Era- internet stacjonarny.

Co w sieci piszczy.
EraInternetUser
Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 01 cze 2008, 12:31

Era- internet stacjonarny.

Post autor: EraInternetUser » 02 cze 2008, 15:02

Minęły już 4 dni od awarii łącza i dalej zero kontaktu i wyjaśnień ze strony Ery.

Zadzwoniłem więc na 602 900 000, czyli BOA Ery, gdzie jak zawsze większość czasu mija na słuchaniu muzyczki, a impulsy lecą (dzwonię z Plusa).
Odnoszę już nie po raz pierwszy wrażenie, że robią to specjalnie po to, żeby nabić operatorowi kasę.
Średni czas załatwienia najprostszej sprawy, to 10 minut wiszenia na komórce!!!

"Konsultant" odpowiedział mi, że 60 godz., to jest średni czas oczekiwania na rozwiązanie sprawy.
Na pytanie jaki jest graniczny, końcowy czas, odpowiedział, że nie ma takiego...
Problem podobno leży po stronie TP S.A., dokąd zostało wysłane zapytanie i czekają.
Na moje stwierdzenie, że poprzedni konsultant odpowiedział, że problem jest po stronie urządzeń Ery, usłyszałem odpowiedź, że Era nie posiada żadnych urządzeń...
... nie wiem, czy śmiać się czy płakać...
Taka jest właśnie rozmowa z "konsultantami".

Dodał także, że Era nie ma żadnych umów z TP S.A., które określałyby czas na usunięcie awarii...

Na kolejne pytanie, jaki jest czas odpowiedzi na zapytania wysyłane do [email protected], uzyskałem odpowiedź, że 30 dni.

Więc każdy z nas ewentualnych klientów Ery, może sobie tak czekać bez dostępu do netu wg konsultanta do grobowej deski.

Każdemu zdrowemu na ciele, a w szczególności na umyśle, w świetle wyżej opisanych zdarzeń,
SZCZERZE ODRADZAM JAKIEKOLWIEK ZAWIERANIE UMÓW Z FIRMĄ ERA


Ludzie naprawdę warto zapłacić więcej i mieć neta w TePsie, niż zapłacić np. 49,00 zł za 2 mega i go nie mieć!!!


Dalszy przebieg wypadków z pewnością opiszę...
EraInternetUser
Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 01 cze 2008, 12:31

Era- internet stacjonarny.

Post autor: EraInternetUser » 03 cze 2008, 10:42

Ku przestrodze tych, których kuszą niskie ceny:

5 dzień awarii usługi - zero kontaktu, sytuacja bez zmian...
EraInternetUser
Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 01 cze 2008, 12:31

Era- internet stacjonarny.

Post autor: EraInternetUser » 07 cze 2008, 0:12

8 dzień - usługa Era internet stacjonarny nadal nie działa.
Dostaję wyjaśnienie e-mailem z [email protected], następującej treści:

"Odpowiadając na Pana zgłoszenie, pragnę wyjaśnić, że nie jest możliwe określenie, ile czasu będzie trwało usuwanie ewentualnych awarii czy problemów z działaniem usługi i nie jest to również regulowane przez regulaminy. "

I co Wy na to?
Nazwanie tej firmy dziadowską, to moim zdaniem duży komplement...

Korzystam z kawiarenki internetowej płacąc 4,00 zł/godzinę.

Podsumujmy:
49,00 zł - abonament miesięczny
28,06 zł - abonament socjalny za łącze TP S.A.
30,00 zł - kilka telefonów do BOA Ery dot. niedziałania usługi - najprostsze dowiedzenie się czegoś lub nie, to rozmowa (czekanie ze słuchaniem muzyki) ok. 7-10 minut
4,00 zł/godz. korzystanie z kawiarenki
??? czas niedziałania usługi dostępu do internetu
wkur... się - bezcenne!

Policzcie sami, czy to okazyjna cena?!

cdn. ...
mstplk
Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 08 cze 2008, 11:12

Era- internet stacjonarny.

