Nowa ustawa medialna

Forum poświęcone działalności Telewizji Polskiej.
Jantar
Activist
Posty: 3772
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontakt:

Nowa ustawa medialna

Post autor: Jantar » 25 lis 2015, 14:52

Proszę, na szczęście moja przyjaciółka mi go podała, bo też nie mam limitu... Kopiuję tekst tak, jak mi go wkleiła.
Recepta PiS na media publiczne: "Funkcjonariusze władzy" (Lis, Kraśko, Tadla) znikną z ekranu TVP
Agnieszka Kublik, Iwona Szpala
25.11.2015

Krzysztof Czabański od wczoraj jest pełnomocnikiem rządu ds. reformy mediów publicznych. Pod jego okiem dokona się przekształcenie TVP, Polskiego Radia i PAP w instytucje kultury (dziś to spółki prawa handlowego). Na ich czele staną prezesi wybrani przez pięcioosobowe rady, których członków wyznaczą prezydent, Sejm i Senat, czyli de facto PiS

Krzysztof Czabański od wczoraj jest pełnomocnikiem rządu ds. reformy mediów publicznych. Pod jego okiem dokona się przekształcenie TVP, Polskiego Radia i PAP w instytucje kultury (dziś to spółki prawa handlowego). Na ich czele staną prezesi wybrani przez pięcioosobowe... (Fot. Krzysztof Miller / AG)

W mediach publicznych jest miejsce tylko dla dziennikarzy zlustrowanych i "niepokornych". A prywatne będą ścigane pozwami i odcięte od reklam spółek skarbu państwa.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
"Odzyskanie" mediów publicznych to jeden z priorytetów PiS obok odzyskania Trybunału Konstytucyjnego i służb specjalnych. Mówił o tym w swoim sejmowym exposé prezes PiS Jarosław Kaczyński: "Mamy do czynienia z potężnym nurtem filozoficznym, który uzasadnia nieistnienie prawdy, nie ma prawdy, są tylko narracje. Otóż, jeśli nie ma prawdy, to nie ma też uczciwej polityki, obywateli, jest tylko manipulacja. I my się na tę sytuację, która jest tutaj dzisiaj, nie zgadzamy i widzimy ich źródła. Jednym ze źródeł jest stan mediów".

Media publiczne porównał do kurtyny, "na której wyświetla się film dla maluczkich, ale rzeczywistości nie widać. Ta kurtyna musi być zerwana. I tego rodzaju zmiany nastąpią" - zapowiedział.

Jeszcze przed wyborami Krzysztof Czabański, od wczoraj pełnomocnik rządu ds. reformy mediów publicznych, opowiadał, że projekt nowej ustawy medialnej powstaje w wąskim gronie, że będzie wprowadzany "błyskawicznie".

Komercję i propagandę ma zastąpić misja, mecenat oraz "uczciwa" informacja. "Ci, którzy śledzą media niezależne, wiedzą, jaka jest rzeczywistość, ale zorientowani dotąd na mainstream przeżyją szok" - opowiadał Czabański w Niezalezna.pl. "Wyborcy informowali mnie, że mają już dosyć Tomasza Lisa, Beaty Tadli oraz Piotra Kraśki. Nazywali ich funkcjonariuszami władzy". Zapewnił, że ci dziennikarze znikną z ekranu: "To moje zobowiązanie wyborcze".

Z kim PiS chce odbudowywać media? Czabański nie podał nazwisk, ale określił nową ekipę: "ludzie uczciwi, profesjonalni, którzy chcą robić uczciwe media". Indywidualne zaproszenia będą wysyłane do mediów komercyjnych i niezależnych.

Jak się dowiadujemy, źródłem rekrutacji będzie "mainstream" pisowski, m.in. TV Republika, "Gazeta Polska", Niezalezna.pl i wPolityce.pl, tygodnik "wSieci" i "Do Rzeczy".

Pod okiem Czabańskiego dokona się przekształcenie TVP, Polskiego Radia i PAP w instytucje kultury (dziś to spółki prawa handlowego). Na ich czele staną prezesi wybrani przez pięcioosobowe rady, których członków wyznaczą prezydent, Sejm i Senat, czyli de facto PiS.


