". listopadzie 2010 roku do ówczesnego szefa TVP, Włodzimierza Ławniczka, z adresu [email protected] przyszła zawierająca błędy ortograficzne wiadomość elektroniczna. Była to prośba od prezydenta Komorowskiego, aby w telewizji publicznej znalazł się nowy program, w którym "forum do wypowiedzi miałoby w całości młode pokolenie (25 - 35 lat), które w Polsce interesuje się sytuacją społeczną, polityczną itp."

W e-mailu było podane również imię i nazwisko osoby, którą pan Prezydent widziałby w roli prowadzącego show - był to niejaki Paweł Miter, absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim, rzekomo - dziennikarz.
Ten człowiek z Kancelarii Prezydenta"

Później sprawy potoczyły się już bardzo szybko - odpowiedź z TVP przyszła jeszcze tego samego dnia. Jednak nie do skrzynki Kancelarii Prezydenta, ale do skrzynki samego Mitera, który zarekomendował się w TVP, podszywając się za dziennikarza i osobę zaufaną Prezydenta. Przez prawie trzy miesiące nikt nie sprawdził jego prawdziwej tożsamości.

Co więcej - jako "ten człowiek z Kancelarii Prezydenta", jak nazywano go w TVP, już na początku stycznia podpisał trzymiesięczną umowę na 39 tys. zł. Dziennikarze "Rzeczpospolitej" zdobyli kopię dokumentu - jest on podpisany przez Andrzej Jeziorka, szefa Agencji Produkcji Telewizyjnej TVP. Oprócz tego otrzymał VIPowską przepustka do budynku telewizji, na zawołanie miał też do dyspozycji samochód TVP.

Miter mówi, że nikt nigdy nie poprosił go o dokument tożsamości. - Wszystkie dane podawałem z pamięci. PESEL i NIP miałem zapisane w telefonie - opowiada. - Efekt tego jest taki, że mój adres w dowodzie jest inny niż ten na podpisanej z TVP umowie. Mogłem im podać całkiem fikcyjne nazwisko - dodaje.

Również prawdziwy Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta, oświadcza, że nigdy nie otrzymał żadnego telefonu z telewizji z pytaniem, czy zna Pawła Mitera. - Nigdy nie wysyłałem żadnego e-maila polecającego Pawła Mitera ani jakąkolwiek inną osobę do prezesa TVP. Nawet nie wiem kim on jest. To straszne, że ta sprawa zaszła tak daleko - dodaje.

TVP: "Spółka straciła tylko prestiż"

Ostatecznie, do emisji programu nie doszło. - Po pierwsze, okazało się, że ten człowiek jest nierzetelny, nie stawiał się na umówione spotkania, nie odpowiadał na telefony - mówi "Rz" Marian Kubalica, dyrektor biura zarządu TVP. - Po drugie, była negatywna opinia projektu programu ze strony redakcji publicystyki TVP 1, wreszcie po trzecie, dotarła do nas informacja, że pan Miter ma wyrok w zawieszeniu, został skazany właśnie za tworzenie fałszywych adresów e-mailowych i wyłudzanie w ten sposób pieniędzy.

Równocześnie Kubalica dodaje, że TVP "dała się podejść". - Telewizja nie wypłaciła panu Miterowi żadnego wynagrodzenia, pomimo ewidentnych prób szantażu z jego strony - mówi dziennikarzom. - Umowa została rozwiązana. W wymiarze materialnym spółka więc nic nie straciła. Oczywiście poza utratą jakiejś części prestiżu zawodowego kilku jej menedżerów, w tym i mojego - dodaje.

Po co to wszystko? Miter mówi teraz, że wysłanie sfałszowanego e-maila było prowokacją. - Udało mi się pokazać, że całe kierownictwo TVP przez kilka miesięcy nadskakiwało mi tylko dlatego, że myślało, że mam polityczne plecy - wyjaśnia.

Czytaj więcej na stronie "Rzeczpospolitej"
Skandal i niekompetencja ludzi zarządzających TVP i kolejny dowód na upolitycznienie TVP ze strony PO.

Zarząd TVP

: 10 mar 2011, 13:13
autor: Dijon
Upolitycznienie ze strony PO, tak? A jak Orzeł przyszedł na jeden dzień, aby tylko Pospieszalskiego przywrócić i dopuścił się fałszerstwa skreślając podpis Schymalli, to to już nie jest manipulacja. Zresztą, czego tu się po Rzepie spodziewać.

Zarząd TVP

: 10 mar 2011, 17:27
autor: wislok
A jak PO upolitycznia media to wszystko jest ok?? I przyklaskuje temu GW i wy ... Śmieszni jesteście.. Upolitycznienie jest złą rzeczą po obu stronach. Zresztą to decyzją PO Orzeł wrócił do telewizji. Inna sprawa,że na Pospieszalskiego wylewasz pomyły,a jakoś ewidentnego nacisku na program "Mam inne zdanie" ze strony PO nie raczysz skomentować . To się nazywa wasz obiektywizm rodem z pustyni i puszczy:Jak Kalemu ukraść to źle,ale jak Kali ukraść to ok.