Post autor: mstplk » 08 cze 2008, 11:37

niezły topic, Panie EraInternetUser. jednak trzeba Panu uświadomić parę rzeczy, zanim zaplanuje Pan zamach na siedzibę Ery i rozpocznie propagację haseł "Era najgorszym operatorem"... i albo Pan naciąga sprawę (da się miejscami odczuć), albo rzeczywiście jest Pan ofiarą "systemu"

może w punktach:

1. Nie bardzo wiem dlaczego Era ma być najgorszym operatorem, nikt ma u nich niczego nie kupować, bo Szanownemu Panu nie działa Internet... to takie typowe, że aż nie będę komentował

2. Nie wiem czy Pan wie, ale podpisał Pan umowę na projekt pilotażowy, "soft launch", czyli krótko mówiąc: TEST. Jest Pan użytkownikiem testowym, który TESTUJE usługę Era Internet Stacjonarny, przed wprowadzeniem jej na rynek komerycyjny.

3. Usługi nie ma na stronie Ery, nie ma jej w cenniku, nie jest w ofercie sieci Era = potwierdzenie tezy o teście

4. W ramach testu, jak sądzę, usterki, umowy, sprzeczki i wpadki są na porządku dziennym, dlatego 60-godzinny czas reakcji, jeśli nie ma go w umowie, może wydłużyć się na tyle, na ile się wydłuża. Jeśli jest w umowie, może Pan od niej odstąpić, albo zażądać rekompensaty za straty związane z "niemania" Internetu.

5. Polecam również trochę zdrowego rozsądku, a mniej wypłakiwania się na forach... To, że dzwoni Pan z komórki na numer Ery (w domyśle droższy komórka-komórka), a istnieje BOA z numerem stacjonarnym (tańszym kilka razy) przemawia samo za siebie. Również sposób załatwiania swoich spraw. Jeśli ktoś nie chce Panu pomoc, olewa sprawę, trzeba poprosić o jego nazwisko i rozwiązać sprawę. Postawienie sytuacji w świetle "narzędzia pracy" i konsekwencji z niedostarczania Internetu również działają. W najgorszym wypadku poprosić znajomego, pracującego w Erze, o wsparcie.

6. Proszę przeczytać umowę i sprawdzić czy czas reakcji jest wpisany na papier i czy nie ma przy nim określników-haczyków, typu "minimum 60 godzin". Proszę również sprawdzić na czym polega usługa testowa.

7. W naprawdę najgorszym wypadku, proszę iść do Autoryzowanego Salonu i zrobić małe show - "nie wyjdę, póki nie zostanie załatwione; Era jest do bani".

...

Co o tym myślimy/myślę?

Korzystam z usług Ery od początku tej sieci i nie zamienię na nic innego. Mam kilka telefonów w Erze Biznes, Blueconnecty itd. Droższe/tańsze - whatever. Już powinniśmy się nauczyć, że coś dobrego kosztuje, ale każdy - zdaje się - chciałby mieć 6mbit internet za 39zł. Niestety to nie Szwecja czy Holandia. W domu mam internet Aster 10mbit, za który płacę 110zł (w pakiecie; taniej; normalnie ~150zł). W Polsce najlepszy internet na liniach TPSA udostępnia Netia i to się szybko nie zmieni. Są drodzy? Owszem - ale mniej awaryjni.

btw. nie ma rzeczy/usług bezawaryjnych - każdemu coś się kiedyś popsuje, pomimo tego, że milionom osób nie... tak to już jest. po prostu.

pozdr.
a.
EraInternetUser
Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 01 cze 2008, 12:31

Era- internet stacjonarny.

Post autor: EraInternetUser » 08 cze 2008, 12:43

To może także odpowiem w punktach mstplk:
1. Po co się człowieku wypowiadasz w temacie usługi "Era internet stacjonarny", skoro nie jesteś jej użytkownikiem. Napisałeś, bo pewnie jesteś z Ery - .. to takie typowe, że aż nie będę komentował...
2. Chciałeś się pochwalić łączem u innego operatora, to załóż osobny watek dotyczący intenretu od Aster i tam opisz swoje uwagi, a nie zaśmiecaj tego tematu (sprawdź jaki jest powyższy temat).
3. Pisz na temat, podaj fakty i wtedy dyskutuj. Co można jednak pisać o użytkowaniu produktu, którego się nie posiada... specjalista teoretyk, a swoje "złote myśli" zachowaj dla siebie, ponieważ nic nie wnoszą do tematu.
4. Napisałeś pewną niedorzeczność (cyt.):
mstplk pisze:"5. Polecam również trochę zdrowego rozsądku, a mniej wypłakiwania się na forach.."
Wiem, że trudno pojąć Ci intencje napisania przeze mnie powyższych informacji jako znanemu pracownikowi Ery ale spróbuję wytłumaczyć, tak dla słabszych:
Po to napisałem szczegółowo o swoich doświadczeniach z usługą "Era internet stacjonarny", żeby innych przestrzec przed tym co może ich także spotkać - nie powiedziane, że musi.
Niech inni wiedzą jak wygląda sprawa "naprawiania" awarii w Erze i mając tego świadomość, będą podejmować decyzję o podpisaniu u nich umowy.