Zobacz: "Temat dnia Gazety Wyborczej": Dominika Wielowieyska rozmawia z Krzysztofem Luftem o ingerencji polityków w media

Lustracją w publicznych

PiS też już wie, kto się nadaje do prowadzenia programów. Jego działacze mają listę dziennikarzy, których nie znoszą. To m.in. troje dziennikarzy wspomnianych przez Czabańskiego. Jeszcze przed wyborami zasady selekcji ludzi do TVP i PR wyłożył Marcin Gugulski, bliski współpracownik Antoniego Macierewicza. Na spotkaniu z Polonią w Chicago padło pytanie z sali: "Czy można lustrować dziennikarzy?". Gugulski odpowiedział, że jeśli TVP i inne media publiczne mają być "godne tej nazwy", to ich dziennikarze zdecydowanie powinni być lustrowani. Siedzący obok Macierewicz nie zaprzeczył.

Lustracja dziennikarzy już była. Na jesieni 2006 r. PiS znowelizował ustawę lustracyjną i wpisał ich na listę osób lustrowanych. Czabański, wtedy szef Polskiego Radia, nie czekając na tę ustawę, zaapelował do podległych dziennikarzy, by dobrowolnie występowali do IPN o zaświadczenia, czy występują w aktach b. SB. Brak kwitu z IPN mógł być pretekstem do zwolnienia. Ówczesny wiceprezes radia Jerzy Targalski ostrzegał: "Jeśli ktoś nie złożył u mnie zaświadczeń z IPN, nie jest przydatny". Ostatecznie projekt oficjalnej lustracji dziennikarzy padł, gdy w maju 2007 r. obowiązek ten zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.

A media prywatne?

I premier Szydło, i prezes Kaczyński w swoich exposé zapewniali, że od mediów prywatnych będą się trzymać z daleka. Szydło: "Będziemy je szanować, państwo nie ma mieć na nie wpływu". Kaczyński: "Są poza zasięgiem władzy, nie mamy zamiaru tego zmieniać".

Ale to nie do końca prawda. Kaczyńskiemu media prywatne silnie doskwierają, nieraz on i jego ludzie skarżyli się na "Wyborczą" i TVN. Zbigniew Ziobro mówił w TVN 24: "Polacy są dezinformowani. Trzeba zrobić wiele, by w Polsce była równowaga medialna, by był większy pluralizm". Np. TVN "nie jest stacją obiektywną, taka jest moja opinia i bardzo wielu Polaków". Przykład? "Materiały pana Sobieniowskiego to klasyka nierzetelności i propagandowych ustawek".

Już po wyborach na spotkaniu prawicowego Klubu Ronina Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia - Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom, a teraz współpracownik wicepremiera Glińskiego, mówił, że "aparat medialny jest wciąż niepokonany" i spodziewa się kontrataku na rząd PiS.

Media publiczne naprawi ustawa medialna. A sposobem na unieszkodliwienie "Wyborczej" będzie odcięcie jej od ogłoszeń instytucji publicznych. Ale co zrobić z TVN? Świrski radzi pisać listy do amerykańskiego właściciela, "setki tysięcy, o tym, że TVN obraża jedną trzecią społeczeństwa". Sala w Klubie Ronina prostowała: - Połowę społeczeństwa!

Kolejny sposób? "Procesy sądowe na masową skalę" - poleca Świrski. Przyznał, że problemem jest opłata sądowa (8 proc. wartości oczekiwanego odszkodowania), dlatego zaproponował ścieżkę pozwów zbiorowych. Za co dostał gromkie brawa.
Ostatnio zmieniony 25 lis 2015, 21:39 przez Direct, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Otagowałem cytat.
Awatar użytkownika
Direct
VIP Mod
Posty: 9032
Rejestracja: 10 maja 2009, 18:09
Lokalizacja: Śląsk

Nowa ustawa medialna

Post autor: Direct » 25 lis 2015, 21:47

Maciek23 pisze:nie mam nic przeciwko programom, nazwijmy to komercyjnym, do póki są one finansowane przez sponsorów czy właśnie ze środków reklamowych. To jest odwieczny spór czy zlikwidować w ogóle reklamy i wówczas - sama misja, czy trochę tego, trochę tego ;)
W tym miejscu ciekaw jestem, na jakiej zasadzie finansowany jest "Dancing with the Stars" czy jak kto woli "Strictly Come Dancing" - format, wydawać by się mogło, komercyjny do bólu, a stworzony i emitowany przez przez BBC, konkretnie BBC One, czyli nadawcę stawianego zazwyczaj za wzór telewizji publicznej.
Pozdrawiam, Direct
Awatar użytkownika
Trzeciak
VIP Mod
Posty: 42422
Rejestracja: 23 kwie 2008, 19:38

Nowa ustawa medialna

Post autor: Trzeciak » 26 lis 2015, 1:54

Czy aż taki komercyjny? Bym z tym polemizował, bo trzeba przyznać, że "SCD" w 2004 roku powstał jako projekt, który miał popularyzować taniec towarzyski, co jest elementem misji publicznej, a to, że w kolejnych latach się on "skomercjalizował", to w tym przypadku to chyba normalne. Za przykład wystarczy przypomnieć, jak na początku istnienia wyglądał "Big Brother", i jak się zmienił przez te lata.