Zarząd TVP

: 10 mar 2011, 19:20
autor: Trzeciak
Może warto zacytować dwa akapity z dzisiejszego artykułu w "Rzeczpospolitej":
– Najpierw nad projektem programu toczą się rozmowy w redakcji publicystyki i potem dopiero trafiają do konsultacji ze mną. Ta propozycja nie trafiła nawet do mnie. Widać Przemek (Wojciechowski – red.) uznał, że nie jest tego warta – mówi „Rz".

– Po pierwsze, okazało się, że ten człowiek jest nierzetelny, nie stawiał się na umówione spotkania, nie odpowiadał na telefony – mówi „Rz" Kubalica. – Po drugie, była negatywna opinia projektu programu ze strony redakcji publicystyki TVP 1, wreszcie po trzecie, dotarła do nas informacja, że pan Miter ma wyrok w zawieszeniu, został skazany właśnie za tworzenie fałszywych adresów e-mailowych i wyłudzanie w ten sposób pieniędzy. Nie mógł więc być dziennikarzem, bo to zawód zaufania publicznego.
A więc nie ma całkowitej kompromitacji TVP, tylko utrata prestiżu jej kilku pracowników. A jak się czepiać, to byli pracownicy związani z Lewicą, a nie PO.

Z resztą "odpartyjnienie" mediów publicznych w dzisiejszych realiach jest niedorzeczne. A to z prostego powodu. Całe nasze społeczeństwo jest "upartyjnione", przez co zaburzone są pewne wartości w dzisiejszym życiu społecznym.

Dziś także został opublikowany wywiad "GW" z p. o. prezesa TVP - Juliuszem Braunem. Zapowiedział, że niedługo dojdzie do korekt programowch w TVP1 i TVP2 (ma się w tej sprawie spotkać z Iwoną Schymallą i Rafałem Rastawickim). Wkrótce ma także zostać odwołany ze stanowiska wiceszefa Jedynki ds. publicystyki - Stanisław Janecki. Oto jak argumentuje swoją decyzję:
Już po jego ponownej nominacji na wicedyrektora "Jedynki" wysłuchałem w internecie na stronach "Rzeczpospolitej" audycji z jego udziałem. Wypowiadał się tam skrajnie negatywnie o TVP, czyli przeciwko swojej firmie. Albo nie wiedział, że znów pracuje w telewizji, co by mnie zdziwiło, albo zachował się skrajnie nielojalnie. Jeśli ma tak radykalnie negatywną opinię na temat telewizji publicznej, to nie powinien tu być dyrektorem. I nie będzie.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,9228748,Juli ... z1GDptXvyM

Zarząd TVP

: 12 mar 2011, 10:21
autor: Trzeciak
Zgodnie z zapowiedziami wczoraj odwołany został Stanisław Janecki z funkcji wicedyrektora TVP1 ds. publicystycznych. Obowiązuje go "normalny, trzymiesięczny okres wypowiedzenia bez żadnych zakazów konkurencji". Więcej: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/st ... szefa-tvp1

Zarząd TVP

: 16 mar 2011, 19:55
autor: Trzeciak
Na wczorajszym posiedzeniu Rada Nadzorcza TVP S. A. zatwierdziła harmonogram konkursu na nowy Zarząd TVP S. A. Konkurs zaczyna się już jutro, wtedy w prasie ogólnopolskiej oraz na stronach Biuletynu Informacji Publicznej TVP zostanie wydane ogłoszenie o kokursie. Już wiadomo, że nowy Zarząd TVP będzie trzyosobowy.

źr:TVP.pl

Zarząd TVP

: 17 mar 2011, 15:28
autor: wislok
Dla zachowania pluralizmu w mediach publicznych powinno w nich być miejsce dla programu „Warto rozmawiać"

– podkreśla członek rady nadzorczej TVP prof. Wojciech Roszkowski w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego".

Pytany o obecność programu Jana Pospieszalskiego w TVP prof. Roszkowski mówi:

Ten program może się jednym podobać, a innym nie, jednak dla zachowania pluralizmu w mediach publicznych powinno być dla niego miejsce w TVP, a jego usunięcie powoduje wyraźny przechył w jednym kierunku". Ujawnia przy tym, że na pierwszym posiedzeniu rady podniósł tę kwestię, ale usłyszał wymijające odpowiedzi, stąd jest rozczarowany tym posiedzeniem.

Poproszony o porównanie programu „Warto rozmawiać" i „Tomasz Lis na żywo" pod względem spełnia dziennikarskich standardów, nie ukrywa, że wyżej ocenia program red. Pospieszalskiego:

W obydwu przypadkach mamy do czynienia z pewnym sterowaniem programem, z tym, że wyraźnie w większym stopniu występuje to zjawisko w programie pana Lisa.