Jest oczywiste, że każdy inteligentny forumowicz, wyciągnie z opisanych przeze mnie problemów z operatorem i brakiem zapisów dot. terminu usunięcia awarii odpowiednie dla siebie wnioski.
Nie robię tragedii, bo jak widzisz mam alternatywne dojścia do netu.
Informuję członków internetowej społeczności o ewentualnych problemach jakie mogą ich spotkać, a ten, jak jasno widać z moich opisów JEST.

W związku z powyższym, Twoje demagogiczne wypowiedzi nic tu nie zmienią - każdy ma swój rozum i sam zdecyduje ale przynajmniej dzięki mnie będzie decydował bardziej świadomie - nadążasz?

Napisałeś także:
mstplk pisze:"6. Proszę przeczytać umowę i sprawdzić czy czas reakcji jest wpisany na papier i czy nie ma przy nim określników-haczyków, typu "minimum 60 godzin". Proszę również sprawdzić na czym polega usługa testowa."
Oznacza to, że po prostu nie przeczytałeś napisanych przeze mnie wyżej postów lub co bardziej prawdopodobne, specjalnie jako pracownik Ery, (nie dziwię się, bo większość mówi co innego w odpowiedzi na to samo pytanie) wprowadzasz dezinformację. ".. to takie typowe, że aż nie będę komentował..." (jeszcze raz pozwoliłem sobie na cytat "z ciebie").

Zacytowałem wyraźnie udzieloną mi odpowiedź z [email protected]:
"Odpowiadając na Pana zgłoszenie, pragnę wyjaśnić, że nie jest możliwe określenie, ile czasu będzie trwało usuwanie ewentualnych awarii czy problemów z działaniem usługi i nie jest to również regulowane przez regulaminy."

Ostatni cytat z Twoich "porad":
mstplk pisze:"7. W naprawdę najgorszym wypadku, proszę iść do Autoryzowanego Salonu i zrobić małe show - "nie wyjdę, póki nie zostanie załatwione; Era jest do bani"."
Człowieku, nie oceniaj innych wg swojego charakteru, to nie działa w ten sposób!

W podsumowaniu:
Cel mojej wypowiedzi: nagłośnienie i zwrócenie uwagi członkom internetowej społeczności na zaistniały problem braku zapisu dot. granicznego terminu usunięcia awarii przez Erę, a to chyba problem prawny.

Skup się na tym, na niczym więcej w tej sprawie.
Nie staraj się bronić tego, czego zgodnie z przedstawionymi przeze mnie faktami, obronić się nie da.

Nie wypowiadaj się w temacie, który jak widać Ciebie nie dotyczy.
mstplk pisze:Co o tym myślimy/myślę?
Masz rozdwojenie jaźni, czy z przyzwyczajenia wypowiadasz się w liczbie mnogiej jako firma... Era.
mstplk
Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 08 cze 2008, 11:12

Era- internet stacjonarny.

Post autor: mstplk » 08 cze 2008, 15:39

Szanowny Panie,

tytułem wstępu: bardzo Pana proszę - nie przeszliśmy na "Ty". troszeczkę ogłady. pisanie ironicznie i z podtekstem o mojej inteligencji czy świadomości jest co najmniej niegrzeczne.

otóż zapomniałem, jak zwykle zresztą, napisać "ku chwale Ery", w której przecież pracuję... zapomniałem również dodać, że Era jest najlepszym możliwym rozwiązaniem w Polsce, a my, jako firma, dokładamy wszelkich starań by dezinformować klientów, polepszać wizerunek swoich usług i tak naprawdę świadczyć je w złej formie, pisząc, że są dobre.

a teraz na serio... zapomniałem napisać moje stylowe "nie, nie pracuję w X", bo ludzie często - w niegrzecznym stylu Szanownego Pana - posiłkują się tym, że pracownicy mają obowiązek bronić swojej firmy, a jeśli ktoś coś zachwala i do tego pisze poprawnie i po polsku, to na pewno jest pracownikiem tejże firmy!

otóż nie... pracuję jako kreatywny w warszawskiej agencji. związany z Erą mogę być tylko w sposób kliencki i żaden inny. Era Internet Stacjonarny mam założony w drugim domu, z którym nigdy nie miałem problemów (może mały problemik podczas instalacji). Nie musiałem o tym wspominać, bo wydało mi się to oczywiste. Nie piszę/czytam na forach dla zasady tylko dla poszerzania wiedzy (mojej i czyjejś). I może ubiegnę Pana: znam się na sprawach informatycznych, telekomunikacyjnych itd. W dość dużym stopniu.