Co do finansowania - na pewno to kwestia sponsorów, ale z pewnością też BBC wydaje sporo środków z abonamentu. Choć fakt, że i Wlk. Brytanii ostatnie wydarzenia polityczne wpływają na tamtejsze media publiczne, i niedługo tamtejsi włodarze mogą narzucić BBC większą inwestycję w kulturę kosztem masowej rozrywki (czyli pojawi się przyczynek do usunięcia "SCD").

P. S.: Przecież Konkurs Piosenki Eurowizji organizowany przez telewizje publiczne także w ostatnich latach stało się widowiskiem komercyjnym - nawet jeszcze bardziej od "SCD". ;)
Pozdrawiam, Trzeciak
Jantar
Activist
Posty: 3772
Rejestracja: 13 lip 2011, 18:50
Kontakt:

Nowa ustawa medialna

Post autor: Jantar » 28 lis 2015, 12:21

Świeżutki wywiad z Czabańskim na temat ustawy medialnej:

http://serwisy.gazetaprawna.pl/media/ar ... -2016.html

Dla tych, którzy nie mogą przeczytać, pełny tekst:
Ustawa medialna PiS może wejść w życie w styczniu

Czabański zapowiada, że projekt ustawy medialnej zostanie najprawdopodobniej złożony jako poselski, co umożliwi szybkie uchwalenie. Media publiczne nie będą już spółkami prawa handlowego.


"Instytucje, które powstaną na ich miejsce, będą następcą prawnym tych spółek. Przejmą wszystkie zobowiązania i prawa oraz majątek na mocy ustawy" - mówi. Jak podkreśla, choć mają skupić się one w większym niż dotychczas stopniu na działalności kulturalnej, to wbrew doniesieniom medialnym nie zostaną przekształcone w instytucje kultury.

Jego zdaniem "nie ma ucieczki" przed politycznym mechanizmem wyboru władz mediów publicznych. Czabański mówi, że niezależność zapewnią godziwe warunki pracy dziennikarzy i podkreśla, że "przestrzeganie pewnych standardów etycznych w tym zawodzie jest kwestią sumienia".

PAP: Kiedy zobaczymy projekt nowej ustawy regulującej media publiczne?

Krzysztof Czabański: Projekt może się pojawić w Sejmie w grudniu, może w styczniu, ale na pewno nie później. Prace są więc już dość zaawansowane, choć nie wszystkie założenia w tym projekcie zostały rozstrzygnięte, głównie chodzi o opłaty audiowizualne. Zaprezentujemy go publicznie, gdy zostanie wysłany do parlamentu, bo to trochę nie wypada, żeby parlamentarzyści dowiadywali się z mediów, jaki będzie ten projekt.

PAP: Czy to znaczy, że projekt zostanie zgłoszony jako poselski i nie będzie normalnej ścieżki rządowej, konsultacji społecznych?

K.C.: To jest jeden z wariantów jeszcze nie zdecydowanych, ale bardzo prawdopodobnych. Wariant poselski ma pewną przewagę nad wariantem rządowym. Ale projekt poselski nie wyklucza konsultacji, wręcz przeciwnie, już rozmawiamy z autorami różnych projektów, które w tzw. przestrzeni publicznej pojawiały się przez ostatnie lata.

PAP: Kiedy ustawa wejdzie w życie?

K.C.: Najpóźniej w styczniu. Staramy się działać szybko, ponieważ to co obserwujemy w mediach publicznych, a najbardziej w TVP, jest bardzo niepokojące. To działa na szkodę całego państwa, jego skarbu i nas wszystkich.

PAP: Nie ma szans, aby przez ten czas udało się przeprowadzić projekt rządowy. W związku z tym musi to być projekt poselski?

K.C.: Zgadza się.

PAP: Jakie cele będą stawiane przed mediami publicznymi?