Podkreśla też, że w mediach publicznych powinno być miejsce dla dziennikarzy o konserwatywnych poglądach, którzy zostali z nich wyrzuceni w ostatnich miesiącach. Według niego zarzuty o brak obiektywizmu kierowane wobec „Wiadomości" pod kierownictwem Jacka Karnowskiego „były formułowane nadmiernie partyjnie".

Jego zdaniem standardy obiektywizmu: "były w największym stopniu naruszane w „Wiadomościach" w czasach gdy rządził SLD. Później można dostrzec pewne nachylenia w tą czy inną stronę, ale nie były to zjawiska drastyczne, w przeciwieństwie do telewizji prywatnych".

Według profesora pod względem obiektywizmu znacznie lepsze są media publiczne:

W mediach prywatnych widać było realizowanie jakiegoś programu politycznego: popieranie określonej partii, lansowanie polityków, a potem zmiana opcji i promowanie innej. Jeśli nawet takie zjawiska mają miejsce w telewizji publicznej, to w minimalnym stopniu

- ocenia.

Profesor idzie jeszcze dalej i zarzuca niektórym programom mediów komercyjnych naruszanie etyki dziennikarskiej:

Na przykład talk show-y Kuby Wojewódzkiego, Szymona Majewskiego czy Michała Figurskiego. Pewne pomysły medialne tych panów lansują najgorsze możliwie postawy w życiu publicznym, które powinniśmy zwalczać. Chodzi o niszczenie godności innych, sprowadzanie całej debaty do personaliów, wyśmiewanie się z potknięć konkretnych ludzi, wreszcie deptanie pewnych symboli dobra wspólnego. Flaga narodowa, czy dobre imię pewnych autorytetów moralnych powinno być chronione. Nie chodzi o cenzurę, ale o szacunek dla innych

- wyjaśnia.

Cały wywiad Bogumiła Łozińskiego z prof. Roszkowskim w najnowszym numerze „Gościa Niedzielnego".
Pan Profesor Roszkowski podziela moje zdanie. Teraz w mediach nie ma pluralizmu.

Zarząd TVP

: 17 mar 2011, 15:38
autor: Dijon
Ostatni akapit to wyssane z palca bzdury. To tyle.

Zarząd TVP

: 17 mar 2011, 19:44
autor: Ama18
Dlaczego bzdury? Może uargumentuj, podaj przykłady, które przekonają nas do Twojego zdania ;) Aż żal, że pluralizm w TVP sprowadza się tylko do tego, iż "mam inne zdanie i kropka", a nie podpierania go dowodami.

Zarząd TVP

: 17 mar 2011, 19:53
autor: Trzeciak
Zgodnie z zapowiedziami dziś wystartował konkurs na nowe władze TVP. Kandydaci na to stanowisko mają niewiele czasu by się zgłosić, bo tylko do 31 marca do godz. 16:00. 1 kwietnia nastąpi otwarcie kopert - przez kilkanaście dni zostanie dokonana ocena formalna i ocena merytoryczna zgłoszeń. Następnie w dniach 12-14 kwietnia 2011 r. zostaną przeprowadzone rozmowy kwalifikacyjne. Kilka dni później powinniśmy poznać cały skład Nowego Zarządu TVP.

http://s.v3.tvp.pl/repository/attachmen ... 172758.pdf - ogłoszenie o konkursie na nowy Zarząd TVP.

Zarząd TVP

: 18 mar 2011, 10:44
autor: wislok
Tektura uargumentuj swoje zdanie.Bo tak to Twoje posty nic nie wnoszą do dyskusji.

Zarząd TVP

: 03 kwie 2011, 10:28
autor: Trzeciak
W czwartek o 16:00 skończył się okres, kiedy kandydaci do Zarządu TVP mogli zgłaszać swoje oferty. Jak poinformowano na TVP.pl o miejsce w Zarządzie ubiegać się będzie 30 osób, a w najbliższy wtorek odbędzie się posiedzenie Rady Nadzorczej TVP, gdzie merytorycznie zostaną ocenione zgłoszenia oraz zostaną wyłonieni kandydaci do trzeciego etapu konkursu. Nie wiadomo kto zgłosił się do konkursu, gdyż trzymane jest to w tajemnicy. Ale "Gazeta Wyborcza" podaje, iż wśród kandydatów mogli być m. in. Juliusz Braun (obecny p. o. prezesa TVP), Bogusław Piwowar, Robert Kozak (były szef "Wiadomości"), byli szefowie TVP1 - Sławomir Zieliński i Maciej Grzywaczewski oraz Marian Zalewski.

Więcej: http://wyborcza.pl/1,75248,9363573,Trzy ... a_TVP.html

Zarząd TVP

: 03 kwie 2011, 15:20
autor: Dijon
wislok pisze:Tektura uargumentuj swoje zdanie.Bo tak to Twoje posty nic nie wnoszą do dyskusji.
Uargumentować? To ja odsyłam do obejrzenia jednego z tychże programów - jedno mogę powiedzieć - konwencja i zabawa nią.