Co do całej sprawy... wyciąga Pan bardzo mocne wnioski z bardzo prostych słów - czytaj: nadinterpretacja. Problem w tym, że ludzie nie czytają regulaminów, papierów które podpisują... Oferta trafia do Internetu przez media branżowe, na stronie Ery nic o tym nie ma, oficjalna oferta na EIS nie istnieje... to już jest ciekawe. Skoro słusznie wypomniał mi Pan, że nie zauważyłem, iż "regulamin nie reguluje" to powinien Pan:
a) nie podpisać tak brzmiącej umowy i zgłosić ją do UOKiK
b) posiłkować się prawem konsumenta (jeśli regulamin nie reguluje, reguluje je polskie prawo; zawsze; chyba, że w regulaminie jest "Era zastrzega sobie prawa do odmówienia naprawy, wydłużenia czasu naprawy do 2 lat itd" - nie przytoczę, bo nie mam umowy przed sobą)
c) podpisać, tak jak Pan to zrobił, zacisnąć zęby i przyznać się do błędu
EraInternetUser pisze:Po to napisałem szczegółowo o swoich doświadczeniach z usługą "Era internet stacjonarny", żeby innych przestrzec przed tym co może ich także spotkać - nie powiedziane, że musi.
Niech inni wiedzą jak wygląda sprawa "naprawiania" awarii w Erze i mając tego świadomość, będą podejmować decyzję o podpisaniu u nich umowy.
Proszę Pana... Jeśli zawieram z Panem umowę, w której zobowiązuję się dostarczać Panu jabłka, codziennie, do końca dnia roboczego, to nie może mieć Pan pretensji, że dostarczyłem je do Pana o godzinie 23:40. Umowa to PRAWO... Podpisał Pan = zgadza się Pan na warunki. I nie, Pan nie chce pokazać, że to LUKA PRAWNA, bo to żadna luka. To zabezpieczenie się operatora przed przepracowaniem. Test zakładał, że będą błędy więc Era nie zobowiązuje się do czasowego naprawienia usterki. Choć może się to wydawać głupie, nielogiczne, nieludzkie itd. to umowa jest umową. Można w niej zawrzeć wszystko co jest fizycznie wykonalne, zgodne z prawem i nie naruszające czyichś dóbr osobistych, moralnych itp.
EraInternetUser pisze:Oznacza to, że po prostu nie przeczytałeś napisanych przeze mnie wyżej postów lub co bardziej prawdopodobne, specjalnie jako pracownik Ery, (nie dziwię się, bo większość mówi co innego w odpowiedzi na to samo pytanie) wprowadzasz dezinformację. ".. to takie typowe, że aż nie będę komentował..." (jeszcze raz pozwoliłem sobie na cytat "z ciebie").
Przeczytałem. Co do pracownika Ery już się wypowiedziałem. Teraz co do dezinformacji i odpowiadania różnie na to samo pytanie:
- Era szkoli swoich pracowników Hot Line w zakresie znajomości regulaminów, oferty i możliwości rozwiązań, komparacji itd. itd. To wręcz logiczne, że każdy konsultant ujmuje tą samą rzecz inaczej. I nie chodzi o to, że usługa kosztuje 40zł, a jeden konsultant powie, że 32,78, drugi 40zł, a trzeci "około 33zł". Jeden myślał netto, drugi brutto. To tak jak recepta lekarska. Nie każdy lekarz przepisze to samo. Co ma zrobić konsultant jeśli nie wie co się dzieje? Oni nie mają takiej wiedzy. Kiedy dzwoni się pierwszy raz, dowiadują się w dziale technicznym czy są jakieś problemy. Jeśli tak - streszczają sprawę dzwoniącemu. Jeśli nie - zgłaszają sprawę. Co się dzieje dalej - to już sytuacja "powyżej ich obowiązków".
- każdy duży i solidny gracz w Polsce, w ramach ustaw antymonopolowych i innych pierdół, z reguły wydaje zakaz komunikowania się poza firmą w obronie marki czy jakkolwiek to nazwać. Wątpię również, że dział marketingowy zabawia się w dyskusje na forach. Są działy analityczne, które zbierają takie informacje, ale nie trollingu czy spamu. Konsultanci to niestety tylko pionki, którzy wykonują dobrą robotę (oczywiście nie wszyscy), ale nie mają wiedzy działu technicznego, ani szefa działu usług.
EraInternetUser pisze:Człowieku, nie oceniaj innych wg swojego charakteru, to nie działa w ten sposób!
Ojej... Szkoda, że od zawsze zasada "jesteś wirtualny - jesteś nikim" jest wykorzystywana w sposób wszelaki. Zazwyczaj pokazanie się osobiście i zgłoszenie sprawy w formie "oficjalnej" przynosi lepsze efekty. Ale niech Panu będzie, nie pouczam, każdy robi jak uważa. I to nie cecha charakteru, na Boga, tylko umiejętności lawirowania pomiędzy problemami - czytaj: rozwiązywania ich.
EraInternetUser pisze:Nie staraj się bronić tego, czego zgodnie z przedstawionymi przeze mnie faktami, obronić się nie da.
Na pewno? Umowa - pierwszy fakt. Drugi - nie pisze Pan nic o sytuacji panującej wokół łącza - może błąd leży po Pana stronie? Może coś jest nie tak ze sprzętem? Jaką ma Pan konfigurację sieciową w domu? Tak, wiem, "konsultant powiedział, że to wina Ery". Czasami jednak przyporządkowuje się to na zasadzie "co Panu nie działa? Internet? aa, bo tam coś się u nas popsuło..". Chcę przez to powiedzieć, że Pana "awaria" nie musi być przypisana do awarii Era/TPSA, albo TEJ awarii.
EraInternetUser pisze:Nie wypowiadaj się w temacie, który jak widać Ciebie nie dotyczy.
Temat dotyczy usługi Era Internet Stacjonarny, albo problemu Szanownego Pana... Więc zgodnie z tym co Pan pisze, prawo wypowiadania się w tym temacie ma tylko PTC Era lub Szanowny Pan.
EraInternetUser pisze:Masz rozdwojenie jaźni, czy z przyzwyczajenia wypowiadasz się w liczbie mnogiej jako firma... Era.
Z przyzwyczajenia wypowiadam się w liczbie mnogiej, bo Szanowny Panie, obok mnie stoi/stała moja żona, która poleciła mi tak napisać. Niestety prawem zabronione jest wypowiadanie się w imieniu podmiotów trzecich, czyli "firmy Era" (to też podpowiedziała żona) :-)