K.C.: Po pierwsze mają realizować misję, która została opisana w ustawie o radiofonii i telewizji, a po drugie, chcemy szczególny nacisk położyć na ich rolę w obszarze kultury, edukacji, w tym edukacji historycznej i polityki historycznej, promocji Polski w świecie i w obronie dobrego imienia Polski.

PAP: Jak będzie wyglądała organizacja mediów publicznych? Czy zostaną przekształcone w instytucje kultury?

K.C.: To są doniesienia medialne, które się mijają z naszym zamysłem. Nie chcemy tworzyć mediów na zasadzie takiej jak usytuowana jest Filharmonia Narodowa czy niektóre teatry. To byłoby złe usytuowanie tych mediów, bo po pierwsze one wtedy siłą rzeczy podlegałyby pod Ministerstwo Kultury, a media w ogóle, a publiczne w szczególności, nie mogą podlegać pod żadne urzędy. To by się kłóciło z niezależnością tych mediów, więc rozwiązanie będzie inne.

Odchodzimy od koncepcji spółek prawa handlowego, bo spowodowała ona, że media publiczne bardzo osłabiły się finansowo i w rezultacie np. PAP jest bardzo biedna, a telewizja skomercjalizowana i dostosowana do potrzeb reklamodawców. Zwłaszcza w oddziałach regionalnych telewizji, jeśli dziennikarz chce robić jakiś program, to nie jest najważniejsze, czy to jest dobry pomysł, ale czy ten program ma sponsora. To jest chore założenie.

PAP: Ale skoro to nie będzie ani spółka, ani instytucja kultury, to co? Jaki będzie ich status prawny i jak dokona się przejście od spółek prawa handlowego do nowej formy prawnej?

K.C.: Instytucje, które powstaną na ich miejsce, będą następcą prawnym tych spółek. Przejmą wszystkie zobowiązania i prawa oraz majątek na mocy ustawy. Nic więcej tu nie trzeba, to jest majątek Skarbu Państwa. Tam nie ma innych udziałowców niż Skarb Państwa.

zobacz także:

Gliński: Media publiczne będą rzeczywiście publiczne i misyjne »
Telewizja zarabia mało ambitnej treści. Seriale paradokumentalne hitem we wszystkich stacjach »

PAP: Czy ciągłość prawna tych podmiotów będzie zachowana? Czy np. pracownicy będą musieli podpisywać nowe umowy?

K.C: Nie. Automatycznie pracownicy tych spółek będą pracownikami nowych medialnych instytucji. Media publiczne to w tej chwili 20 podmiotów - 17 regionalnych stacji radiowych to są odrębne spółki i ich odrębność chcemy zachować; to jest tzw. duże Radio; to jest Telewizja Polska z oddziałami, ale to w sensie prawno-instytucjonalnym jest jeden organizm, oraz Polska Agencja Prasowa. Nowa ustawa wyjmie je spod kurateli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ureguluje ich zadania, zakreślone tak szeroko jak mówiłem, a także sposób powoływania ich władz, funkcjonowania, rozliczania z realizacji misji, etc.

PAP: Jaki to będzie mechanizm?

K.C.: Będzie on oczywiście w pewnym sensie mechanizmem politycznym, bo jest wzorowany na mechanizmie, który obowiązuje w tej chwili w KRRiT. Przed tym mechanizmem nie widzimy ucieczki, bo nikt nie wymyślił innego sposobu powoływania władz mediów publicznych. W ten sam sposób będzie powołana Rada Mediów Narodowych, bo te media zostaną wydzielone jako media narodowe, choć zachowają swoje nazwy dotychczasowe. Członków będzie mianował Sejm, Senat i Prezydent, dokładnie tak samo, jak w wypadku Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zastosujemy ten sam schemat: świat polityki powołuje tę radę, a dopiero rada powołuje kierownictwo poszczególnych mediów. To będzie rada powoływana przez polityków, ale innej drogi nie ma.

PAP: Czyli partia, która kontroluje parlament i ma swojego prezydenta, powoła taką radę, jaką będzie chciała...

K.C.: Racja, to będzie mechanizm polityczny, ale tak było od zawsze w przypadku powoływania władz mediów publicznych. Czy nazywano to konkursem czy nominacją i tak odbywało się to z politycznego klucza. Pośrednio taki mechanizm umożliwia wyborcom, jako właścicielom mediów publicznych, co jakiś czas wystawić rachunek politykom. To jakie są media publiczne, jest jedną z pozycji w tym rachunku.

PAP: Mówi się, że media powinny sprawdzać rządzących, recenzować ich. Jaki będzie zatem mechanizm chronienia dziennikarzy przed naciskami?