Pozdrawiam(y)
A&A

P.S. Żeby nie było - moja umowa odnośnie EIS była zawarta przed 1.04, z racji "dla przyjaciół Era". Spieszę z adnotacją iż "przyjacielem Era" jestem dlatego, że mam pracujących tam znajomych co NIE OZNACZA, że moim hobby czy moralną konstytucją jest obrona firmy Era. Jeśli chodzi o ofertę Era Biznes, też zachodzili mi parę razy za skórę...
EraInternetUser
Użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 01 cze 2008, 12:31

Era- internet stacjonarny.

Post autor: EraInternetUser » 08 cze 2008, 18:34

W nawiązaniu do Twojej poprzedniej wypowiedzi:
mstplk pisze:niezły topic, Panie EraInternetUser....
informuję, że użyte przez Ciebie słowo "Topic" to temat, a nie ja go zakładałem, z tego co pamiętam założył go max .
Pewnie miałeś na myśli post, odpowiedź, itp., w tym temacie (topicu)?

Artur, nie przeszliśmy na "Ty", bo nie musieliśmy.
To zwyczajowo przyjęta forma na forach internetowych - nie żartuj, nie wiedziałeś?

Możesz się do mnie zwracać "Szanowny Panie" ale taka forma zastosowana na forum, wygląda raczej śmiesznie i sztywno.
Jednak o gustach się nie dyskutuje, skoro tak lubisz, Twoja wola, używaj. Ja nie mam nic przeciwko temu.

Pisząc ostatnią odpowiedź, odwaliłeś jak to się mówi, kawał (...) nikomu niepotrzebnej roboty - bo nie wnosi ona nic do poruszonej przeze mnie sprawy.
W dodatku jak piszesz, zaangażowałeś w to żonę... nie wierzę...
Chłopie, jest piękna pogoda, zabierz żonę na spacer, do kina, nad jezioro albo po prostu porozmawiaj z nią, przytul, pocałuj, posłuchaj muzyki, napij się wina... ale na miły Bóg nie angażuj jej w to pisanie, bo ten czas jest dla niej z pewnością stracony.

Jesteś niekonsekwentny pisząc:
mstplk pisze:...pisanie ironicznie i z podtekstem o mojej inteligencji czy świadomości jest co najmniej niegrzeczne.
skoro niegrzecznie napisałeś:
mstplk pisze:...5. Polecam również trochę zdrowego rozsądku,...
Moim zdaniem inteligencja i zdrowy rozsądek chodzą w parze... - jak sądzisz?

Coś tam pisałeś o jabłkach, nie wiem czy masz sad, czy warzywniak, widać jakiś biznes, bo masz Erę Biznes ale jako biznesmen, powinieneś wiedzieć, że nie wszystkie przepisy, umowy itp. są zgodne z prawem i dlatego często są zmieniane przez powołane do tego instytucje, zazwyczaj na wniosek użytkowników, czyli ludzi, których one dotyczą.
Ale to przecież jest tak oczywiste, że nie trzeba tego tłumaczyć - prawda?!
mstplk pisze:Proszę Pana... Jeśli zawieram z Panem umowę, w której zobowiązuję się dostarczać Panu jabłka, codziennie, do końca dnia roboczego, to nie może mieć Pan pretensji, że dostarczyłem je do Pana o godzinie 23:40. Umowa to PRAWO...
Zły przykład. W odniesieniu do Ery powinno być:
Jeśli zawieram z Panem umowę, w której zobowiązuję się dostarczać Panu jabłka codziennie, to nie może mieć Pan pretensji, że dostarczałem je do Pana codziennie, aż pewnego dnia zrobiłem sobie przerwę, która trwa tydzień lub może trwać nie wiadomo ile...
mstplk pisze:Z przyzwyczajenia wypowiadam się w liczbie mnogiej, bo Szanowny Panie, obok mnie stoi/stała moja żona, która poleciła mi tak napisać. ...
Tym tłumaczeniem rozbroiłeś mnie całkowicie - ROTFL - no comments.

Dziękuję za pozdrowienia i także pozdrawiam Twoją żonę.

Powtórzę jeszcze raz i na tym kończę wymianę uprzejmości z Tobą Arturze, bojowniku Ery.
EraInternetUser pisze:Cel mojej wypowiedzi:
nagłośnienie i zwrócenie uwagi członkom internetowej społeczności na zaistniały problem braku zapisu dot. granicznego terminu usunięcia awarii przez Erę, a to chyba problem prawny.

Skup się na tym, na niczym więcej w tej sprawie.
Proszę Cię jeszcze raz, przestań zaśmiecać ten watek.
Ja przestaję odpowiadać na Twoje nie związane z tematem wypowiedzi, nie mam na to czasu, powyższy cel został osiągnięty.
Każdy inteligentny forumowicz, który ma zamiar podpisać umowę w Erze z pewnością z skorzysta z zamieszonej przeze mnie informacji i zadecyduje wg swojego uznania i przynajmniej będzie decydował świadomie.

Pozdrawiam Cię Arturze
Pozdrowienia także dla Twoich kolegów z Ery, niektórzy z pewnością wiedzą co mówią, a niektórzy niekoniecznie o czym
ravi8
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 11 cze 2008, 20:35

Era- internet stacjonarny.

Post autor: ravi8 » 12 cze 2008, 7:33

Koniec niskich cen... Od 11 czerwca Internet od Ery dostępny jest komercyjnie.
Nowe ceny:

1Mb/s 2Mb/s 6Mb/s
3 lata 49zł 79zł 109zł
2 lata 59zł 89zł 119zł
1 rok 79zł 109zł 129zł
DanGor
Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 09 maja 2008, 23:31

Era- internet stacjonarny.

Post autor: DanGor » 15 cze 2008, 22:41

Oto skany z ulotki, którą dostałem w Erze

Obrazek


Obrazek


Obrazek
fafik
Użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 12 paź 2006, 22:45

Era- internet stacjonarny.