K.C.: Kiedy dziennikarze będą na normalnych, godziwych finansowo umowach o pracę, już będą chronieni zdecydowanie lepiej niż obecnie. Owszem, trzeba się zastanowić nad zabezpieczeniami dla zawodu dziennikarskiego w ogóle. Ale jeszcze nie w ustawie o mediach narodowych. Tym powinna się zając ustawa medialna, która ureguluje status zawodu dziennikarskiego.

Jeśli chodzi o upartyjnienie, to zawsze ktoś będzie stawiał zarzut, że druga strona uprawia propagandę, albo że w mediach pracują funkcjonariusze partyjni zamiast dziennikarzy. Niezależność dziennikarska, przestrzeganie pewnych standardów etycznych w tym zawodzie i niezależność jest kwestią naszego sumienia.

Ja jestem dziennikarzem już prawie pół wieku i wiem, że pewne regulacje prawne mogą nam ułatwić życie. Dziennikarze powinni być w pewien sposób chronieni. Niedopuszczalne jest to, co się teraz dzieje z dziennikarzami w mediach publicznych, kiedy nie tylko nie są chronieni przed naciskami politycznymi, ale na dodatek są zatrudnieni na umowach śmieciowych.

PAP: Wicepremier Gliński w rozmowie z PAP powiedział, że obecne kierownictwo mediów publicznych zostanie wymienione. Jak głęboko mają sięgnąć te zmiany?

K.C.: Myślę, że miał na myśli to, że skoro zmieniamy formę organizacyjną, nie będzie zarządów, bo nie będzie spółek. Za wcześnie jest mówić o jakichkolwiek personaliach.

PAP: A co z dziennikarzami, których uważacie za kontrowersyjnych? Mają się spodziewać, że kontrakty z nimi nie zostaną przedłużone?

K.C.: To zostawiamy przyszłym kierownikom mediów. Uważam, że dziennikarze wyraziści, o zdecydowanych poglądach, to dziennikarze bardzo pożądani na rynku, ale nie powinni mylić ról. Czym innym jest rola publicysty, który powinien wręcz być subiektywny, żeby wyostrzać dyskusję, a co innego dziennikarz mający tworzyć miejsce do debaty i przedstawiania poglądów. To dwa różne modele. Publicyści o wyrazistych poglądach mają swoje miejsce w mediach, ale dziennikarz mający prowadzić debatę publiczną musi schować swój temperament publicystyczny, bo inaczej działa na szkodę telewizji, i takiej roli pełnić nie może.

PAP: Wróćmy do władz mediów po reformie. Jak one będą wyglądać?

K.C.: Ustawa pójdzie w kierunku jednoosobowej odpowiedzialności dyrektorów tych instytucji medialnych, ale z dużym merytorycznym udziałem rad programowych. Dla nas jest istotne, żeby media narodowe realizowały misję, były monitorowane i rozliczane z niej. Aby to robić, potrzebne są silne rady programowe, tworzone na zasadzie pluralistycznej - z członków różnych środowisk, organizacji i stowarzyszeń.

PAP: A kto będzie mianował rady programowe?

K.C.: Ich członkowie będą mianowani na paroletnie kadencje przez Radę Mediów Narodowych, na wniosek organizacji i stowarzyszeń. Rady będą różnej wielkości - regionalne rozgłośnie Polskiego Radia nie potrzebują tak dużej rady jak TVP. Ponadto, chcemy powołać takie rady też w terenowych oddziałach telewizji, które nie są osobnymi bytami prawnymi. Ich praca też powinna być merytorycznie monitorowana.

PAP: A jaka będzie pozycja dyrektorów?

K.C.: Nie będą mieli żadnej kadencji. Będą powoływani i odwoływani przez Radę Mediów Narodowych.

PAP: Ma pan już jakieś typy, kogo widziałby w roli dyrektorów?

K.C.: To zadanie RMN.

PAP: Będzie pan zasiadał w tej radzie?

K.C.: Nie jest jeszcze rozstrzygnięta sprawa tego, kto może być członkiem takiej rady. W KRRiT nie wolno zasiadać np. posłom, być może przyjmiemy takie samo rozwiązanie. Na pewno nie będą tam mogli zasiadać żadni urzędnicy. Nie możemy zatem myśleć o personaliach.

PAP: A co będzie z KRRiT?

K.C.: Ma wiele zadań określonych w konstytucji, czyli pilnuje np. wolności słowa w Polsce. Poza tym jest bardzo duży rynek mediów prywatnych. Mają co robić.