Post autor: fafik » 17 cze 2008, 19:42

EraInternetUser pisze:Mam usługę Era Internet stacjonarny od kilku miesięcy, wszystko było ok... do czasu awarii, kiedy to w trakcie przeglądania stron www raptem przestała działać.
Zgłosiłem natychmiast awarię, otrzymałem informację, że mają do 60 godzin na jej usunięcie - TO JUŻ MNIE TROCHĘ ZATKAŁO!
W TP S.A. takie sprawy były załatwiane od ręki, dodam, że nie bardzo lubię tą firmę z powodu cen jakie żądają za swoje usługi.
Trzeba im jednak przyznać, że jakość tych usług jest więcej niż dobra, a czas reakcji na problemy, przynajmniej w moim przypadku, był natychmiastowy.
W tej chwili minęły już 3 dni od wystąpienia awarii usługi, z tego co się dowiedziałem, to problem leży po stronie urządzeń Ery (określili to jako problem z requestem).
3 dni, czyli 72 godziny, a powiedzieli, że mają 60 godzin na usunięcie awarii.
Do tej pory nikt nie odpowiedział na wysłane przeze mnie 3 e-maile do [email protected], ani nie zadzwonił z wyjaśnieniem, pomimo złożonej przez konsultanta podczas rozmowy telefonicznej obietnicy skontaktowania się ze mną, do godz. 15:00 30.05.2008, czyli prawie dwa dni temu.

Powyżej opisana sytuacja to porażka dla działu technicznego firmy oraz osób odpowiedzialnych za kontakt z klientami.
Jak to świadczy o fachowości osób, które nie potrafią przez 3 dni naprawić usterki, która leży po stronie ich urządzeń.
Odpowiedź jest moim zdaniem jedna, po prostu olali sprawę, tak technicy, jak i konsultanci, co przedstawiłem wyżej.

Co z tego, że cena jest atrakcyjna, skoro świadczenie usługi oraz reakcja na zgłoszoną awarię jest po prostu beznadziejna
Mi nie zależy na necie dostępnym wtedy, kiedy Era będzie miała na to ochotę.
Płacę za usługę i żądam jedynie jej ciągłego świadczenia.
Zawsze coś się może zepsuć, to tylko urządzenia ale naprawa i informacja powinny być jak najszybsze.

WNIOSEK:
Jeżeli zależy wam na dobrej jakości usługi, zapłaćcie więcej i wybierzcie łącze w TP S.A.
Jeżeli chcecie mieć tanio, to oferta Ery jest chyba w tej chwili najkorzystniejszą na rynku ale liczcie się z wkurzaniem i kilkudniowymi przerwami w dostępie do netu.

Wybór jak zawsze należy do kupującego.

Dam znać jak i kiedy sprawa się zakończyła.
fajna mozliwosc stowrzyl iplus, mozna na tydzien wziac sobie net i przetestowac, w razie jakby sie komus cos nie podobalo, mozna zwrocic bez zadnych zobowiazan i kar. wedlug mnei warta uwagi oferta. co do tepsy, kurcze nie jestem przekonany czy net w tesie jest dobrym rozwiazaniem, w netii masz o 20% tansza te sama oferte, lepszy bok , wnioski sie same nasuwaja.
Toro
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:15

Era- internet stacjonarny.

Post autor: Toro » 23 lip 2008, 10:20

No własnie jak sprawa sie skończyła?
uzytkownik123
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 03 lut 2009, 23:22

Era- internet stacjonarny.

Post autor: uzytkownik123 » 03 lut 2009, 23:25

EraInternetUser pisze:8 dzień - usługa Era internet stacjonarny nadal nie działa.
Dostaję wyjaśnienie e-mailem z [email protected], następującej treści:

"Odpowiadając na Pana zgłoszenie, pragnę wyjaśnić, że nie jest możliwe określenie, ile czasu będzie trwało usuwanie ewentualnych awarii czy problemów z działaniem usługi i nie jest to również regulowane przez regulaminy. "

I co Wy na to?
Nazwanie tej firmy dziadowską, to moim zdaniem duży komplement...

Korzystam z kawiarenki internetowej płacąc 4,00 zł/godzinę.

Podsumujmy:
49,00 zł - abonament miesięczny
28,06 zł - abonament socjalny za łącze TP S.A.
30,00 zł - kilka telefonów do BOA Ery dot. niedziałania usługi - najprostsze dowiedzenie się czegoś lub nie, to rozmowa (czekanie ze słuchaniem muzyki) ok. 7-10 minut
4,00 zł/godz. korzystanie z kawiarenki
??? czas niedziałania usługi dostępu do internetu
wkur... się - bezcenne!