PAP: Czyli nowa ustawa nie zastąpi dotychczasowej o radiofonii i telewizji i prawa prasowego?

K.C.: Nie, to będzie uregulowane osobno. Prawo prasowe będzie wymagało oczywiście po pierwsze zniesienia w takim kształcie w jakim jest i stworzenia nowej ustawy medialnej, bo Prawo prasowe samo w sobie chyba traci sens. Ale o tym jeszcze nie myślimy.

PAP: Mówił też pan o złej sytuacji finansowej w mediach publicznych. Jak ją poprawić?

K.C: Obok komercjalizacji podstawowym problemem tych spółek jest to, iż ich pracownicy merytoryczni są traktowani jak przedmioty. Chodzi zwłaszcza o telewizję, co można tłumaczyć tym, że abonament płaci góra 10 proc. zobowiązanych do tego, a telewizja w 90 proc. żyje z reklam. Przez to jest w dramatycznej sytuacji, a pracownicy są wypychani do firm zewnętrznych, “leasingowych”, a potem wypożyczani z nich z powrotem. Są na umowach śmieciowych. To jest niedopuszczalne.

PAP: Czy to znaczy, że telewizja znowu będzie zatrudniała na etaty i skończy się outsourcowanie pracowników?

K.C.: Tak, to się skończy. Trzeba zapewnić godne warunki finansowe całym instytucjom, w tym przede wszystkim pracownikom merytorycznym, czyli m.in. dziennikarzom. Jeżeli chcemy wymagać dobrego programu, to musimy też zapewnić dobre warunki pracy, to jest oczywiste.

PAP: Co będzie z komercyjną częścią działalności tych instytucji, np. PAP? Czy to zostanie?

K.C.: Nie chcemy tego regulować ustawą, to będzie sprawa kierownictwa, które będzie działało w nowej ustawie i przy nowych pieniądzach, jak sobie ustawi firmę w środku. Generalnie rzecz biorąc, uważamy, że media publiczne powinny być dalej na rynku reklamowym, tylko będziemy restrykcyjnie patrzeć, czy nie jest omijane prawo. Bo w tej chwili mamy do czynienia z falandyzacją prawa. Niby nie wolno robić przerw reklamowych w trakcie programu, więc dzieli się go na dziwne części, żeby jednak tę reklamę puścić. Do takich sytuacji nie będziemy dopuszczać.

Uważam, że w naturalny sposób, gdy nie będzie takiej presji zarabiania pieniędzy na rynku reklamowym, to skończy się wysyłanie dziennikarzy, by szukali sponsorów na realizację swoich pomysłów. Wrócimy do jakiegoś stanu normalności. Chcemy też nawiązać do przykładów francuskich, gdzie media służą promowaniu tego kraju na całym świecie. Nas nie stać na to, ale stać nas na pewno na to, i jest też taka potrzeba, żeby zbudować np. agencję prasową, która jest silna w tym regionie Europy.

PAP: Skąd będą na to pieniądze? Z opłaty audiowizualnej?

K.C.: Tak. Są dwa warianty tej opłaty, jeszcze nie jesteśmy zdecydowani, który wybierzemy. Jeden jest przy PIT i CIT, czyli opłata ściągana przez urzędy skarbowe, a drugi przy rachunkach energetycznych. Pierwsza opcja ma tę wadę, że nie obejmuje rolników, więc nad tym jeszcze pracujemy. Ale z drugiej strony podobny projekt przygotowała już jakiś czas temu KRRiT i według jej informacji taka propozycja została wstępnie zaakceptowana w Brukseli, co byłoby istotnym czynnikiem przemawiającym na jej korzyść. Problem z rachunkami za prąd jest taki, że nie obejmuje wszystkich, a niektórzy musieliby płacić po kilka razy. Najbardziej wiarygodną bazą obywateli dysponują urzędy skarbowe, co może być argumentem przesądzającym na rzecz pierwszej opcji, mimo kłopotu z rolnikami.

PAP: A jaka będzie wysokość opłat?

K.C: Opłata będzie o połowę mniejsza niż w tej chwili, bo ok. 10 zł miesięcznie za radio i telewizję. To powinno przy powszechności tej opłaty przynieść około 1,5 mld zł rocznie przychodu, przy czym chcemy zachować wszystkie obecne przywileje, jeśli chodzi o zwolnienia z opłat. To powinno zapewnić godziwy byt mediom publicznym.

PAP: Jak przychody z opłaty byłyby dzielone między poszczególne instytucje?

K.C: O tym zdecyduje Rada Mediów Narodowych.

PAP: Już w kampanii wyborczej PiS przewijał się postulat "repolonizacji mediów". Jak to rozumieć?

K.C.: W pewnych segmentach rynku medialnego udział kapitału zagranicznego jest niepokojący - w jego rękach jest np. większość rynku prasowego. Czy jako obywatele powinniśmy to tolerować? Moim zdaniem nie, ale przecież nie będziemy nikogo wywłaszczać. Trzeba się zastanowić nad systemami podatkowymi i prawnymi, które będą wspomagać polskie inicjatywy wydawnicze i medialne. Można też wspomagać prywatny polski kapitał, gdyby chciał wykupić jakieś media zagraniczne.

Ale jest jeszcze inna sprawa. Niektórzy eksperci twierdzą, że sprawą ważniejszą od repolonizacji mediów jest sprawa monopoli czy oligopoli, jakie tworzą się w wyniku łączenia gazet, radia i telewizji. Trzeba zobaczyć, czy tutaj nie monopolizuje się rynku, bo to dopiero może być groźne.

PAP: Będzie jakiś zakaz koncentracji?

K.C.: Mówię tylko, że są problemy, którym warto się przyjrzeć.
Awatar użytkownika
Ama18
VIP Expert
Posty: 1823
Rejestracja: 19 paź 2008, 20:04
Kontakt:

Nowa ustawa medialna

Post autor: Ama18 » 30 lis 2015, 20:48

Nowy abonament to tylko wisienka na torcie. Całym tortem jest Rada Mediów Narodowych i to o nią chodzi PiS-owi. O jak najpełniejszą kontrolę tego, co będzie emitowane, z naciskiem na to, co mówi Czabański, czyli treści historyczne (co samo w sobie nie jest złe, ale... no właśnie).

Po latach rozważań i myślenia nad różnymi formami działania obecnie skłaniałbym się do pewnego uwolnienia TVP, może nawet częściowej prywatyzacji. Misja publiczna to eleganckie nazwanie treści, która - w zależności od tego, kto wygłasza opinię - ma być emitowana. Uważam, że w mediach publicznych jak najbardziej powinny być reklamy, w ograniczonej ilości - ale bez nich medium nie ma kontaktu z rynkiem. Państwowe powinny pozostać regiony i Polskie Radio (bo ich byłoby faktycznie żal). Cała reszta bez problemu może podlegać częściowemu urynkowieniu lub całkowitemu - bo co to za "nie mogę", komuś byłoby tak bardzo szkoda np. Jedynki?

Nader wszystko powinien powstać mechanizm wspomagania treści w Internecie, bo to tam jest przyszłość i tam może przetrwać coś więcej, niż najprostsza rozrywka. Choć ten mechanizm już istnieje - cała masa stron ciekawszych i mniej ciekawych, które nie korzystają z jakiegoś "abonamentu", tylko jak już, to z np. funduszy unijnych czy samorządowych. Abonament to relikt przeszłości - nawet nie zapłata za treść, tylko za odbiornik treści. Państwo ma całkiem spore możliwości żonglowania budżetem, żeby te kilkaset milionów dla TVP i PR w obecnym modelu/dużo mniejszej kwoty w moim znaleźć, a i tak częściowo sami poniesiemy ten koszt.

Oczywiście moje fantazje są nierealizowalne, bo nie tylko w Polsce władzy nie zależy na urynkowieniu mediów publicznych. Telewizja jest wdzięcznym środkiem do emisji różnych treści i dopóki dominuje, dopóty w ogóle będą prowadzone dyskusje o tym, w jaki sposób zgarnąć TVP. PiS-owi może się to w końcu udać, po tylu próbach zapowiada się największy model "uwiązania" programowego.
Awatar użytkownika
pulkownik
VIP Expert
Posty: 9487
Rejestracja: 06 mar 2008, 20:39
Lokalizacja: Warszawa

Nowa ustawa medialna

Post autor: pulkownik » 05 gru 2015, 21:17

Teraz w TVP Info program "Info Newsroom" o reformie mediów publicznych, pomimo zaproszenia przedstawiciel partii rządzącej nie pofatygował się do studia.
Awatar użytkownika
Trzeciak
VIP Mod
Posty: 42422
Rejestracja: 23 kwie 2008, 19:38

Nowa ustawa medialna

Post autor: Trzeciak » 05 gru 2015, 21:40

Wielkie uznanie należy się m. in. Jerzemu Kisielewskiemu za poruszenie tego tematu. A zachowania rodem z przedszkola przedstawicieli rządu nawet nie wypada dłużej komentować.
Pozdrawiam, Trzeciak
Awatar użytkownika
Dijon
VIP Expert
Posty: 6375
Rejestracja: 28 gru 2009, 21:48

Nowa ustawa medialna

Post autor: Dijon » 05 gru 2015, 22:04

Po co mają dyskutować? Przecież i tak wprowadzą to, co będą chcieli, żadne protesty "łże-elit" ich nie powstrzymają. Przedstawiciele rządu mają teraz w Toruniu ważniejsze rzeczy na głowie. Tamte media nie będą reformowane.
Awatar użytkownika
Trzeciak
VIP Mod
Posty: 42422
Rejestracja: 23 kwie 2008, 19:38

Nowa ustawa medialna

Post autor: Trzeciak » 05 gru 2015, 22:10

Oczywiście, tylko nie ulega wątpliwości, że media publiczne, czy jak już kto woli państwowe są dobrem wspólnym (czytaj: dla każdego niezależnie pod poglądów i sympatii politycznych każdego Kowalskiego), a PiS zapowiadało przed każdą reformą szerokie konsultacje społeczne. Ustawa medialna nie jest tu żadnym wyjątkiem.
Pozdrawiam, Trzeciak
Awatar użytkownika
Dijon
VIP Expert
Posty: 6375
Rejestracja: 28 gru 2009, 21:48

Nowa ustawa medialna

Post autor: Dijon » 05 gru 2015, 22:17

W normalnym, demokratycznym państwie tak właśnie powinno być. Niestety, w obecnej sytuacji to tylko pobożne życzenia.
Awatar użytkownika
Trzeciak
VIP Mod
Posty: 42422
Rejestracja: 23 kwie 2008, 19:38

Nowa ustawa medialna

Post autor: Trzeciak » 07 gru 2015, 12:28

Według opinii - 1,5 mld złotych to zbyt mało na realizację tzw. "misji publicznej": http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/re ... alo-opinie

Marek Sowa uważa, że planowana przez PiS reforma mediów publicznych służy przede wszystkim realizacji wizji politycznej, a nie nowoczesnej misji publicznej: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ma ... snej-misji
Pozdrawiam, Trzeciak
Awatar użytkownika
Dijon
VIP Expert
Posty: 6375
Rejestracja: 28 gru 2009, 21:48

Nowa ustawa medialna

Post autor: Dijon » 08 gru 2015, 13:48

"Gazeta Wyborcza" podaje, że być może na czele TVP stanie Jacek Kurski, obecnie wiceminister kultury. Anita Gargas miałaby zostać szefową TVP 1, a Katarzyna Hejke - TVP Info. Obie pracują w Telewizji Republika.

http://www.press.pl/newsy/telewizja/pok ... la-nazwisk
Nie ma to jak popadać ze skrajności w skrajność, co nie :D? No reforma jak się patrzy.
Awatar użytkownika
Mateusz44
VIP Expert
Posty: 1407
Rejestracja: 07 maja 2012, 7:01

Nowa ustawa medialna

Post autor: Mateusz44 » 08 gru 2015, 13:55

Zapowiada się niezły cyrk...
[ Spoiler ]
Awatar użytkownika
Dijon
VIP Expert
Posty: 6375
Rejestracja: 28 gru 2009, 21:48

Nowa ustawa medialna

Post autor: Dijon » 08 gru 2015, 13:56

Przecież to jak wpadnięcie z deszczu pod rynnę, tylko że z tej rynny nie leci deszczówka, a ściek :D
Awatar użytkownika
AtoMan
VIP Expert
Posty: 3282
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:39
Kontakt:

Nowa ustawa medialna

Post autor: AtoMan » 08 gru 2015, 14:06

Kurskiego można jeszcze przełknąć, dwie pozostałe panie to raczej do pucowania podłóg niż zarządzania.
(żadna praca nie hańbi, a jednak w tak prestiżowej firmie jak TVP warto byłoby się wykazać na niższym szczeblu, niż kierowanie stacją :P)

Kto następny? Małgorzata Terlikowska do TVP ABC? :P
Ostatnio zmieniony 08 gru 2015, 20:58 przez AtoMan, łącznie zmieniany 1 raz.
dość
ODPOWIEDZ

Wróć do „Telewizja Polska”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: brzoza13 i 7 gości