Policzcie sami, czy to okazyjna cena?!

cdn. ...
ODRADZAM brać pod uwagę tego typka co wypisuje swoje żale. Identyczne treści, które wypisuje widuję na różnych forach. Zapewne robol tego molocha Tepsy-wyzyskiwacza. Tepsie nie podoba się, że rośnie w oczach konkurencja i stąd takie treści oczerniające. Brakuje tylko, że by napisał "lepiej płacić drożej w TP niż, taniej gdzie indziej".

Pozdrawiam i polecam Erę. Olać Tepse i jej monopolistyczne zapędy! Precz z abonamentem!

Tutaj jego tzw. czarny PR, oczernianie:
http://www.operatorzy.pl/news;more=1628993578
albo tutaj
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1026587.html

zapewne też na wielu innych forach zachwalających dobrego dostawce internetu. Tepsa jest jak nasz PZPN... do bani!

Tepsa wynajęła amatora. :D
jacek6666
Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 26 lut 2009, 20:15

Era- internet stacjonarny.

Post autor: jacek6666 » 26 lut 2009, 20:35

Mam podobny problem.
W sierpniu 2008 podpisałem umowę na 3 lata z Erą.
Dotychczas usługa nie sprawiała problemów ale tydzień temu nie mogłem połączyć się z internetem. Zadzwoniłem do boa i zgłosiłem awarię. Po 60 godzinach napisali mi smsa że sprawdzili łącze i wszystko jest ok a internet dalej mi nie działał. Zadzwoniłem ponownie i przedstawiłem swój problem jeszcze raz. Konsultant stwierdził że może być to wina sprzętu, więc udałem się do sąsiada, który posiadał neostrade, wpisałem tylko jego login i hasło i net hulał. Zadzwoniłem więc jeszcze raz i powiedziałem że sprawdziłem sprzęt i sprzęt jest ok, więc konsultant przyjął zgłoszenie awarii jeszcze raz i po 60 godzinach znowu dostalem poobnego smsa, więc zadzwoniłem jeszcze raz i znowu zgłosiłem awarię ale już nie mam nerwów, zwłaszcza że jestem inżynierem elektronikiem ze specjalizacją sieci komputerowe, i dodatkowo pracuje w firmie teleinformatycznej i trafia mnie jak konsultant czytał mi z kartki co mam po kolei robić żeby mieć połączenie z siecią (uczył syn ojca jak sie dzieci robi :)). Czy ma ktoś z was może numer do działu technicznego ery abym mógł porozmawiać z kimś konkretnym, znającym sprawę, bo biuro obsługi abonenta w erze to wielka porażka, po co ich zatrudniać skoro potrafią tylko przyjąć awarię, mogli by ich wszystkich zwolnić i zastąpić informacja od automatycznej sekretarki - "jeżeli chcesz zgłosić awarię - wciśnij 1 ".
Jeżeli ktoś chce wziąć internet w Erze na łączach TP SA stanowczo odradzam. Łącza nie są Ery więc jeżeli zdarzy sie awaria to Era zdana jest na TP SA czyli konkurencję. Cena internetu w Erze jest atrakcyjna ale coś za coś.
Awatar użytkownika
Kpc21
Junior
Posty: 1369
Rejestracja: 17 paź 2008, 20:11
Kontakt:

Era- internet stacjonarny.

Post autor: Kpc21 » 02 mar 2009, 22:29

Podobno Era Stacjonarna ma problemy z DNS-ami.

Może spróbować więc ustawić inne DNS-y w konfiguracji połączenia, np. OpenDNS?
Obrazek... i znów: Obrazek, i... Obrazek ponownie. Co wymyślą następne?
jacek6666
Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 26 lut 2009, 20:15

Era- internet stacjonarny.

Post autor: jacek6666 » 06 mar 2009, 19:28

DNSy można wpisywać gdy ma się połączenie np. działa gg i torrenty, emule itp a nie wchodzą strony internetowe wtedy można wpisać open dns.
Mój problem z netem został rozwiązany gdy za trzecim razem zgłosiłem awarię, ale sporo sie musiałem wysilić żeby wytlumaczyć konsultantowi że mój modem jest sprawny.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Internet”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości